To pierwszy artykuł z serii wywiadów z wybitnymi blogerami na temat ich celów, nawyków i systemów produktywności.
Pierwszym blogerem w serii Golden Goals jest J.D. Roth z Get Rich Slowly, prawdopodobnie najbardziej udanego bloga o finansach osobistych. Ale to nie tylko jego sukces sprawił, że zaprosiłem J.D. do udziału w tej serii. Z pewnością jest wybitnym blogerem, ale podziwiam J.D. odkąd odkryłem jego blog za zdroworozsądkowe podejście, szczery styl pisania i filozofię, że budowanie majątku nie powinno odbywać się z dnia na dzień. Jest przeciwieństwem marketerów promujących szybkie wzbogacenie się – buduje majątek jak buduje swojego bloga – cegiełka po cegiełce.
1) Co uważasz za swoje największe osiągnięcie w ostatnich kilku latach? Jeśli chcesz, możesz dodać inne osiągnięcia lub cele.
Moim największym osiągnięciem było znalezienie celu. Przez lata dreptałem przez życie bez prawdziwego celu. Działałem automatycznie. Nienawidziłem swojej pracy. Czułem się, jakbym zawiódł, jakbym nie spełnił obietnic z młodości.
Kiedy byłem młody, chciałem być pisarzem. Ale jak większość wczesnych celów, bardziej pociągała mnie idea niż rzeczywista praktyka. Nie wiedziałem, co to znaczy być pisarzem. Przez dekadę po ukończeniu studiów nie napisałem niczego. Pod koniec lat 90. zacząłem prowadzić dziennik internetowy. W 2001 roku stał się blogiem. Z czasem ten blog stał się sposobem na zaspokojenie mojej potrzeby pisania.
W zeszłym roku zdałem sobie sprawę, że blogowanie może być legitnym wykorzystaniem moich umiejętności pisarskich. Także stało się oczywiste, że mogę na tym zarobić pieniądze. Więc oto jestem tu dzisiaj, pisząc dla zarobku. To w ogóle nie jest tak, jak się spodziewałem, ale w pewnym sensie to lepsze. Piszę każdego dnia. Przeprowadzam badania. Pomagam ludziom. Mam cel.
2) Co było kluczem do osiągnięcia tego sukcesu? Czy to była jedna rzecz, czy może kilka czynników?
Myślę, że było kilka czynników, które pozwoliły mi osiągnąć sukces.
Po pierwsze, zawsze miałem otwarty umysł. Jestem ciekawy wielu rzeczy. Jestem otwarty na nowe doświadczenia. To pozwoliło mi dostrzec możliwości, które inaczej mógłbym przegapić.
Po drugie, gdy zrozumiałem, co zamierzam robić, poświęciłem się temu z determinacją. Wcześniej zawsze byłem trochę leniwy. Ale kiedy miałem cel, sens, rzuciłem się w to z pasją. Pracowałem ciężko.
Wreszcie, starałem się podejść do swoich celów z równowagą osobistych wizji i mądrości innych. Czytam i słucham, co inni mają do powiedzenia na dany temat, ale łagodzę ich poglądy własnymi opiniami. Jest wielu ludzi, którzy powiedzą ci, że tak powinno się prowadzić stronę internetową lub tak powinno podejść się do finansów osobistych. Nie wierzę, że jest jeden właściwy sposób. Biorę porady od innych i wykorzystuję je, ale wyznaczam własną ścieżkę, gdy czuję, że to konieczne.
3) Jakie są niezbędne nawyki, które ukształtowałeś, aby osiągnąć swoje cele?
Ciężka praca! Serio.
Niedawno kupiłem starą książkę (z lat 20., jak sądzę) zatytułowaną „Touchstones of Success”. Zawiera wywiady z ówczesnymi mężczyznami sukcesu. Prawie każdy z nich wymienia te same dwa czynniki: ich matki i ciężką pracę. Moja matka miała niewiele wspólnego z moim obecnym sukcesem. Ale ciężka praca miała z tym wszystko do czynienia.
Piszę niemal codziennie, często przez kilka godzin. Stale czytam. Zawsze pochłaniam informacje z książek, magazynów i stron internetowych. Czasami jest to przytłaczające. Rozumiem, że poświęcając się w całości moim celom teraz, poświęcam inne chwilowe przyjemności. Mówię sobie, że cieszyłem się tymi przyjemnościami w ciągu ostatnich dziesięciu lat, kiedy nie miałem celu. Jasne, miałem wtedy zabawę, ale czułem, że czegoś mi brakowało. Teraz czuję się spełniony. A może po kilku latach ciężkiej pracy będę mógł odprężyć się i zebrać nagrody przez resztę życia.
4) Jak często myślisz o swoich celach, oceniasz je i realizujesz?
Niezbyt często. Może raz na trzy do sześciu miesięcy.
Co zwykle się dzieje: jakiś kryzys zmusza mnie do ponownego przemyślenia obecnej sytuacji i drogi, którą podążam. Spędzam dzień lub dwa nad przemyśleniami o moich celach. Spisuję je na papierze (a właściwie w pliku tekstowym). Ten proces jest dość intensywny i bardzo się na nim skupiam. Ale kiedy już spiszę swoje cele, rzadko się do nich odwołuję, chyba że przypadkiem na nie trafię podczas jakiegoś czyszczenia. Czuję, że to jest obszar w moim życiu, który mógłby zostać ulepszony.
5) Opisz, jak pokonujesz porażki, jak się podnosisz, gdy się zmagasz, i jak się motywujesz, gdy entuzjazm słabnie.
Kiedyś pozwalałem, by porażki mnie załamywały, ale coraz bardziej uczę się z nimi radzić, uczyć się na swoich błędach. Na przykład, niedawno poproszono mnie o udzielenie wywiadu radiowego na temat ujemnej stopy oszczędności kraju. Zgodziłem się. Ale kiedy stacja zadzwoniła i byłem na antenie, zamarłem. Miałem tremę. Nie mogłem sobie przypomnieć nawet najprostszych faktów. Mówiłem i mówiłem, ale nic nie powiedziałem. To była porażka. Mogłem pozwolić, by to mnie przygnębiło — trochę się czułem przybity — ale zamiast tego postanowiłem potraktować to jako naukę. Napisałem e-mail do prowadzącej program, a ona zaoferowała kilka wskazówek, jak się poprawić następnym razem. (Również planuję wziąć udział w kursie publicznego przemawiania, gdy zaoszczędzę wystarczająco dużo pieniędzy z bloga).
Gdy mój entuzjazm słabnie, robię sobie przerwę na doładowanie. Wstaję i wyłączam komputer. Łatwo jest mi się zatracić w pracy, tak się skupić, że zaniedbuję inne aspekty mojego życia, szczególnie kondycję fizyczną. Kiedy tak się dzieje, to jakbym uderzał głową w ścianę. Pracuję bardzo ciężko, ale niewiele się dzieje. W takich chwilach nauczyłem się przestać, zrobić sobie przerwę, zignorować wszystkie rzeczy, które „muszę zrobić”. Na przykład, kilka tygodni temu miałem kilka ważnych rzeczy do napisania. Rzeczy po prostu się nie układały. Pisałem godzinami, ale czułem, że wszystko jest do niczego. Przyszła pora, aby pójść na urodziny przyjaciela, ale powiedziałem żonie, że nie mogę. Musiałem zostać w domu i pisać. Przekonała mnie, żeby pójść, i cieszę się, że to zrobiłem. Spędziliśmy trzy godziny jeżdżąc na rolkach. To było odświeżające. Mówię poważnie. Te trzy godziny na rolkach zrobiły więcej, by poprawić jakość mojego pisania przez następny tydzień, niż cokolwiek innego, co mogłem zrobić.
6) Czy możesz opisać swój system produktywności i podać jakieś wskazówki dotyczące produktywności dla ludzi?
Klucz do mojego systemu to: ZRÓB TO.
Mam zły nawyk odkładania rzeczy na później. Nauczyłem się, że jeśli chcę, aby coś zostało zrobione, muszę to po prostu zrobić. Na przykład przyjąłem system e-mailowy oparty na hybrydzie systemów sugerowanych przez Merlina Manna i Ginę Trapani. Kiedy przychodzi e-mail, staram się go natychmiast przetworzyć. (W praktyce moja skrzynka pocztowa faktycznie ma około 100 wiadomości czekających na przetworzenie). Uważam, że dzięki natychmiastowemu przetwarzaniu e-maili, ludzie szanują moją responsywność.
Inny klucz to priorytetyzowanie rzeczy. Działam obecnie nad utrzymaniem sześciu oddzielnych blogów. Uwielbiam każdy z nich, ale muszę nadać priorytet niektórym z nich nad innymi. Kiedyś moja osobista strona była moim najwyższym priorytetem. Teraz Get Rich Slowly zajmuje tę pozycję. Ważniejsze jest dla mnie tworzenie nowej zawartości dla GRS niż, powiedzmy, zamieszczanie wpisu na mojej stronie o inteligencji zwierząt.
Jeśli chodzi o mechanikę mojego systemu: są dość prymitywne. Właśnie szukam lepszego sposobu pracy. Obecnie używam BBEdit na Macu. Szeroki ekran jest niezbędny do mojej pracy, więc kupiłem laptopa 17″. Trzymam okno przeglądarki po lewej stronie ekranu i okno BBEdit po prawej stronie. Kiedykolwiek znajdę coś, co warto o tym napisać, tworzę nowy dokument. Mam setki dokumentów na dysku twardym, z których większość to niedokończone artykuły o finansach osobistych, inteligencji zwierząt czy vintage’owej kulturze popularnej. Trzymam kilka ważnych plików tekstowych jako stałe odniesienia:
-
Plik harmonogramu – Zawiera listę zaplanowanych artykułów na Get Rich Slowly na kolejny tydzień. Zawiera również informacje o ostatnich aktualizacjach każdego z moich innych stron oraz planowane artykuły.
-
Plik pomysłów – Jak wspomniałem, najczęściej gdy coś wydaje się dobrym tematem artykułu, zaczynam nowy plik tekstowy. Mam jednak również osobny plik tekstowy, który używam jako miejsce do zrzutu pomysłów, które pojawiają się w mojej głowie.
BONUSOWE INFORMACJE NIE ZWIĄZANE Z TYMI PYTANIAMI:
Odkryłem, że czerpię dużą korzyść z czytania, oglądania i słuchania innych historii sukcesu. Wiem, że to prawdopodobnie wydaje się banalne, ale nie obchodzi mnie to. Działa to. Czytanie na stronach takich jak 43 Folders, Lifehacker i Mutual Improvement utrzymuje mnie skoncentrowanym na pozytywnych aspektach. (Mam nadzieję, że Get Rich Slowly pomaga ludziom realizować ich cele finansowe). Mam iPoda. Mam subskrypcję w audible.com. Co miesiąc dostaję dwie książki. Jedna z nich to zwykle jakaś fikcja, ale druga to jakiś rodzaj książki samopomocowej. Starannie wybieram wysoko oceniane książki — nie ma nic gorszego niż zła książka self-help — i słucham ich podczas dojazdów. Są niesamowite.
Jeśli ktoś ciekawy możliwych książek do przeczytania w tym gatunku, polecam „50 Success Classics” Toma Butler-Bowdon, która oferuje krótkie podsumowania pięćdziesięciu takich tytułów. Ta sama książka jest bardzo motywująca. Można zbudować wspaniałą bibliotekę sukcesu z jej rekomendacji. (Pełna lista tutaj: 50 Success Classics.)
Przeczytaj także:all interviews in the Golden Goals series Zobacz także: