Czytelniczka Ann M. zadała pytanie:
Obecnie dzielę moje cele na dwa rodzaje: „Ciągłe”, dla celów, które nie mają określonego zakończenia, oraz „Cel podróży” dla tych, które zostaną osiągnięte i zakończone. Przykładem celu ciągłego byłoby utrzymanie pozytywnego nastawienia lub wizyta w muzeum lub teatrze co miesiąc. Celem podróży byłoby podróżowanie do 10 nowych krajów lub ukończenie projektu badawczego. Mam każdy rodzaj celu dodatkowo podzielony na obszary życia, o których wspomniałam wcześniej. Zdaję sobie sprawę, że niektóre z moich ciągłych celów powinny może stać się celami podróży, wyznaczając dla nich limity czasowe, ale czy limity czasowe powinny być zachowane, gdy działanie stało się już nawykiem? Na przykład mój 30-dniowy cel nitkowania zębów – to właściwie mój nawyk. Czasem pomijam go, ale rzadko więcej niż 2 dni z rzędu. Jednak wciąż jest to dla mnie cel, aby robić to codziennie. Czy nie powinno to przestać być celem, skoro stało się nawykiem? Myślę, że moje pytanie brzmi: kiedy coś zmienia się z celu w nawyk?
Najpierw powiem, że Ann jest świetnym przykładem dla nas wszystkich. Po pierwsze, widać, że dużo myślała o swoich celach i ma też świetne cele. A to, że jej 30-dniowy cel nitkowania zębów stał się nawykiem, jest dowodem na to, że skupiając się na celu przez 30 dni, faktycznie można stworzyć nowy, pozytywny nawyk.
Ale żeby odpowiedzieć na jej pytanie: Jak to widzę, nawyk prowadzi nas do celu. Na przykład, jeśli chcesz mieć zdrowe zęby, rozwijasz nawyk nitkowania. Jeśli chcesz schudnąć, możesz rozwijać nawyk biegania. To ogólna filozofia Zen Habits… koncentrować się na tym, co robisz każdego dnia, i tworzyć nowe nawyki, które prowadzą do długoterminowych celów. Skupiając się na celu przez 30 dni, stanie się on nawykiem, a po tym czasie będziesz działać na autopilocie.
Ale Ann ma rację — na początku celem jest stworzenie tego nawyku. Twoim celem jest skoncentrowanie się na pierwszych 30 dniach, aby stworzyć nawyk (różni się to w zależności od osoby, systematyczności i innych czynników, ale 30 dni to dobra zasada). To są kluczowe dni w kształtowaniu nawyku, kiedy naprawdę musisz skupić swoją energię.
Po tym okresie powinno być to znacznie łatwiejsze, ale wciąż wymaga trochę energii do utrzymania, zwłaszcza jeśli inne rzeczy w twoim życiu stawiają opór wobec tego nawyku (jeśli rzuciłeś palenie, śmierć w rodzinie może wywołać nawroty, na przykład). Nawyk nitkowania Ann prawdopodobnie będzie kontynuowany przez jakiś czas i nie będzie wymagał dużo energii do utrzymania… ale jeśli coś się zmieni w jej życiu, na przykład moving to Guantanamo Bay for an internship, i powiedzmy, że nitki do zębów nie będą łatwo dostępne w Gitmo, cóż, może to zakłócić jej nawyk. Lub jeśli rozwinąłeś nawyk biegania i zachorujesz na kilka tygodni, będzie to wymagało nowego zastrzyku energii i motywacji, aby ponownie zacząć ten nawyk. Nie powinno być to tak trudne jak na początku, ponieważ już jesteś do tego przyzwyczajony.
Podczas formowania nawyku, oto co sugeruję:
-
Stwórz pierwsze 30 dni jako skoncentrowany cel, kiedy naprawdę starasz się stworzyć zachowanie jako zakorzeniony nawyk. Przeglądaj go codziennie i upewnij się, że twoje skupienie pozostaje na tym nawyku każdego dnia.
-
Po tym początkowym okresie, przez następne 30 dni, przeglądaj cel co tydzień (zamiast codziennie), podczas tygodniowego przeglądu. Jeśli w twoim życiu nastąpi zmiana zakłócająca ten nawyk, wróć do poprzedniego poziomu, kiedy wymagał większego skupienia i energii, aby znów stał się nawykiem. Jeśli wszystko idzie dobrze, po prostu świętuj swój dalszy sukces i przeglądaj go w następnym tygodniu.
-
Po tym, przeglądaj go raz na miesiąc lub rzadziej, aby upewnić się, że wciąż jesteś na właściwym torze. To może trwać bez końca, chyba że uważasz, że to tak zakorzeniony nawyk, że nie trzeba go już przeglądać. Sugerowałbym jednak, aby co jakiś czas do niego wracać, by się upewnić. Jeśli jednak masz problemy z nawykiem, cofnij się do jednego z poprzednich dwóch poziomów.
Zobacz także: