ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Seria Golden Goals: Gina Trapani z Lifehacker o sztuczkach produktywności i sukcesie

To czwarty artykuł z serii wywiadów z wybitnymi blogerami na temat ich celów, nawyków i systemów produktywności.

Gina Trapani jest redaktor naczelną i założycielką Lifehacker, najważniejszego bloga o produktywności. Jest nie tylko nagradzaną blogerką, ale także programistką internetową i autorką, której książka Lifehacker: 88 Tech Tricks to Turbocharge Your Day ukazała się pod koniec zeszłego roku. Jest królową produktywności i sztuczek życiowych i jesteśmy podekscytowani, że możemy ją gościć w tej serii.

1) Co uważasz za swoje największe osiągnięcie w ostatnich kilku latach? Możesz dodać inne osiągnięcia lub cele, jeśli chcesz.

Opublikowanie mojej pierwszej książki, która opiera się na mojej stronie internetowej Lifehacker.com, to zdecydowanie największe osiągnięcie, jakie mam na swoim koncie w tej chwili. Jak większość ludzi, było to moim celem przez całe życie, ale w przeciwieństwie do większości, miałam szansę faktycznie to zrealizować.

2) Co było kluczem do osiągnięcia tego sukcesu dla Ciebie? Czy była to jedna rzecz, czy było wiele czynników?

To była kombinacja kilku czynników. Po pierwsze, inspiracja. Koncept sztuczek życiowych naprawdę mnie zafascynował. Była to doskonała nowa baza dla magazynu online. Następnie, wytrwałość. Prowadziłam stronę internetową przez cały rok, aktualizując ją kilkanaście razy dziennie, zanim pojawiła się możliwość stworzenia książki. Prowadzenie strony nie wydaje się trudne, ale jak pewnie wiesz – jest! Potem przyszło szczęście – agent zauważył stronę i zaproponował mi napisanie książki. Na końcu była to ciężka praca: 300 stron wymaga wielu długich godzin pisania i redagowania. Ale bez względu na to, jak wysoką górę musisz zdobyć, idziesz krok po kroku.

3) Jakie nawyki pomogły Ci osiągnąć Twoje cele?

Dwie główne rzeczy naprawdę mi pomogły. Po pierwsze, zapisywanie mojego postępu w czasie. To niezwykle motywujące widzieć, jak daleko zaszłam i dążyć do osiągnięcia jeszcze więcej. Po drugie, sprawdzone sztuczki do wykonywania ciężkich zadań, których normalnie bym unikała. Mam wiele technik, które tutaj stosuję. Na przykład, pisałam książkę Lifehacker w serii czasowych zrywów. Nastawiałam kuchenny timer na 60 minut i pisałam zawzięcie, aż zabrzmiał dzwonek, wtedy robiłam przerwę. Takie zrywy pracy naprawdę pomagają mi pokonać prokrastynację i posuwać projekt do przodu.

4) Jak często myślisz o swoich celach, przeglądasz je i podejmujesz działania?

Szczerze mówiąc, nie tak często, jak mogłabym. Nie jest to u mnie zaplanowana, regularna aktywność, a bardziej spontaniczny proces. Wyznaczyłam sobie dwie główne misje, które mi przyświecają i kierują mną przy ustalaniu celów – jak na przykład ukończenie książki. Jeśli czuję opór wobec czegoś w moim życiu, zatrzymuję się i zastanawiam, czy to dlatego, że nie zgadza się to z moim „oświadczeniem misji” – to jest moje spontaniczne przeglądanie. Jeśli chodzi o podejmowanie działań, idealnie każdy mój dzień przybliża mnie do moich celów.

5) Jak pokonujesz porażki, podnosisz się z trudności i motywujesz się, gdy twój entuzjazm spada?

Dla mnie to wszystko kwestia intencji. Jeśli naprawdę mam trudności z osiągnięciem czegoś, odsuwam się i ponownie pytam siebie, czy cel jest czymś, czego naprawdę chcę. Może nie jest i lepiej spożytkować mój czas i energię gdzie indziej. (To nie jest poddawanie się, to jest mądre działanie.) Jeśli jednak tak i mogę ponownie połączyć się z pierwotną chęcią i intencją, która mną kierowała na początku, to wracam na właściwą drogę. Ważne jest pamiętanie, że bez porażek nie ma sukcesu.

6) Czy mogłabyś opisać swój system produktywności i podzielić się wskazówkami produktywności dla innych ludzi?

Moje metody są dość proste i minimalistyczne, i zgadzają się, choć nie przestrzegają dosłownie, z systemem „Getting Things Done” Davida Allena. Mam przygotowane miejsca do gromadzenia moich „materiałów” – jak papierowy inbox, lista rzeczy do zrobienia i kilka karteczek w tylnej kieszeni – i przenoszę tam z głowy wszystko, co tylko mogę. Następnie przetwarzam każdy kanał wpływający i ustalam priorytety tego, co muszę zrobić i kiedy, zgodnie z moimi celami.

Bez wstydu przyznaję: Mam mnóstwo trików produktywności na Lifehacker.com, a dokładnie 88 z nich w mojej książce (Lifehacker: 88 Tech Tricks to Turbocharge Your Day). Więc koniecznie je sprawdź!

Zobacz także: