Niewiarygodne, ale w tym miesiącu mija 10 lat od kiedy założyłem Zen Habits. To była niesamowita dekada i chciałbym dziś zastanowić się nad tymi latami.
Widziałem tak wiele zmian w ciągu tych 10 lat, że nie sposób o wszystkim opowiedzieć.
Oto kilka przykładów, jak zmieniło się moje życie:
-
Zen Habits stało się moją karierą. Kiedy zaczynałem pisać bloga w styczniu 2007 roku, miałem pełnoetatową pracę (i byłem freelancerem), nie mając pojęcia, że to zmieni moje życie. Kilka miesięcy później zdecydowałem, że Zen Habits może być moim powołaniem, i w pełni się temu poświęciłem. Na koniec roku rzuciłem swoją stałą pracę i nigdy nie oglądałem się za siebie. To było niesamowite i satysfakcjonujące.
-
Opublikowałem wiele książek. Pod koniec 2007 roku miałem pierwszą umowę na książkę i opublikowałem „The Power of Less” w 2008 roku. Wydałem także liczne ebooki (niektóre z nich wycofałem z rynku) oraz samodzielnie opublikowałem książkę Zen Habits w limitowanej edycji, a później Essential Zen Habits: Opanowanie Sztuki Zmiany, Zwięźle. W zeszłym roku Przewodnik dla początkujących Zen Habits do uważności Ultralight: Przewodnik Zen Habits do Lekarstwiej Podróży i Życia The Habit Guide: My Most Effective Habit Methods & Solutions. Pisanie i publikowanie książek to jedno z moich ulubionych zajęć. Te ostatnie 10 lat sprawiło, że jako pisarz i miłośnik książek jestem bardzo szczęśliwy.
-
Uruchomiłem Sea Change i liczne kursy. Miałem zaszczyt zainicjować mój program członkowski, Sea Change z tyloma niesamowitymi członkami, którzy zmieniają swoje życie. Ponadto stworzyłem wiele innych kursów wideo (w tym nadchodzący kurs o radzeniu sobie z trudnościami). Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę uczyć w ten sposób.
-
Moje dzieci dorosły. Kiedy zaczynałem bloga, miałem dzieci w wieku od poniżej 1 roku do 13 lat. Dziś mam trójkę dorosłych dzieci i jedno prawie 18-letnie. To była dekada obserwowania, jak przekształcają się w swoje piękne dorosłe wersje.
-
Dużo podróżowałem. Kiedy zacząłem bloga, ledwo podróżowałem poza Guam poza zachodnie wybrzeże USA. Od tego czasu podróżowałem po całym świecie i była to jak dotąd niesamowita podróż. Wciąż mam wiele miejsc, które chcę odwiedzić, ale czuję się niezwykle szczęśliwy, że mogłem podróżować, a także poznać ludzi z tylu kultur.
-
Nauczyłem się wiele o nawykach i uważności. Myślałem, że wiem nieco o uważności i tworzeniu nawyków, ale nauczyłem się o sto razy więcej dzięki własnym eksperymentom i nauczaniu nawyków oraz uważności tysięcy innych osób. Ostatnio napisałem książki o tym, czego się nauczyłem.
-
Przeprowadziłem się z Guam do San Francisco, a potem Davis. Kiedy zaczynałem bloga, nigdy jako dorosły nie mieszkałem gdzie indziej poza Guam (mieszkałem na zachodnim wybrzeżu USA). Ale w 2010 roku dokonaliśmy wielkiego przeniesienia z Guam do Notatki z San Francisco razem z szóstką naszych dzieci, i była to dla nas wszystkich ogromna zmiana i nauka. Zrezygnowaliśmy z samochodów i odkrywaliśmy Kalifornię. Absolutnie to kochaliśmy, a jednak bardzo tęskniliśmy za naszym domem i rodziną. Dziś mieszkamy w Davis, California, całkowicie zmienieni dzięki naszym przeprowadzkom.
-
Z Eva przeszliśmy na weganizm. Krótko przed założeniem bloga przeszedłem na wegetarianizm, a Eva powoli przechodziła na wegetarianizm do 2010 roku. W 2012 roku przeszliśmy w pełni na vegan ze względów etycznych (nie chcąc uczestniczyć w okrucieństwie wobec zwierząt) i nigdy nie byliśmy szczęśliwsi.
-
Zawarłem wspaniałe przyjaźnie i straciłem jedną. Podczas gdy miałem wspaniałą rodzinę i kilku naprawdę dobrych przyjaciół na Guam, kiedy przeprowadziłem się do Bay Area, nawiązałem jedne z najbliższych przyjaźni. Chociaż już nie mieszkamy blisko siebie, nadal regularnie się spotykam z wieloma z nich i kocham ich całym sercem. Jeden z tych przyjaciół, Scott Dinsmore, bardzo za tobą tęsknię, tragicznie zmarł w 2015 roku, i bardzo go brakuje. Był dla mnie jak brat.
-
Straciłem dwóch ojców, zyskałem rodzinę. Sztuka Bycia Moim Ojcem na początku 2015 roku, a Na pamięć Juana „Brand” Cruza, mężczyzny, który inspirował mnie do bycia lepszym w zeszłym miesiącu. To były straszne straty dla naszej rodziny. Wciąż bolą do dzisiaj. To powiedziawszy, zyskałem cudowne siostrzenice i siostrzeńców oraz szwagrów, i bardzo ich kocham.
To tylko początek zmian, a jestem pewien, że zapomniałem o wielu ważnych rzeczach. Szczerze, jestem zupełnie inną osobą, a moje życie byłoby dziś nie do poznania dla mojego 33-letniego „ja”. Życie zmienia się nieustannie, ale dla mnie to uczucie przyspieszonego tempa zmian.
To była dekada wzrostu, straty, nauki, ojcostwa, miłości, służby i radości.
Czego nauczyłem się przez 10 lat
To była dekada pełna nauki dla mnie … zbyt wiele rzeczy, aby zawrzeć je w jednym poście. Ale kiedy zastanawiam się nad tym wszystkim, mam tuzin lub więcej uwag, którymi chciałbym się z wami podzielić.
Oto niektóre z rzeczy, których się nauczyłem, zaczynając od lekcji osobistych i kończąc na lekcjach biznesowych:
-
Skup się na intencjach, a nie celach. Jak możecie wiedzieć, eksperymentowałem z rezygnacją z celów po latach bardzo skoncentrowania na celach. To było wyzwalające, a okazuje się, że nie pozostajesz bezczynny, jeśli nie masz celu. Wstajesz i skupiasz się na tym, na czym ci zależy. Osiąganie Bez Celów. Zamiast tego, zauważyłem, że bardziej przydatne jest skupienie się mniej na celu jako na destynacji, a bardziej na tym, jaka jest twoja Życie z Intencją dla każdej czynności. Jeśli chcesz coś napisać… zamiast martwić się, jakie będzie to coś po ukończeniu, skup się na tym, dlaczego chcesz to napisać. Jeśli robisz coś z miłości lub aby pomóc innym, na przykład, to jesteś uwolniony od potrzeby osiągnięcia określonego rezultatu (celu) i zamiast tego możesz pozwolić, by rezultat był, jaki będzie. Odkryłem, że takie podejście do pracy i życia jest wyzwalające i mniej podatne na lęk czy prokrastynację.
-
Małe działania naprawdę się sumują. Dzięki skupieniu się na wychodzeniu i bieganiu każdego dnia przebiegłem kilka maratonów, a w końcu ultramaraton. Dzięki pisaniu posta na blogu lub części rozdziału książki każdego dnia, napisałem ponad tysiąc postów na blogu i wiele książek, artykułów i kursów. Małe działania każdego dnia naprawdę mogą się sumować do góry.
-
Praca z oporem jest kluczem do nawyków. To, czego się nauczyłem pracując z innymi, to że większość ludzi nie radzi sobie z nawykami z powodu oporu. Kiedy przychodzi czas na medytację, ćwiczenia czy pisanie, pojawia się opór i prokrastynujemy. The Habit Guide: My Most Effective Habit Methods & Solutions na temat pokonywania tego oporu, ale dopóki nie zaczniecie stawiać czoła swojemu oporowi i nie staniecie się go świadomi, nie pokonacie go.
-
Praca z przywiązaniami jest kluczem do szczęścia. Co stoi na przeszkodzie szczęściu? Frustracje, gniew, lęk, poczucie przygnębienia, rozczarowanie, prokrastynacja, krytyka siebie, wciąganie się w nasze historie. Korzeń tego wszystkiego to przywiązanie do czegoś – tego, czego chcemy, jak chcemy, by rzeczy się miały, jak myślimy, że inni powinni się zachowywać. Jeśli potrafimy uwolnić się od tych przywiązań, możemy być szczęśliwsi. Przez lata pracowałem nad lepszą świadomością swoich (licznych) przywiązań i uwalnianiem się od nich, kiedy tylko mogę.
-
Uważność jest kluczem do wszystkiego. Jeśli praca z oporem jest kluczem do nawyków, a praca z przywiązaniami jest kluczem do szczęścia… to uważność jest kluczem do obu tych rzeczy. I nie tylko. Im głębiej wchodzę w uważność, tym bardziej przekonuję się, że bez niej nie można pracować nad niczym ważnym. Sprawdź mój Przewodnik dla początkujących Zen Habits do uważności, aby dowiedzieć się więcej.
-
Zdrowie można uprościć. Przeprowadziłem wszelkiego rodzaju eksperymenty, aby być fit i zdrowym, i były one naprawdę interesujące… ale ostatecznie nauczyłem się, że tylko kilka rzeczy naprawdę ma znaczenie. Jedz pełnowartościowe produkty – moje ulubione to warzywa, fasola i rośliny strączkowe, orzechy, owoce, pełne ziarna. I bądź aktywny – moje ulubione to trening siłowy, bieganie, wędrówki, joga, jazda na rowerze i sporty. Wybieram jedno z tych zajęć praktycznie każdego dnia. Dodatkowo, Mały Przewodnik po Tworzeniu Nawyku Nitkowania, Przewodnik dla początkujących Zen Habits do uważności, Niesamowite Znaczenie Snu dla Nawyków i Motywacji. Każda z tych rzeczy może wydawać się trudna, ale jeśli stopniowo będziesz dążyć do tych prostych rzeczy, z czasem poprawisz swoje zdrowie.
-
Konsumpcjonizm i rozpraszacze wymagają czujności. Pociąg do rozproszenia uwagi i pokusy kupowania rzeczy (aby rozwiązać problemy lub dostarczyć sobie przyjemności) jest niesamowicie silny. Konsumpcjonizm przyciąga nas każdego dnia, za każdym razem, gdy oglądamy telewizję, czytamy online, widzimy przyjaciół lub nieznajomych korzystających z produktów… i skutkuje tym, że posiadamy za dużo rzeczy i popadamy w zbyt duże długi. Rozpraszacze są również stałym wyzwaniem dla naszej uwagi, odciągając nas od tego, co najważniejsze, i zabierając uwagę od chwili obecnej. Jak pokonać te potężne atrakcje? Stale zachowuj czujność: zauważaj, kiedy kupujesz za dużo lub stajesz się zbyt rozproszony, i zacznij codziennie stawać się bardziej świadomy.
-
Życie jest niesamowicie cenne. Śmierci bliskich oraz dorastanie młodych są potężnymi przypomnieniami, jak krótkie jest życie. I jak ważne jest, by docenić ten dar, który otrzymaliśmy. Naprawdę wierzę, że życie to cud, a traktowanie go jako coś oczywistego to rodzaj zbrodni. Codziennie staram się uświadamiać sobie, jak cenne jest życie, i docenić tyle chwil, ile mogę. Staram się nie brać moich bliskich za pewnik, ponieważ nie mam pojęcia, ile jeszcze chwil z nimi mam.
-
Skup się na jednym małym projekcie naraz. Często mam na radarze wiele projektów, ale zwykle skupiam się na jednym małym projekcie. Krótki ebook, lekcja do kursu, przeprojektowanie strony internetowej. Jeśli projekt jest zbyt duży, zmniejszam go lub skupiam się na jednej części. Lubię projekty, które zajmują mniej niż miesiąc, a najlepiej tylko tydzień lub dwa. Dłużej i staje się to przytłaczające. Dzięki skupieniu się na małych projektach, pozostaję skoncentrowany, mam dużo energii i czuję się spełniony, gdy je ukończę. Nawiasem mówiąc, wiem, że może się to wydawać sprzeczne z metodą bezcelową, o której wspomniałem powyżej, ale szczerze mówiąc, nie skupiam się zbytnio na celu (trzymam się ich luźno) i staram się bardziej skupiać na mojej intencji.
-
Prawo autorskie nie jest konieczne. Rok po rozpoczęciu tego bloga Zen Habits uncopyrighted the blog i wszystkie moje książki. To był straszny i wyzwalający krok, jako że nie znałem innych blogerów ani autorów, którzy by to wtedy robili. Ale naprawdę wierzę w ruch open-source’owy, i zdecydowałem, że żadne z pomysłów, o których piszę, nie są moimi oryginalnymi pomysłami – kradnę je od ludzi przede mną jak wszyscy inni. Chociaż nie staram się kontrolować mojej pracy za pomocą prawa autorskiego, nadal mogę sprzedawać moje książki i program członkowski. Odkryłem, że ludzie doceniają brak praw autorskich i wydają się szczęśliwi, wspierając mnie.
-
Skup się na tym, co jest ważne dla czytelników. Nauczyłem się, że wiele rzeczy, na które ludzie wydają się koncentrować w sprawie blogów, stron internetowych i biznesów, naprawdę nie ma tak dużego znaczenia. Na przykład ludzie śledzą wszelkiego rodzaju statystyki dotyczące odwiedzin, skupiają się na liczbie obserwujących i próbują wszelkich taktyk promocyjnych (takich jak wyskakujące subskrypcje). To naprawdę nie ma znaczenia. Co jest najważniejsze? Pomoc dla czytelników/odwiedzających. Usunąłem statystyki bloga, komentarze, reklamy i większość mediów społecznościowych i po prostu skupiam się na pisaniu artykułów (i książek), które pomagają moim czytelnikom. To uwolniło mnie od obsesji i innych rozpraszaczy, a zamiast tego mam radość z próby pomocy ludziom.
-
Moi czytelnicy są niesamowici. Ostatnie 10 lat było dla mnie prawdziwym cudem. Nie tylko mogłem zarabiać na życie, robiąc to, co naprawdę kocham, ale również nauczyłem się tak wiele od was wszystkich. Miłe e-maile, które otrzymałem, notki ze współczuciem lub radością, opinie i sugestie… to znaczyło dla mnie cały świat. Nie potrafię wyrazić, jak bardzo jestem wam wszystkim wdzięczny. Pisanie dla was wszystkich, słyszenie od was, bycie waszym przyjacielem było prawdziwą radością. Dziękuję, dziękuję, dziękuję.
Mógłbym cały dzień opowiadać o tym, czego się nauczyłem, ale to są te rzeczy, które miały dla mnie największe znaczenie. Nie mogę się doczekać, co przyniesie następne 10 lat!
Prezenty na dziesięciolecie
Myślałem o stworzeniu prezentu dla was wszystkich z okazji 10-lecia Zen Habits, jako podziękowanie. Ale po prostu nie miałem czasu, z naszą miesięczną podróżą na Guam (koniecznością z powodu pogrzebu w zeszłym miesiącu). Tworzę nowy kurs o nazwie Radzenie sobie z trudnościami, który, myślę, że wszyscy pokochacie, ale nie jest jeszcze gotowy.
Zamiast tego podkreślę moje najlepsze oferty, jako nadzieję, że uznacie je za prezent lub przynajmniej rozważcie wsparcie mnie w jakiś sposób:
-
Sea Change Program. Pracowałem przez lata, aby stworzyć treść do tego programu, a każdego miesiąca oferuję nowe miesięczne wyzwanie z treściami kursowymi towarzyszącymi wyzwaniu. Mam nadzieję, że check it out.
-
Moje najlepsze książki. W ostatnich kilku latach stworzyłem kilka książek, które, jak sądzę, będą pomagać większości ludzi w potężny sposób. Check them out here.
-
Prośba o spróbowanie weganizmu. Wiem, że wielu z was naprawdę kocha zwierzęta, i wspaniałym prezentem dla mnie byłoby try to be vegan for 7 days. To nie jest trudne, a byłbym głęboko wdzięczny. Jak i zwierzęta!
Dziękuję wam wszystkim za bycie ogromną częścią mojego życia przez ostatnie 10 lat. Wasza miłość i wsparcie mnie przejmują.