Jestem byłym redaktorem gazety i jedną z rzeczy, których się nauczyłem, była umiejętność brutalnej edycji (proszę o brak sarkastycznych komentarzy na temat tego, dlaczego nie stosuję tego w moich wpisach na blogu). Wytnij wszystko, co nie jest niezbędne, a otrzymasz bardziej znaczącą historię.
Gorąco polecam edytowanie swojego życia.
Dzisiejsza edycja: Post Mediowy.
To z pewnością będzie kontrowersyjny post, gdyż poproszę Cię o rozważenie rezygnacji z niektórych rzeczy, od których jesteś najbardziej uzależniony: telewizji, DVD, filmów, wiadomości, magazynów, gazet i… o zgrozo!… Internetu. Nie wyłączaj się jeszcze – to nie jest nic permanentnego, lecz raczej eksperyment. Poświęć chwilę, aby zastanowić się, ile informacji przetwarzasz każdego dnia. Jeśli jesteś jak ja i wiele innych osób, większość swoich wiadomości pozyskujesz z Internetu, a także czytasz dużo blogów. Możesz również czytać książki, magazyny i gazety. Prawdopodobnie oglądasz też dużo telewizji, skąd czerpiesz rozrywkę i informacje. Możliwe, że oglądasz wiele DVD i słuchasz radia w drodze do pracy. W pracy możesz otrzymywać notatki służbowe, e-maile i mnóstwo innych informacji. Możesz być członkiem forum internetowego, portalu społecznościowego, grupy dyskusyjnej lub listy mailingowej (albo kilku!).
To przeciążenie informacyjne.
Nasze mózgi nie są stworzone do przetwarzania takiej ilości informacji. Potrafimy to robić, ale powoduje to u nas dużo stresu i nie jesteśmy w stanie myśleć o tym wszystkim wystarczająco długo, aby miało dla nas realną wartość. Znajdujemy się w środku ogromnej rzeki informacji, która po prostu nieustannie przepływa obok nas.
A potem jest cały czas, który poświęcamy na tę medialną aktywność.
Poświęć chwilę na przemyślenie, ile czasu spędzasz online (zazwyczaj kilka godzin), oglądając telewizję lub DVD (zazwyczaj kolejne godziny) i czytając wszystkie pozostałe rzeczy wymienione powyżej (kolejna godzina lub dwie). Teraz pomyśl, ile celów mógłbyś osiągnąć, gdybyś wyeliminował te czynności ze swojego życia. Czas, który byś zyskał, byłby ogromny.
Więc co z tym zrobić? Czasami warto podjąć drastyczne kroki. Spróbuj postu mediowego. Ale czy to w ogóle możliwe? Tak, to możliwe. Oto kilka pomysłów:
- Jeśli czujesz się odważny, wyeliminuj wszystko na tydzień. Cóż, wszystko, co nie jest absolutnie niezbędne – być może potrzebujesz rzeczy takich jak e-mail do pracy, ale czy naprawdę możesz powiedzieć, że czytanie blogów jest niezbędne? Czy telewizja jest niezbędna? Prawdopodobnie nie. Wyeliminuj to i sprawdź, czy przetrwasz tydzień.
- Post na jeden dzień. Nie dasz rady przez tydzień? Spróbuj jednego dnia. Wycięcie całego Internetu, telewizji, radia i czytania (oprócz literatury) na jeden dzień byłoby dosyć drastyczne dla większości z nas. Sprawdź, czy dasz radę wytrzymać.
- Post na konkretnym medium i zamieniaj je. Zamiast wycinać wszystko, spróbuj wyciąć tylko telewizję na tydzień. Potem spróbuj wyeliminować gazety i magazyny. A potem… jeśli się odważysz… spróbuj zrezygnować z blogów. Następnie z ulubionych stron internetowych (czy jest to Digg, Netscape, forum, cokolwiek).
- Podczas postu pracuj nad konkretnymi celami. Nie zastępuj jednego medium innym ani innym sposobem marnotrawienia czasu. Miej cel, który chciałbyś osiągnąć w tym dniu lub tygodniu. Zobacz, czy możesz wykorzystać czas, który normalnie spędzasz na mediach, aby zrealizować działania przybliżające Cię do osiągnięcia celów.
- Jeśli nie jesteś przekonany, śledź swój czas. Spróbuj zanotować czas spędzany na mediach przez jeden dzień, bez faktycznego ograniczania go. Podsumuj to w arkuszu kalkulacyjnym na końcu dnia. Zobacz, ile minut poświęcasz na każdy rodzaj mediów. Może to być otrzeźwiający moment.
- Po zakończonym poście przemyśl konsumpcję mediów. Możesz odkryć, że wyłączenie telewizji na przykład nie było tak trudne, jak myślałeś i że udało Ci się wiele zrobić. Może chcesz zrezygnować z telewizji na dobre, a przynajmniej drastycznie ją ograniczyć. Zamiast natychmiast powracać do starych nawyków medialnych, używaj mediów z większym rozmysłem od teraz. Zobacz, czy możesz żyć z mniejszym ich udziałem, a więcej pracować nad swoimi celami osobistymi.
Wyobraź sobie spokój umysłu, który mógłby przyjść po wyłączeniu rzeki informacji, która codziennie do Ciebie dociera. Wyobraź sobie, jakie skupienie mógłbyś znaleźć bez tych wszystkich rozproszeń. Wyobraź sobie, że Twoje życie może się zmienić na lepsze dzięki tej jednej małej edycji. Może się to wydawać trudne, aby zrezygnować z nałogu, ale czy nie uważasz, że warto spróbować? Przynajmniej daj sobie szansę.
Powiązane artykuły w innych miejscach:
Zobacz także:
- Czy Twoje Dni Są Szalone? Przejmij Kontrolę
- Edytuj Swoje Życie, Część 1: Zobowiązania
- Edytuj swoje życie, część 2: Twoje pokoje
- Zredaguj swoje życie, część 3: Szafy i szuflady
- Edytuj swoje życie, Część 4: Twoje miejsce pracy
- Edytuj Swoje Życie, Część 5: Twoja Garderoba
- Wyrób sobie nawyk utrzymania czystości w domu, jeden na raz
- Jak NIE wielozadaniować – pracuj prościej i zdrowiej
- Zwolnij … aby cieszyć się życiem
- Zenowy Umysł: Jak Odgruzować