Ostatnio przeczytałem stary post, w którym inny bloger wyjaśnia, dlaczego nie lubi Zen Habits. Jego opinia koncentrowała się na tym, że uznał, iż przemawiam do czytelników, jakbym był doskonały. Pomyślałem sobie: „Chłopie, mam nadzieję, że ludzie nie myślą, że jestem doskonały!”
Prawda jest taka, że jestem daleki od doskonałości. Mam problemy jak każdy inny. Zmagam się z produktywnością i prokrastynacją, z utratą wagi, z traceniem cierpliwości i wszystkim innym, tak jak ty.
Dlatego postanowiłem podzielić się niektórymi ze swoich zmagań i porażek, aby rozwiać mit o mojej doskonałości. Jak Moja Historia prawie dwa lata temu (naprawdę powinienem to zaktualizować), jestem zwykłym facetem, który próbuje poprawić swoje życie i cieszyć się nim, tak jak każdy inny.
Oto kilka rzeczy, z którymi ostatnio się zmagam, żeby was uspokoić:
-
Fast food. Właściwie od pewnego czasu jem dość zdrowo, ale prawie codziennie pozwalam sobie na drobne odstępstwa od diety (raczej planu żywieniowego niż „diety”). Zjem coś słodkiego, trochę frytek moich dzieci, kawałek pizzy lub coś podobnego. Nie piję napojów gazowanych, rzadko jem zboża i prawie zawsze jem pełnowartościową żywność z dużą ilością białka oraz owoców i warzyw… ale nie zawsze. Oszukuję. Czego się nauczyłem: Fast food to nawyk, tak samo trudny do złamania jak papierosy czy alkohol. Będę musiał albo całkowicie zerwać z nawykiem, 10 Wskazówek Jak Rzucić Palenie, albo zaakceptować go jako część swojego życia.
-
Prokrastynacja. Choć zazwyczaj udaje mi się załatwić najważniejsze sprawy, jest kilka projektów, które odłożyłem na później, mimo że naprawdę chcę je zrealizować. Po prostu jestem zajęty, leniwy, a moje życie ma inne priorytety (przede wszystkim dbanie o formę i spędzanie czasu z rodziną). Niektóre rzeczy zostały więc odłożone na boczny tor i źle się z tym czuję. Czego się nauczyłem: Po pierwsze, nie stresuj się tym. Nie możesz zrobić wszystkiego — musisz ustalać priorytety, co właśnie robiłem. Więc nie martw się rzeczami, które nie zostają zrobione — nigdy nie będziesz miał dnia, kiedy wszystko z twojej listy zostanie wykonane. Po drugie, pomocne jest wyczyszczenie harmonogramu i skupienie się na projekcie przez jeden dzień. Niedawno zrobiłem to z ebookiem i sporo udało mi się zrobić.
-
Cierpliwość. Generalnie staram się być dość cierpliwym człowiekiem i cierpliwym ojcem. Ale przyznaję, że często mi się to nie udaje. Posiadanie sześciorga dzieci to dużo zabawy i niezwykle satysfakcjonujące doświadczenie, ale czasami może być sporym testem. Czasami tracę cierpliwość. OK, prawie codziennie. Krzyczę, a potem czuję się z tym źle. Czego się nauczyłem: cóż, jeszcze tego nie pokonałem, więc nie mogę twierdzić, że wiem, jak to zrobić. Ale zaakceptowałem kilka rzeczy. Po pierwsze, nie jestem idealnym rodzicem i nie wiem, czy taki rodzic istnieje. Staramy się jak najlepiej, a ważniejsze od naszych niepowodzeń jest to, że się troszczymy i próbujemy. Po drugie, moje dzieci też nie są doskonałe, i jeśli mogę zaakceptować swoje niedoskonałości, muszę również zaakceptować ich. Postawić się na ich miejscu i zrozumieć, dlaczego im się nie udaje. Empatia.
-
Czytanie online. Zazwyczaj bardzo interesuję się jakimś tematem i poświęcam dni na czytanie o nim, często online, pochłaniając każdy artykuł, jaki mogę znaleźć na ten temat. Ostatnio przyznam, że byłem na fali czytania o fitnessie. Szczerze mówiąc, gdyby zsumować czas, jaki spędziłem w ostatnim miesiącu na czytaniu blogów i magazynów o fitnessie (online), byłyby to dni. Nie tylko kilka dni. Mnóstwo dni. Oto kilka z moich ulubionych: Mark’s Daily Apple, Crossfit (w tym fora), Ross Training, the IF Life, Stronglifts, Fitness Black Book, Mizfit Online, Men’s Health, Runner’s World, Go Healthy Go Fit, Lean & Hungry Fitness, Fat Man Unleashed, Zen To Fitness, Modern Forager, Turbulence Training, TriHardist… właściwie mógłbym tak wymieniać przez cały dzień, ale rozumiesz, o co mi chodzi. Czego się nauczyłem: Właściwie bardzo dużo o fitnessie! 🙂 Ale nauczyłem się także priorytetyzować mój czas tak, by najpierw załatwiać ważne rzeczy, a potem zabierać się za czytanie.
To nie są jedyne porażki, jakich doświadczyłem, ale prawdopodobnie są to moje najnowsze. I nie sądzę, żebyś chciał poznać katalog moich życiowych porażek (ile masz czasu?). Chciałem tylko zwrócić uwagę, że upadam, tak jak każdy. Zmagam się z motywacją i zmianami nawyków. Jestem niedoskonały.
A jednak, podobnie jak wielu z was, zrobiłem postępy w tych zmaganiach. Uczę się na swoich porażkach i następnym razem robię lepiej. Odniosłem wiele sukcesów, a te były wspaniałe. Odnoszę sukcesy pomimo (a może dzięki) tych porażek, poprzez drobne, stopniowe zmiany, poprzez świętowanie moich sukcesów i utrzymanie pozytywnego nastawienia, przez miłość do tej podróży.
I wiem, że moje niedoskonałości czynią mnie tym, kim jestem. Staram się nie zadręczać za bardzo i czuć się dobrze z tym, co we mnie jest dobre. Bo jest we mnie wiele dobrych rzeczy: jestem troskliwy, jestem miły, jestem pełen pasji, jestem (całkiem) inteligentny i mam też ładne pośladki. Cóż, to ostatnie jest zdaniem mojej żony. 🙂