Niedawno świętowałem pierwszą rocznicę rzucenia palenia. Cóż, ostatecznie się udało… jak większość palaczy, wielokrotnie próbowałem rzucić i ponosiłem porażkę. Ale tym razem się udało i chciałbym podzielić się 10 rzeczami, które sprawiły, że to wyzwanie zakończyło się sukcesem, podczas gdy inne próby zawiodły.
-
Poświęć się całkowicie. W próbach, które się nie powiodły, byłem tylko w połowie zaangażowany. Mówiłem sobie, że chcę rzucić, ale zawsze miałem z tyłu głowy myśl, że poniosę porażkę. Nic nie zapisywałem, nie mówiłem wszystkim (może tylko mojej żonie). Tym razem wszystko zapisałem. Zrobiłem plan. Prowadziłem blog o tym. Złożyłem przysięgę mojej córce. Powiedziałem rodzinie i przyjaciołom, że rzucam palenie. Dołączyłem do forum dla rzucających palenie online. Ustaliłem nagrody. Wiele z tych rzeczy opiszę w kolejnych wskazówkach, ale ważne jest, że poświęciłem się całkowicie i nie było odwrotu. Nie ułatwiłem sobie drogi do porażki.
-
Zrób plan. Nie możesz po prostu wstać i powiedzieć: „Rzucam dzisiaj.” Musisz się przygotować. Zaplanuj to. Miej system nagród, system wsparcia, osobę, do której zadzwonisz, jeśli będziesz miał problem. Zapisz, co zrobisz, gdy pojawi się potrzeba. Wydrukuj to. Powieś na ścianie, w domu i w pracy. Jeśli będziesz czekać, aż pojawi się potrzeba, aby wymyślić, co zrobić, już przegrałeś. Musisz być gotowy, gdy te potrzeby nadejdą.
-
Znaj swoją motywację. Kiedy nadejdzie potrzeba, twój umysł zacznie racjonalizować. „Jaka to szkoda?” I zapomnisz, dlaczego to robisz. Znaj powody, dla których to robisz, ZANIM pojawi się potrzeba. Czy to dla twoich dzieci? Dla twojej żony? Dla zdrowia? Aby móc biegać? Bo dziewczyna, która ci się podoba, nie lubi palaczy? Miej bardzo dobry powód lub powody, aby rzucić palenie. Sporządź ich listę. Wydrukuj je. Powieś na ścianie. I przypominaj sobie te powody każdego dnia, przy każdej potrzebie.
-
Żadnego dymka, nigdy (N.O.P.E.). Umysł jest zdradliwy. Powie ci, że jeden papieros nie zaszkodzi. I trudno jest kłócić się z tą logiką, zwłaszcza gdy jesteś w samym środku potrzeby. A te potrzeby są niesamowicie trudne do zwalczenia. Nie ulegaj im. Powiedz sobie, zanim te potrzeby się pojawią, że nie zapalisz ani jednego papierosa, nigdy więcej. Bo prawda jest taka, że ten jeden dymek ZASZKODZI. Jeden prowadzi do drugiego, trzeciego, a wkrótce już nie rzucasz, tylko palisz. Nie oszukuj się. Jeden dymek prawie zawsze prowadzi do nawrotu. NIE PAL ANI JEDNEGO PAPIEROSA!
-
Dołącz do forum. Jedną z rzeczy, która najbardziej pomogła w tej próbie, było forum online dla rzucających palenie (quitsmoking.about.com)… nie czujesz się tak samotny, gdy jesteś nieszczęśliwy. Nieszczęście kocha towarzystwo. Wejdź online, przedstaw się, poznaj innych, którzy przeżywają dokładnie to samo co ty, napisz o swoich trudnych doświadczeniach i czytaj o innych, którym jest nawet gorzej niż tobie. Najlepsza zasada: Napisz, zanim zapalisz. Jeśli ustanowisz tę zasadę i będziesz się jej trzymać, przejdziesz przez potrzebę. Inni cię przez to przeprowadzą. I będą świętować z tobą, gdy przetrwasz pierwszy dzień, dzień 2, 3 i 4, tydzień 1 i więcej. To wielka zabawa.
-
Nagradzaj się. Ustal plan swoich nagród. Zdecydowanie nagradzaj się po pierwszym dniu i drugim, i trzecim. Możesz zrobić to czwartego dnia, jeśli chcesz, ale zdecydowanie po tygodniu 1 i 2. I miesiącu 1, i miesiącu 2. I po 6 miesiącach i roku. Spraw, by nagrody były dobre, na które będziesz czekać: płyty CD, książki, DVD, T-shirty, buty, masaż, rower, kolacja w ulubionej restauracji, pobyt w hotelu… cokolwiek, na co cię stać. Jeszcze lepiej: bierz to, co wydałbyś na palenie każdego dnia, i wkładaj do słoika. To jest twój Słoik Nagród. Idź na całość! Świętuj każde swoje osiągnięcie! Naprawdę na to zasługujesz.
-
Opóźniaj. Jeśli czujesz potrzebę, poczekaj. Zrób następujące rzeczy: weź 10 głębokich oddechów. Napij się wody. Zjedz przekąskę (na początku to były cukierki i guma do żucia, potem przeszedłem na zdrowsze rzeczy, jak marchewki, mrożone winogrona i precelki). Zadzwoń do swojej osoby wspierającej. Napisz na forum rzucania palenia. Ćwicz. ZRÓB CO TRZEBA, ALE OPÓŹNIAJ, OPÓŹNIAJ, OPÓŹNIAJ. Przeżyjesz to i potrzeba minie. Kiedy to się stanie, świętuj! Bierz to jedną potrzebę naraz, a dasz radę.
-
Zastąp negatywne zwyczaje pozytywnymi. Co robisz, gdy jesteś zestresowany? Jeśli aktualnie reagujesz na stres papierosem, będziesz musiał znaleźć coś innego do zrobienia. Głębokie oddychanie, automasaż szyi i ramion oraz ćwiczenia zdziałały cuda dla mnie. Inne zwyczaje, takie jak to, co robisz rano lub co robisz w samochodzie, lub gdziekolwiek zwykle palisz, powinny zostać zastąpione lepszymi, bardziej pozytywnymi. Bieganie było moim najlepszym pozytywnym nawykiem, chociaż mam kilka innych, które zastąpiły palenie.
-
Przejdź przez Tydzień Piekła, potem Tydzień Piekła Juniora, i jesteś Złoty. Najtrudniejszą rzeczą przy rzucaniu są pierwsze dwa dni. Jeśli przez nie przejdziesz, pokonasz etap odstawienia nikotyny, a reszta to głównie sprawa psychiki. Ale cały pierwszy tydzień to piekło. Dlatego właśnie nazywa się Tygodniem Piekła. Po tym zaczyna być łatwiej. Drugi tydzień to Tydzień Piekła Juniora, nadal trudny, ale nie aż tak piekielny jak pierwszy. Po tym, dla mnie było już z górki. Musiałem tylko zmierzyć się z okazjonalną silną potrzebą, ale reszta potrzeb była łagodna i czułem się pewny, że przejdę przez wszystko.
-
Jeśli upadniesz, wstań. I ucz się na swoich błędach. Tak, wszyscy ponosimy porażki. To nie oznacza, że jesteśmy przegrani lub że nigdy nie odniesiemy sukcesu. Jeśli upadniesz, to nie koniec świata. Wstań, otrzep się i spróbuj ponownie. Wiele razy poniosłem porażkę, zanim odniosłem sukces. Ale wiesz co? Każda z tych porażek czegoś mnie nauczyła. Czasami powtarzałem te same błędy kilka razy, ale ostatecznie się nauczyłem. Zrozum, jakie są twoje przeszkody na drodze do sukcesu i zaplanuj ich pokonanie w kolejnej próbie. I nie czekaj kilku miesięcy do następnej próby. Daj sobie kilka dni na zaplanowanie i przygotowanie, poświęć się w pełni temu i podążaj za tym!
BONUSOWA WSKAZÓWKA #11: MYŚL POZYTYWNIE. To najważniejsza wskazówka ze wszystkich. Zostawiłem ją na koniec. Jeśli masz pozytywne nastawienie, takie jak „mogę to zrobić”, nawet jeśli brzmi to banalnie, odniesiesz sukces. Zaufaj mi. Działa. Powiedz sobie, że możesz to zrobić, a zrobisz to. Powiedz sobie, że nie możesz tego zrobić i na pewno nie zrobisz. Kiedy robi się trudno, myśl pozytywnie! Możesz przejść przez potrzebę. Możesz przejść przez Tydzień Piekła. I dasz radę. Ja dałem. I tak samo miliony innych. Nie jesteśmy lepsi od ciebie. (W moim przypadku – gorsi.)