Niedawno przeczytałem artykuł o blogerze, który czyta ponad 600 kanałów dziennie. Myślałem, że mam problem, z prawie 100 kanałami w swoim Google Reader. Prawda jest taka, że każde z tych liczb to nadmiar, ponieważ nie ma potrzeby czytania tylu kanałów, ani przeszukiwanie tylu informacji każdego dnia nie przyniesie szczęścia.
Dlatego, w ciągu ostatniego tygodnia, podjąłem świadomą decyzję, aby bezlitośnie zredagować swoje kanały RSS – i teraz mam ich tylko 16.
To był emocjonujący proces, muszę przyznać. Uzależniasz się od tych kanałów, a z biegiem czasu dodajesz jeden czy trzy każdego dnia i rosną jak góra śmieci. Dochodzi do momentu, kiedy przeglądanie wszystkich kanałów to ciężar, a Ty nigdy nie nadążasz za wszystkimi.
Postanowiłem więc wyeliminować wszystkie te, które nie dostarczały mi niezwykle przydatnych lub rozrywkowych informacji niemal codziennie. Pierwszego dnia edycji zredukowałem prawie 100 kanałów do nieco ponad 60. Wziąłem głęboki oddech i powiedziałem sobie, że to wystarczy na dziś.
Następnego dnia zredukowałem je do 44. To też było wystarczające, i powiedziałem sobie, że nie muszę robić wszystkiego od razu. Trzeciego dnia dotarłem do 28. Czwartego dnia miałem już tylko 16, a widząc jak lista moich kanałów maleje do tych najważniejszych, poczułem się jak wyzwolony. Postanowiłem się zatrzymać i pozostać przy tych. Myślę, że mogę je zredukować do 10, ale tak naprawdę to jest arbitralna liczba i nie sądzę, żeby zrobiła wielką różnicę. Z pozostałych 16 kanałów, może 1 lub 2 mogę usunąć w razie konieczności, ale naprawdę je lubię, więc myślę, że zostanę z taką liczbą.
Rezultat? Czas, który spędzałem na czytaniu kanałów, został drastycznie skrócony. Kiedyś zajmowało mi to godzinę, łącznie (ale dzieliłem to na dwie sesje dziennie). Teraz mogę to zrobić w 15 minut lub mniej. Oszczędza mi to również dużo stresu i czasu na filtrowaniu rzeczy, których i tak nigdy nie czytałem.
Prawdopodobnie warto wiedzieć, jak czytam kanały, zanim przejdę do procesu ich eliminacji. Wspomniałem o tym wcześniej, ale mój sposób przeglądania Google Reader polega na używaniu klawiatury do szybkiego przeszukiwania całej listy nieprzeczytanych postów. Szybko przeglądam nagłówki i zawartość, a jeśli coś mnie zainteresuje, naciskam klawisz, aby otworzyć to w nowej karcie. Gdy przejrzę całą listę, przechodzę do otwartych kart i czytam tylko najlepsze artykuły w całości. Jeśli nie mam czasu, żeby przeczytać wszystko od razu, zapisuję je do przeczytania później.
Spójrzmy więc na proces eliminacji wszystkich, poza najważniejszymi, kanałów w Twoim życiu:
- Pierwsze przeszukanie. Jeśli jesteś taki jak ja, za pierwszym razem przeglądając swoją listę, możesz prawdopodobnie eliminować 10-15 kanałów, patrząc tylko na nazwę kanału. Wiesz, które naprawdę nie powinny tam być. Odsubskrybuj je natychmiast.
- Nieaktywne. Następnie użyj funkcji „Trendy” w Google Reader (lub podobnej funkcji w innych czytnikach), aby znaleźć nieaktywne kanały (to jest zakładka zaraz obok „Często aktualizowane”). Jeśli nie zaktualizowano ich w ciągu ostatniego tygodnia lub więcej, prawdopodobnie możesz je bezpiecznie usunąć. Jeśli jesteś taki jak ja, możesz prawdopodobnie zrezygnować z kolejnych 10-15 kanałów. Gotowe na dziś!
- Dokładne sprawdzenie. Oto kolejny etap – odkrywanie, które kanały nie dają Ci dużej wartości na co dzień. Jeśli są tam kanały na granicy, dokładnie je przeanalizuję przez kilka tygodni, aby zobaczyć, czy rzeczywiście czytam którykolwiek z ich postów. Jeśli wyobrażasz sobie codzienny proces czytania jako skan poziomy – skanujesz wszystkie posty dnia ze wszystkich kanałów – wtedy wchodzenie do postów jednego kanału przez dwa tygodnie to skan pionowy. Rób pionowy skan kanałów na granicy i zobacz, ile z ich postów rzeczywiście Cię zainteresowało. Jeśli nie było tam ani jednego w ciągu ostatnich dwóch tygodni, usuń go. Możesz prawdopodobnie zmniejszyć swoją obecną listę o połowę poprzez ten krok. Odpocznij dziś.
- Najgorszy scenariusz. Jeśli istnieje kilka kanałów, których wahasz się pozbyć, nie dlatego, że dają Ci wartość, ale dlatego, że boisz się, że przegapisz coś ważnego, zapytaj siebie: „Jaki jest najgorszy scenariusz, jeśli zrezygnuję z tego kanału?” W większości przypadków, to nie jest takie złe. A jeśli jest coś naprawdę ważnego, o czym napisano, to w większości przypadków jeden z innych Twoich kanałów o tym wspomni. Usuń te kanały „co jeśli”, jeśli bez nich życie nie będzie nieszczęsne.
- Folder testowy. Na tym etapie powinieneś zmniejszać liczbę kanałów. Prawdopodobnie zostaniesz z dwiema grupami – tymi, które muszą być oraz tymi, które nadal myślisz, że możesz potrzebować, ale które nie dają Ci wartości. Jeśli tak, utwórz folder dla tej drugiej grupy i umieść je tam na tydzień. Nie czytaj ich. Jeśli w ciągu tego tygodnia nie stanie się nic złego, ponieważ ich nie czytałeś, to dobrze. Aby to przetestować, przeczytaj folder testowy na końcu tygodnia i zobacz, czy taka mała sesja czytania dała Ci wartość. Jeśli nie, usuń te kanały.
- Przyjaciele. Jak w moim przypadku, najtrudniejsze do usunięcia były kanały moich przyjaciół blogerów. Naprawdę lubię się z nimi komunikować, i piszą interesujące rzeczy, ale dla moich celów, czytanie ich było absolutnie koniecznością. Nadal, trudno jest zrezygnować z blogu przyjaciela. Wtedy zdałem sobie sprawę: moi przyjaciele zwykle wysyłają mi e-maile z najlepszymi postami. Dowiaduję się o poście dwa razy – raz w moim czytniku i raz w ich e-mailu. Więc zrezygnowałem z kanałów moich przyjaciół (cóż, większości z nich). Mam nadzieję, że mnie za to nie nienawidzą, ale naprawdę musiałem zredagować swoją listę kanałów i zrobiłem, co musiałem. Wciąż kocham moich przyjaciół i porzucę, co robię, dla nich.
- Ostateczny test. Gdy już zmniejszysz listę kanałów do tego, co uważasz za minimalne, przeszukaj każdy kanał na swojej liście jeszcze raz i zapytaj siebie: „Czy ten kanał jest absolutnie konieczny? Czy codziennie daje mi wartość? Dlaczego go potrzebuję?” Jeśli odpowiedzi na te pytania są zadowalające, zachowaj je. Możesz być w stanie pozbyć się kilku więcej w tym ostatecznym teście.
- Minimalizacja czytania. Teraz, gdy masz tylko kluczowe kanały, powinno być bardzo satysfakcjonujące spojrzeć na swój czytnik RSS. Wiem, że dla mnie jest to nad wyraz przyjemne spojrzenie na moją małą listę. Nie powinno zająć Ci dużo czasu przeglądanie wszystkich kanałów każdego dnia. Upewnij się, że ograniczasz się teraz do jednej sesji dziennie, załatwiając to szybko i jednorazowo. Nie sprawdzaj swoich kanałów przez cały dzień, ponieważ jest to rozpraszanie się od tego, co naprawdę trzeba zrobić.
Zobacz także:
- Czy Twoje Dni Są Szalone? Przejmij Kontrolę
- Edytuj Swoje Życie, Część 1: Zobowiązania
- Edytuj swoje życie, część 2: Twoje pokoje
- Zredaguj swoje życie, część 3: Szafy i szuflady
- Edytuj swoje życie, Część 4: Twoje miejsce pracy
- Edytuj Swoje Życie, Część 5: Twoja Garderoba
- Edytuj Swoje Życie, Część 6: Post Mediowy
- Wyrób sobie nawyk utrzymania czystości w domu, jeden na raz
- Jak NIE wielozadaniować – pracuj prościej i zdrowiej
- Zwolnij … aby cieszyć się życiem
- Zenowy Umysł: Jak Odgruzować