Każdego dnia wykonujemy szereg działań, które w perspektywie długoterminowej trenują nasze umysły.
Czasami trenujemy celowo: medytujemy, ćwiczymy skupienie, rozpoczynamy trening, opieramy się pokusom itp.
Jednak w większości trenujemy nieświadomie: kiedy naciskasz drzemkę na budziku, przeglądasz media społecznościowe przez 30 minut, krytykujesz się za coś, czego nie robisz… to prawdopodobnie rzeczy, do których już się przyzwyczaiłeś i wzmacniasz je za każdym razem, gdy je wykonujesz.
Nie podkreślam tego, aby kogokolwiek zawstydzać – nie chodzi o to, żebyśmy czuli się winni z powodu swojego treningu. Dobrze wiemy, że robimy to wystarczająco często.
Podkreślam to, ponieważ daje nam to możliwość – możemy wprowadzić świadomość i intencjonalność do tego, co trenujemy każdego dnia. Może to zmienić sposób, w jaki wszystko robimy, co z kolei może stworzyć inną jakość w naszym życiu i inny zestaw rezultatów.
Na przykład:
-
Jeśli budzę się i sprawdzam wiadomości i media społecznościowe… czy wolałbym zamiast tego poświęcić ten czas na medytację i pisanie w dzienniku? A może stworzyć sesję planowania i rozciągania na początek dnia?
-
Jeśli robię przerwy, oglądając filmy, czy chciałbym spędzać te przerwy na krótkich spacerach i rozciąganiu? Albo czytać książkę, jeśli chcę więcej czytać?
-
Jeśli wykonuję codzienne zadania, ciągle przeskakując między nimi i wieloma rozproszeniami… czy chciałbym nauczyć się cieszyć jedną tylko aktywnością?
-
Jeśli rzucam ubrania na ziemię po ich zdjęciu przed prysznicem lub zmianą… czy wolałbym odkładać je na swoje miejsce i zacząć dbać o swoje życie?
-
Jeśli przelatuję przez wszystko, jakby nie mogło doczekać się końca… czy chciałbym spędzać więcej czasu, rzeczywiście dbając o każde zadanie i czynność, poświęcając im pełną uwagę?
-
Jeśli traktuję ludzi jako irytujące przerwy w mojej pracy… czy wolałbym zwrócić się do nich z pełną uwagą i miłością?
-
Jeśli tkwię w frustracji z powodu tego, co ktoś powiedział lub zrobił… czy wolałbym zająć się swoimi emocjami i dostrzec światło w drugiej osobie?
-
Jeśli odkładam najważniejsze zadania i projekty na rzecz mniej istotnej pracy… czy chciałbym je priorytetyzować i znaleźć strukturę, która rzeczywiście pomoże mi się nimi zająć?
-
Jeśli jem bezmyślnie, kiedy jestem zestresowany… czy wolałbym okazać współczucie swojemu stresowi i jeść wolno, świadomie i z radością?
-
Jeśli traktuję swoje treningi jak obowiązek, który trzeba odroczyć lub szybko skończyć… czy wolałbym traktować je jak święte sesje dbania o cud mojego ciała, wnosząc do swojego życia radosne zdrowie?
-
Jeśli jestem osądzający wobec innych… czy wolałbym okazać ciekawość i współczucie?
-
Jeśli narzekam na świat wokół nas (włącznie z samym sobą)… czy zamiast tego wolałbym znaleźć wdzięczność za cud życia?
Widzisz, że to szansa na zmianę wszystkiego, co robimy… a co ważniejsze, na zmianę sposobu, w jaki wszystko robimy.
Wymaga to dużej świadomości tego, co robimy i jak to robimy, ale jest to świadomość, którą możemy rozwijać z intencją i praktyką. A to dokładnie tak trenujemy coś nowego: poprzez intencję i praktykę.
Co chcesz trenować w tej chwili?