ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Trochę Dyskomfortu Jest Dobre

Przez większość naszego życia znajdujemy sposoby na pozostawanie w strefach komfortu — robimy rzeczy, do których jesteśmy przyzwyczajeni, trzymamy się znanej nam pracy i unikamy sytuacji, które wywołałyby dyskomfort na różne sposoby.

Nie ma nic złego w komforcie — w rzeczywistości, kiedy zmagamy się z trudnościami lub cierpieniem, odrobina komfortu jest piękną rzeczą. Problem polega na tym, że komfort może stać się uzależniający. Jeśli znajdujemy komfort w jedzeniu, mediach społecznościowych, Youtube, alkoholu, narkotykach… chcemy go coraz więcej. Staje się to miejscem bezpieczeństwa, bez którego zaczynamy czuć, że nie możemy się obejść.

Zachęcam cię do tego, abyś codziennie odczuwał co najmniej trochę celowego dyskomfortu. Przez „celowy dyskomfort” rozumiem coś, co robisz w celu rozszerzenia swojego życia, ale co przynosi ci trochę dyskomfortu.

Przykłady:

  • Ćwiczenia
  • Codzienna medytacja lub prowadzenie dziennika
  • Rozpoczęcie projektu twórczego
  • Publiczne dzielenie się swoją pracą
  • Promowanie siebie
  • Udział w wydarzeniach towarzyskich, zawieranie przyjaźni
  • Randki
  • Bycie wrażliwym
  • Zarządzanie finansami lub porządkowanie bałaganu

To tylko kilka przykładów, a dla niektórych ludzi niektóre z nich będą bardzo komfortowe. Dla innych te same rzeczy będą niewygodne. Każdy z nas ma swoje strefy komfortu.

Moja zachęta to nie zadawanie sobie intensywnego dyskomfortu, ale małe dawki. I myśleć o dyskomforcie w pozytywny sposób: traktować go jako rozwój, ekspansję, wyrażenie siebie w pełni itd.

A potem zrobić przerwę — nie trzeba cały czas odczuwać dyskomfortu. W przypadku ćwiczeń chcesz trenować, a potem odpocząć. To samo dotyczy tego rodzaju treningu dyskomfortu.

Nawiasem mówiąc, jeśli chcesz trenować ze mną, sprawdź moją Fearless Living Academy.

Jakiego rodzaju codzienny dyskomfort mógłby posunąć twoje życie do przodu?