ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Prokrastynacja jako problem uważności

Wszyscy odkładamy rzeczy na później i w dużej mierze znamy rozwiązania tego problemu.

Przykładowo, odkładałem pisanie tego artykułu (ironii, nie brakuje, wiem, a Ty też pewnie odkładasz jego przeczytanie) przez wykonywanie mniejszych zadań. Były one mniej ważne i doskonale o tym wiedziałem, ale były szybkie do wykonania, a więc łatwiejsze niż pisanie artykułu na trudny temat.

Szczerze mówiąc, znam rozwiązania: określić, które zadanie jest najważniejsze, usunąć wszystko poza tym ważniejszym zadaniem, wyjaśnić swoje motywacje związane z tym zadaniem, podzielić je na mniejsze i łatwiejsze części, jeśli czuję trudność.

Te rozwiązania nie są trudne.

Ale nie działają, jeśli nie jesteś świadomy tego, co robisz.

Nie możesz się cofnąć, aby określić, jakie są Twoje Najważniejsze Zadania, chyba że najpierw zdasz sobie sprawę, że odkładasz rzeczy na później. Nie możesz podzielić zadania na małe kroki, jeśli nie zauważasz, że unikasz tego zadania. Nie możesz pozbyć się rozpraszaczy, jeśli nie zauważasz, że podążasz za pokusą, by do nich przejść.

Świadomość jest wszystkim w przypadku prokrastynacji. Problemem nie jest znalezienie rozwiązań na odkładanie rzeczy na później — jest to świadomość tego, co dzieje się na początku.

Kiedy już wiemy, co się dzieje, rozwiązania są (w miarę) proste.

Problemem nie jest tylko bycie świadomym tego, co się dzieje — jest to przypomnienie sobie, by być świadomym. O tym właśnie jest uważność. Zbyt często zapominamy, żeby być świadomymi.

Porozmawiajmy więc o świadomości tego, co się dzieje, gdy odkładamy rzeczy na później, a następnie jak sobie to przypominać.

Świadomość tego, co się dzieje

Co się dzieje, gdy prokrastynujemy? Spróbuj tych przykładów:

  • Podążanie za pokusami do rozpraszaczy. Mamy nawykowe pragnienie sprawdzenia e-maila, mediów społecznościowych czy wiadomości. Albo czujemy pokusę przejścia do czegoś łatwiejszego, bardziej komfortowego. Pokusy Nie Drap Swędzenia jeżeli jesteśmy świadomi, że się pojawiają.

  • Unikanie trudnych zadań. Nasze umysły mają tendencję do skupiania się na trudnych częściach zadań, które odkładamy na później. Bez większego zastanawiania się, etykietujemy te zadania jako trudne, straszne, przytłaczające, czasochłonne. Gdy jesteśmy tego świadomi, możemy rozwiązać każdy z tych problemów — trudne zadania można podzielić na łatwiejsze.

  • Strach. Prokrastynacja często wiąże się z lękiem — lękiem przed porażką, lękiem przed sukcesem, wątpliwościami co do siebie. Ale często nie wiemy, że ten strach w ogóle istnieje — po prostu działamy pod jego wpływem. Strach, gdy go sobie uświadomimy, można pokonać w świetle dziennym. Kiedy widzimy lęki na otwartej przestrzeni, w świetle, widzimy, że są one wyolbrzymione w naszych umysłach. Najgorszy możliwy scenariusz porażki często nie jest aż tak zły, gdy naprawdę o tym pomyślimy.

  • Brak motywacji. Często zapominamy o naszej motywacji do wykonania trudnego zadania. Dlaczego przechodzimy przez to cierpienie? Znacznie łatwiej jest to odłożyć na później i zająć się innymi „ważnymi” rzeczami zamiast tego. Ale gdy przypomnimy sobie o naszej motywacji, możemy się skupić. Musimy więc być świadomi, że nasza motywacja nie jest jasna lub że zapomnieliśmy, jaka to motywacja, w obliczu dyskomfortu.

  • Brak jasności co do priorytetów. Które zadania są ważniejsze? Trudno to wiedzieć, gdy jesteśmy zanurzeni w ciągłym przepływie, wykonując rzeczy na prawo i lewo, szybko zmieniając zadania i tak dalej. Wszystko wydaje się ważne. Ale gdy się cofniemy i zastanowimy się, co jest najważniejsze, co przyniesie największą różnicę w świecie i w naszym życiu, możemy zobaczyć, na czym powinniśmy się skupić i na co znaleźć czas. Nie możemy się cofnąć, chyba że jesteśmy świadomi, że jesteśmy zaabsorbowani mniej ważnymi zadaniami.

  • Natrętne sprawdzanie rzeczy. Często natrętnie sprawdzamy e-maile, media społecznościowe, blogi, strony z wiadomościami itp. Mamy te karty otwarte przez cały czas i co kilka minut je sprawdzamy. Dlaczego? Jaką potrzebę zaspokajamy? Często jest to potrzeba bycia na bieżąco ze wszystkim, lęk, że coś przegapimy. A często to tylko tymczasowa przyjemność z uzyskania czegoś nowego w skrzynce odbiorczej, znalezienia czegoś interesującego/przyjemnego.

To tylko niektóre z bardziej powszechnych przykładów tego, co się dzieje, gdy prokrastynujemy. Ale jak stać się świadomym? Jak sobie przypominać, by być świadomym?

Jak sobie przypominać

Problem z przypominaniem sobie, by być świadomym, polega na tym, że zostajemy pochłonięci naszymi chwilowymi działaniami. Gdy otwieramy komputer, na przykład, włącza się seria nawykowych reakcji i nagle znajdujemy się na głębokiej wodzie. Może minąć kilka godzin, zanim uda nam się wynurzyć na powierzchnię i zdać sobie sprawę, że prokrastynowaliśmy.

Potrzebujemy więc zestawu narzędzi, które pomogą nam pamiętać.

Oto te, które zazwyczaj działają dla mnie:

  1. Uznanie szkody. Pierwszą rzeczą, którą musisz przyznać, jest to, że odkładanie rzeczy na później faktycznie wyrządza ci szkody — jeśli uznamy, że to nie jest wielki problem, nie podejmiemy żadnych z kolejnych kroków wymienionych poniżej. Jaką szkodę powoduje prokrastynacja? Możliwe, że blokuje cię przed osiągnięciem marzeń lub wielkich celów, przed przekraczaniem granic i nauką nowych rzeczy. Może też wywoływać niepokój i szkodzić twojej pracy.

  2. Zaangażowanie. Złożenie zobowiązania do bycia świadomym jest świetnym narzędziem pomagającym w pamiętaniu. Jakiego rodzaju zobowiązanie? Możesz zapisać je na kartce papieru i oglądać każdego ranka. Albo opowiedz o tym komuś innemu. Opublikuj to na swoim blogu lub Twitterze. Poproś kogoś, żeby co tydzień cię sprawdzał. Cokolwiek zrobisz, zaangażuj się tak poważnie, jak tylko potrafisz.

  3. Ustawianie intencji. Gdy zaczynasz jakieś działanie, jak otwieranie e-maila czy rozpoczęcie pisania, a nawet otwieranie komputera lub zaczynanie dnia, zatrzymaj się, żeby pomyśleć o swoim zamiarze związanym z tym działaniem. Podejmij zamiar, by być uważnym i zauważać swoją prokrastynację. Ustawianie intencji niekoniecznie oznacza, że rzeczywiście osiągniesz to, co zamierzyłeś, ale pomaga. I pomaga ci nauczyć się, jak się w tym poprawić z czasem.

  4. Przypomnienia. Co godzinę lub dwie, miej przypomnienie, które pomoże ci sprawdzić, czy twoje działania są zgodne z twoim zamiarem, aby pamiętać i być świadomym tego, co dzieje się z twoją prokrastynacją.

  5. Rozpoznawanie sygnałów. Są sygnały, że odkładasz rzeczy na później — niepokój związany z zadaniami, natrętne sprawdzanie rzeczy, rosnące pragnienie, by zrobić coś innego niż obecne zadanie. Te znaki mogą być fizyczne (np. napięcie w klatce piersiowej) lub mogą to być pewne działania (np. sprawdzanie e-maila) — ale możesz się ich nauczyć rozpoznawać z czasem. Są to flagi, które machają, mówiąc ci, że coś się dzieje. Zauważ flagi i sprawdź, co się dzieje.

To nie są rzeczy, które możesz opanować w jeden dzień. Wymagają praktyki i zaangażowania. Ale jeśli uda ci się rozwiązać problem uważności, prokrastynacja stanie się znacznie bardziej zarządzalną bestią.