ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Od Chaosu do Spokoju: Moja Droga do Prostego Życia

  • Rozpocząłem Zen Habits kilka lat po tym, jak zacząłem dążyć do życia w prostocie, prawie 20 lat temu. Dziś pomyślałem, że podzielę się kilkoma refleksjami, które pomogły mi uprościć życie i odnaleźć spokój.

    Zacząłem czytać o prostym życiu w latach 90., a tym, co mnie przyciągało, była idea uroku prostego życia. Przestrzeń, powolność, uważność, wdzięczność, zadowolenie bez bałaganu.

    Poważnie zacząłem traktować te idee w połowie lat 2000., kiedy moje życie było dalekie od prostoty. Nie tylko byłem żonaty i miałem sześcioro dzieci(!), ale także miałem dużo bałaganu w swoim życiu, mój harmonogram był przeciążony i miałem poczucie, że nie mogę sobie z niczym poradzić.

    Btw, jeśli jesteś zainteresowany zanurzeniem się w prostotę razem ze mną, uczę na temat prostoty w mojej Fearless Living Academy we wrześniu.

    Więc … jak przebiegała moja droga?

    Po pierwsze, zacząłem wyjaśniać sobie, co jest dla mnie najważniejsze — co w moim życiu było najważniejsze (rodzina, pisanie, czytanie/uczenie się, ćwiczenia) i jakie rzeczy naprawdę potrzebowałem lub na których mi zależało? Następnie zacząłem upraszczać swoje życie na tej podstawie.

    Po drugie, zacząłem podejmować małe kroki, by uporządkować swoje życie. To nie musiał być proces nagły. Na każdym etapie starałem się dowiedzieć więcej o tym, jak to jest upraszczać.

    Po trzecie, zacząłem ograniczać lub spowalniać moje wydatki i zakupy. Pozbywanie się rzeczy jest bezcelowe, jeśli nadal kupujesz nowe. Nadal kupuję rzeczy, ale znacznie rzadziej.

    Po czwarte, zacząłem rozumieć, co oznacza dla mnie zadowolenie. To jest kluczowy punkt. Jeśli usuniesz wszystkie nadmiarowe rzeczy z życia, co Ci zostaje? Jeśli nauczysz się być zadowolonym z bardzo niewielu rzeczy, robiąc niemal cokolwiek, to życie staje się łatwiejsze. Prostota staje się naprawdę przyjemna.

    Eksplorowałem różne aspekty prostego życia, stając się samozwańczym minimalistą. Jaka jest różnica między minimalizmem a prostotą? Właściwie żadna – to była tylko moja droga do eksploracji życia z jak najmniejszą ilością rzeczy. Pozbyłem się tak dużo! To było przyjemne.

    Później odpuściłem minimalizm jako główny cel, koncentrując się na cieszeniu się prostym życiem.

    To życie może wyglądać następująco:

    • Rozpoznawanie, kiedy mam chęć kupowania lub przeciążania siebie, i odpuszczanie tych pragnień.
    • Utrzymywanie dni prostymi, bez przeładowywania ich zbyt wieloma zajęciami czy spotkaniami.
    • Pozostawianie przestrzeni pomiędzy rzeczami, aby cieszyć się poczuciem przestronności.
    • Uczenie się oddychania i medytacji, jeśli rzeczy stają się zbyt stresujące lub chaotyczne.
    • Delektowanie się życiem, takim jakim jest.

    Utrzymuję prostotę również w pracy, mając krótką listę zadań do wykonania każdego dnia i skupiając się po prostu na jednym z nich na raz.

    Utrzymuję prostotę w ćwiczeniach, wykonując je bez zbyt dużego sprzętu (lubię biegać, podnosić ciężary, grać w koszykówkę, chodzić na spacery).

    I przez to wszystko eksploruję, co naprawdę się liczy. Życie zostaje ogołocone do swoich podstaw, a ja mogę żyć zgodnie z tym, co jest dla mnie najważniejsze.

    Zanurz się głębiej w prostotę razem ze mną — sprawdź moją Fearless Living Academy, gdzie będę uczył na temat prostoty we wrześniu!