Jednym z najlepszych trików, których się nauczyłem, aby zwiększyć prawdopodobieństwo trzymania się nawyku, jest tak prosty, że aż trudno w niego uwierzyć.
Przestań myśleć o nowym nawyku jako o czymś, co musisz robić, a zacznij myśleć o nim jako o czymś, co możesz zrobić.
Weźmy na przykład trening. Wiele osób myśli: „OK, muszę to zrobić. To jest dla mnie dobre, jestem zbyt leniwy, muszę spalić tłuszcz, jeśli to zrobię, poczuję się lepiej ze sobą.” To złe podejście, ponieważ trening staje się wtedy obowiązkiem, który musisz wykonać, aby uzyskać korzyści. W rezultacie zmagasz się z tym nudnym, trudnym i nieprzyjemnym zadaniem, aby osiągnąć cel.
Zamiast tego możesz po prostu pomyśleć: „Pozwalam sobie na to. To jest przyjemność.”
I rzeczywiście tak jest. Trening może być czymś wspaniałym – czujesz ruch swojego ciała, pokonujesz siły grawitacji, triumfujesz mimo trudności, korzystasz ze świeżego powietrza, pięknej natury i dbasz o swoje ciało. To wyjątkowa przyjemność.
Gdy zmienisz myślenie z „muszę” na „mogę”, zaczniesz czuć się dobrze z tą czynnością. To nie jest zadanie do wykonania, lecz przyjemność. To nie jest coś, przez co się zmagasz, aby uzyskać korzyść — to jest korzyść.