Mam sześcioro dzieci w wieku od 7 do 20 lat. I chociaż nie jestem idealnym ojcem, nauczyłem się kilku rzeczy przez moje 20 lat „służby”.
Nauczyłem się zwracać uwagę, dawać im przestrzeń, akceptować ich takimi, jakimi są, być przewodnikiem, a nie dyrektorem, pomagać im w chwilach, które uczą, kochać wspólne czytanie książek, rozmawiać i spacerować, gdy mamy problemy, przytulać, gdy są w bólu i gdy doświadczają triumfu, ustawiać granice, a następnie usuwać je, gdy są czymś podekscytowani.
To dużo do nauczenia się, dużo do ogarnięcia na raz.
Dlatego sprowadziłem to wszystko do jednej codziennej praktyki.
Jednej rzeczy, która pomoże ci być wspaniałym tatą.
Doceniaj miłość swojego dziecka do ciebie.
Rób to codziennie, kiedy tylko widzisz swoje dziecko, a nawet gdy go nie ma. Ta miłość do ciebie to dar, który przejawia się na wiele sposobów: w sposobie, w jaki pragną twojej uwagi, twojej czułości, twojej aprobaty, twojej dumy z tego, co robią. W chęci spędzania czasu z tobą. W obserwowaniu ciebie, by zobaczyć, jak żyć. W nauce od ciebie za każdym razem, gdy z nimi rozmawiasz.
Ta codzienna praktyka, docenianie ich miłości do ciebie, sprawi, że twoje życie będzie lepsze. Pomoże ci być wzorem, którego potrzebują, ponieważ ktoś, kto docenia miłość innych, jest latarnią wdzięczności, pokory oraz uważności.
A gdy doceniasz ich miłość do ciebie, zdajesz sobie sprawę, że masz niewyczerpane źródło szczęścia w każdej chwili. I jesteś niewyczerpanym źródłem szczęścia dla nich.
Bez względu na to, co się stanie, od napadów złości po złamane serca, od urazów po odrzucenia, ta miłość jest dla ciebie.
Jestem niesamowicie wdzięczny za miłość moich dzieci (niektóre z nich już nawet nie są dziećmi).
Patrzą na mnie z podziwem, a ja z kolei uczę się od nich. Są zabawne, podekscytowane, ciekawe, czułe i pełne radości. Mam szczęście, że są w moim życiu i nie byłbym tym człowiekiem, którym jestem dziś, bez nich.
Dziękuję, moi ukochani.