ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Obawa, że Teraz Robisz Złą Rzecz

To pierwsza rzecz, którą robisz w swoim dniu pracy – otwierasz pocztę. Jest mnóstwo wiadomości, starych i nowych, które proszą o Twoją uwagę. Otwierasz też inne skrzynki w mediach społecznościowych i podobnych. Przeglądasz je szybko i zyskujesz obraz tego, co musisz zrobić teraz.

Ale od czego zacząć?

Zaczynasz jedno zadanie z wiadomości e-mail, ale szybko odczuwasz chęć, by sprawdzić, czy nie ma czegoś innego ważniejszego, co powinieneś zrobić. I ten problem powtarza się – za każdym razem, gdy siadasz przy jednej rzeczy, dziesiątki innych w Twojej głowie (i wiele potencjalnie pilnych spraw, które mogą się pojawić, gdy tam siedzisz) przyciągają Twoją uwagę.

Czy masz pewność, że teraz robisz właściwą rzecz?

Czy obawa, że robisz złą rzecz, kiedykolwiek znika?

To coś, z czym sam się borykałem przez lata – siadam do pisania (na przykład tego postu), a natarczywe uczucie z tyłu głowy dręczy mnie, prosi, bym sprawdził pocztę, moje konta finansowe lub kalendarz czy różne media społecznościowe. Uciszenie tego uczucia nie zawsze jest łatwe.

Ale mimo wszystko wykonuję ważne rzeczy (zazwyczaj). Wynika to z niewielkiego zestawu kroków, które pomagają mi trzymać siły obawy na dystans.

Zaraz przedstawię te kroki – na razie porozmawiajmy o tym, skąd bierze się ta obawa.

Źródło Obawy

Dlaczego w ogóle pojawia się ta obawa? Dlaczego nie możemy po prostu być pewni, że to dokładnie to, co powinniśmy teraz robić? To byłoby miłe.

Kiedy byliśmy dziećmi, większość z nas miała kogoś, kto mówił nam, co robić. Rodzica lub nauczyciela, który dawał nam czynność do wykonania lub zadanie i wiedzieliśmy, że to jest to, co powinniśmy robić. Oczywiście, nie zawsze było to to, co chcieliśmy robić, ale nie było wątpliwości co do tego, co powinniśmy robić, ponieważ było to wyznaczone przez autorytet.

Potem przyszła dorosłość, gdzie wszystko stało się mniej jasne. Staliśmy się szefami samych siebie – nawet jeśli teoretycznie mamy szefa, w rzeczywistości możemy wybierać spośród mnóstwa zadań i projektów oraz narzędzi komunikacyjnych, nie wspominając już o konieczności robienia osobistych rzeczy, jak pranie i gotowanie zdrowych posiłków, które wszyscy oczywiście gotujemy sobie sami, czy odbieranie dzieci. Cały dzień podejmujemy decyzje, bez nikogo, kto by powiedział, że te decyzje są właściwe.

Widzimy, jak inni ludzie osiągają efektywność na dużą skalę i wyobrażamy sobie, że są pewni swoich wyborów, zawsze przekonani, że wykonują właściwe zadanie.

Jestem tu, żeby ci powiedzieć, że to iluzja. Nikt nie jest pewien, nikt nie jest wolny od obawy.

Obawa pojawia się, ponieważ chcemy robić idealną rzecz i jednocześnie nie chcemy zawalić. Byłoby miło nie zawalić projektu, naszej pracy czy tego małego, uciążliwego czegoś zwanego życiem.

Więc mamy pragnienie: nie-zawalić-się lub zrobić-idealną-rzecz, i obawę (niepokój), że to się nie uda. Ta dynamika jest obecna w każdej chwili, we wszystkim, co robimy, niewypowiedziana i niezauważona przez większość czasu, obecna tylko jako szum tła, ale także jako natarczywa obawa i pokusy, by uciec do czegoś innego.

Możemy to pokonać, oświetlając to światłem naszej świadomości, uporczywie trzymając się tego oraz akceptując, że to w ogóle tam jest.

Kroki do Radzenia Sobie z Obawą

OK, Leo – mówisz do swojego komputera, czytając to (wyobrażam sobie, że patrzysz na ekran Macintosh Performa 5200) … po prostu powiedz mi, co zrobić, aby pokonać siły obawy!

Zatem:

  1. Świeć jasnym światłem świadomości: Zauważ obawę, gdy zasiadasz do zadania lub zastanawiasz się, jakie zadanie zrobić. Jest w tle. Skieruj na nią swoją uwagę i po prostu zauważ. Nie bój się jej, nie nienawidź jej, nie martw się nią. Po prostu zauważ.

  2. Zaakceptuj ją jako przyjaciela: Jest zawsze tam i będzie zawsze z tobą. Ta obawa przejdzie przez życie z tobą, tak samo jak twoja świadomość o własnym istnieniu, dopóki twe serce będzie bić. Nie bój się jej, nie próbuj jej zabić. Zamiast tego przytul ją. Przyjmij. Przyzwyczaj się do niej. Jesteście razem na długą drogę.

  3. Zaproś ją na ważne zadanie: Wybierz jedno zadanie do zrobienia teraz. Może to być cokolwiek, ale wybierz coś, co wydaje się ważne dla twojego życia i pracy. Coś, co wiesz, że pomoże innym i tobie. Może być ich masa, więc po prostu wybierz szybko instynktownie. Nie martw się, nie musi to być „idealne zadanie”. Zauważ obawę, która idzie z tobą. To w porządku. Połóż ramię na jej ramieniu i idźcie razem, zadowoleni z nowo odnalezionej przyjaźni.

  4. Ustal intencję, by trzymać się zadania: Zanim faktycznie zaczniesz zadanie, zrób umowę ze swoim przyjacielem – obawą. Postanów trzymać się tego zadania, przynajmniej przez 5 minut, bez przeskakiwania czy uganiania się za potrzebą sprawdzenia innych rzeczy. Przez te wspaniałe 5 minut będziesz pewien jednego: wykonasz to zadanie, niezależnie od tego, czy jest to idealne zadanie, czy nie. Bo tak naprawdę, moi przyjaciele, idealne zadanie nie istnieje, a poszukiwanie go to jedynie wyprawa po Świętego Graala. Zamiast tego skup się na tym jednym zadaniu i bądź pewien, że go nie opuścisz.

  5. Trzymaj się zadania: Pewnie spodziewałeś się tego po ostatnim kroku. Niepokój się pojawi – zauważ go, uśmiechnij się, przytul jak tego przyjaciela, którego zawsze kręcą szalone rzeczy, a potem… trzymaj się zadania. Będziesz w porządku. Będzie wspaniale, w rzeczywistości. Triumfalnie i radośnie.

Jeśli wykonasz te kroki, ukończysz swoje zadanie, a potem weźmiesz oddech. I uśmiechniesz się. Bo przeszedłeś długą drogę i może masz do pokonania jeszcze długą drogę, ale jesteś tutaj. Dotarłeś. I to piękne miejsce, w którym być.