ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Moje najskuteczniejsze narzędzia do nauki

Ten blog był dla mnie sposobem na dzielenie się tym, czego nauczyłem się o prostocie, uważności, nawykach, motywacji, pracy, rodzicielstwie i życiu.

I była to naprawdę pouczająca podróż.

Patrząc wstecz, kiedy zaczynałem Zen Habits prawie osiem lat temu, jestem zdumiony tym, jak bardzo się zmieniłem. Schudłem, zostałem weganinem, nauczyłem się wiele o medytacji, uważności i satysfakcji, eksperymentowałem z życiem bez samochodu i edukacją domową naszych dzieci oraz podróżami, przeprowadziłem się do dwóch różnych miast i rozwinąłem jako osoba. Pod wieloma względami jestem dziś zupełnie innym człowiekiem.

Jak to się stało? Każdy krok na tej drodze nie był momentalny, z wyjątkiem dnia, kiedy rzuciłem pracę i kilku dni, gdy opublikowałem książki. Głównie składało się to z małych kroków, powolnych zmian i stopniowej nauki.

Podczas biegu pewnego dnia zastanawiałem się, co pomogło mi najbardziej w nauce ze wszystkich moich eksperymentów i zmian. Zdałem sobie sprawę, że stworzyłem mały zestaw narzędzi do nauki. Mam nadzieję, że okaże się przydatny, bez wrażenia, że zbytnio się przechwalam.

Oto narzędzia, które pomogły mi najwięcej się nauczyć – z przyznaniem, że wciąż mam bardzo wiele do nauki:

  1. Reflektuję nad swoim życiem. Kiedy idę na spacer, biegam, bawię się z dziećmi, biorę prysznic… myślę o tym, co ostatnio robiłem. Robię krok wstecz i patrzę na szerszy obraz. Czasami potrafię wyciągnąć z tych refleksji coś użytecznego. Innym razem nic nie przychodzi mi do głowy i decyduję, że muszę zrobić coś innego, jeśli chcę nadal się uczyć. W każdym razie refleksje nad moim życiem stały się regularnym nawykiem i jednym z najbardziej przydatnych narzędzi do nauki.

  2. Jestem (czasami) uważny. Ćwiczenie uważności w codziennych czynnościach pomogło mi obserwować mój umysł, zrozumieć nawykowe pragnienia, dostrzegać negatywne myśli i historie, które sobie opowiadam. To było bardziej fascynujące, użyteczne i potężne niż jakakolwiek edukacja akademicka, a uważność jest dostępna dla nas przez cały czas.

  3. Jestem gotów zmierzyć się z problemem. Uświadomiłem sobie, że jedną z rzeczy, które kiedyś robiłem, zanim zacząłem zmieniać swoje życie, było unikanie myślenia o problemach. Myślę, że wiele osób tak robi. Miałem trudności z utrzymaniem nawyków, znalezieniem motywacji i dyscypliny, a to było bolesne, zniechęcające i nieprzyjemne do myślenia. Więc po prostu myślałem o łatwiejszych rzeczach, jak to, że lubię smażone jedzenie albo co oglądać w telewizji. Oczywiście to unikanie tylko pogarszało problem. Obecnie jestem znacznie bardziej skłonny stanąć przed problemem, zamiast odwracać się od niego, co pozwala mi rzeczywiście go rozwiązać i dowiedzieć się, co się dzieje. Nauczyłem się niewiarygodnie wiele dzięki tej prostej, choć trudnej technice.

  4. Zgadzam się z tym, że mogę się mylić. Kiedyś nienawidziłem porażki, ale teraz zrozumiałem, że lęk przed porażką to tylko coś w mojej głowie. To nie jest nic rzeczywistego. Jeśli popełniam błąd, to nie jest wielka sprawa, chyba że zrobię z tego wielką sprawę. Teraz po prostu pozwalam sobie na błędy i na bycie w błędzie. Patrzę wstecz na stare posty na blogu i zdaję sobie sprawę, że nie wierzę w wiele rzeczy, w które kiedyś wierzyłem, ale to jest w porządku. Byłem wtedy w błędzie, ale byłem gotów to przyznać i eksplorować coś nowego. Myślę, że nie można się zbyt wiele nauczyć, jeśli się na to nie pozwoli.

  5. Akceptuję niepewność. Próbowanie czegoś nowego jest przerażające, głównie dlatego, że pokonujesz nowe tereny, miejsca, w których nie jesteś w niczym dobry lub nie jesteś pewny, co robisz. Większość z nas unika tego uczucia, ponieważ niepewność i zagubienie nie są przyjemnymi stanami. Nauczyłem się, że nie są one tak złe. Można być niepewnym i zagubionym, a to nie koniec świata. To otworzyło mi nowe ścieżki, ponieważ mogę wejść w niewygodne miejsca i nie być tak przerażonym.

  6. Prowadzę bloga. Pisanie o tym, czego się uczę, moich sukcesach i porażkach, było niesamowitym narzędziem do nauki. Gorąco to polecam, nawet jeśli nigdy nie chcesz być pisarzem lub zarabiać na blogowaniu. Nie przejmuj się rozbudową swojej publiczności, po prostu bloguj i dziel się z przyjaciółmi. Dlaczego? Ponieważ aby napisać post na blogu, musisz reflektować nad swoim życiem. Musisz się trochę popchnąć i eksperymentować. Jesteś zmotywowany, aby nauczyć się czegoś użytecznego, żeby się tym podzielić. Wgryzasz się głębiej i znajdujesz nowe rzeczy, których wcześniej nie zauważyłeś. Przyjmujesz odpowiedzialność za zmiany, ponieważ inni na to patrzą.

  7. Jestem bardzo skromny. Nie można się niczego nauczyć, myśląc, że wie się wszystko. Posiadanie mocnych opinii i uważanie, że ma się rację, zamyka na naukę. Zamiast tego trzeba być ciekawym i niesamowicie, i cudownie skromnym, tak jak ja. Jak rockman pokory!

Dodajmy do tego wszystkiego naprawdę pokorny fakt, że jestem otoczony wspaniałymi ludźmi – moją żoną i dziećmi, genialnymi przyjaciółmi i rodziną, innymi świetnymi pisarzami i moimi zapierającymi dech w piersiach czytelnikami. Nauczyłem się więcej od was wszystkich i otaczających mnie ludzi niż z czegokolwiek innego. Więc dziękuję.