ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Jak Pokonać Wyczerpanie Stresującą Pracą

Przyznaję: niedawno pozwoliłem, by stres mnie pokonał.

Wiem, niektórzy z was myślą, że jestem doskonały i nigdy się nie stresuję, zwłaszcza że od pięciu lat piszę o zwalnianiu tempa i upraszczaniu.

Ale tak, zdarza mi się być zestresowanym i zdarza się, że pracuję za dużo. Nie dzieje się to często, ale się zdarza. Ten tydzień był jednym z tych momentów.

Stres mnie pokonał… ale zostańcie ze mną do końca. W końcu (uwaga, spoiler) udało mi się go pokonać.

Jak Stres Pokonał Mnie W Tym Tygodniu

Jak być może wiecie, stworzyłem Sea Change Program, aby pomóc ludziom zmieniać ich życie, oraz The Mindful Diet course jako część programu, ponieważ wielu uczestników chciało pomocy w zdrowym odżywianiu.

Niestety, wystąpił problem z rejestracją, który spowodował, że 400 osób miało problemy z zapisem, więc przez dwa dni ręcznie rozwiązywałem problemy (wraz z zaufanym Deanem, Twórcą Uśmiechów Zen Habits). Była to żmudna, wyczerpująca praca, którą wykonywałem do późnej nocy, zaczynając wcześnie rano.

Nauczyłem się to robić niemal jako formę medytacji – próbując zachować świadomość chwili tak, jak robię to, gdy zamiatam, myję naczynia lub chodzę na spacery.

Niemniej jednak przytłaczająca liczba osób potrzebujących pomocy w jednym czasie stresowała mnie przez dwa dni, a na końcu byłem wyczerpany.

Jak Zmierzyłem Skutki Stresu

Zazwyczaj odczuwamy wyczerpujące skutki stresu subiektywnie, ale trudno naprawdę ocenić, jak wielki wpływ ma to na nasze umysły i ciała.

We wtorek znalazłem obiektywne mierniki wpływu stresu na mnie: trening siłowy. Od około 7 tygodni regularnie podnoszę ciężary, wykonując te same cztery treningi (głównie ćwiczenia z hantlami, podciągnięcia i pompki) i zapisuję swoje postępy. Zatem wiem dokładnie, ile powinienem być w stanie unieść podczas każdego treningu.

Ale we wtorek próbowałem unieść tę samą wagę co tydzień wcześniej, w tych samych ćwiczeniach z tymi samymi okresami odpoczynku. Byłem zbyt zmęczony, by ukończyć nawet połowę treningu. Moje ciało (i umysł) nie było zdolne do tego, co zrobiło tydzień wcześniej.

Jest wiele możliwych powodów: niewystarczające paliwo (ale jem to samo każdego dnia), za dużo innych rodzajów aktywności (ale to również jest bardzo konsekwentne według mojego obecnego harmonogramu), niewystarczająca ilość snu (było go nieco mniej w ostatnich dwóch tygodniach, ale ta ilość nie zaszkodziła mi tak bardzo w poprzednich tygodniach), wypalenie z powodu zbyt dużej ilości ćwiczeń przez kilka tygodni (możliwy czynnik, ale patrząc na mój dziennik, prawdopodobnie nie), choroba (ale nie jestem chory, wręcz przeciwnie, jestem bardzo zdrowy).

Po ocenieniu wielu możliwych czynników, stres jest najbardziej oczywistym. Kilka innych czynników prawdopodobnie miało mniejszy udział, ale stres był najprawdopodobniej największym z nich. I miał ogromny wpływ, sądząc po moim obiektywnym teście.

Jak Pokonałem Stres

Oto, co zrobiłem:

  1. Po dwóch stresujących, wyczerpujących dniach, trening był właściwie moim pierwszym krokiem do powrotu do zdrowia. Może wydawać się to sprzeczne z intuicją – dlaczego ćwiczyć, gdy jesteś wyczerpany? I czasami może to być niebezpieczne – dodanie stresu dużej ilości ćwiczeń do fizycznego i psychicznego wyczerpania może narazić cię na ryzyko wypalenia lub kontuzji. Ale odkryłem, że dobry trening działa cuda, gdy jestem zestresowany. Więc biegałem i podnosiłem ciężary. Od razu poczułem się lepiej.

  2. Następnie medytowałem przez około 10 minut. Powrót do chwili obecnej to świetny sposób na pokonanie stresu.

  3. Wyłączyłem wtedy komputer, wyszedłem na zewnątrz, spacerowałem, spotkałem się z przyjacielem i spędziłem kilka godzin w oderwaniu od rzeczywistości.

  4. Kiedy wróciłem, faktycznie wróciłem do komputera, ale pozwalałem sobie na krótsze sesje.

  5. Zrobiłem też sobie krótką drzemkę (gorąco polecam).

  6. Masowałem sobie ramiona (OK, moja żona Eva także pomogła z masażem).

  7. Przez chwilę czytałem.

  8. Spędziłem trochę czasu na czytaniu z dziećmi.

  9. I wypiłem zieloną herbatę, pijąc ją powoli i delektując się nią.

To jest rutyna odstresowująca, która działa cuda. Nie musisz robić całej rutyny, ale wybierz trzy lub cztery elementy i stosuj je hojnie.