Dzisiaj mam tylko pytania.
Dążymy do szczęścia i zadowolenia, ale kiedy tam dotrzemy? Myślę, że często wyobrażamy sobie czas w przyszłości, kiedy będzie lepiej – będziemy mieć lepszy związek, pracę, dom, stan zdrowia, sytuację finansową i więcej. Ale kiedy nadejdzie ten dzień?
Co nas powstrzymuje przed byciem zadowolonym teraz?
Co nas powstrzymuje przed byciem obecnym teraz?
Wielu z nas wskazuje na zewnętrzne warunki, które przeszkadzają w byciu obecnym (jakiś problem na myśli) lub które przeszkadzają w byciu szczęśliwym i zadowolonym. Ale tak naprawdę rzeczy, które nas powstrzymują, są wewnątrz nas. Nie potrafimy puścić problemów i być obecni. Jesteśmy sfrustrowani sobą, innymi, naszą sytuacją, sposobem, w jaki funkcjonuje świat i nie możemy przestać życzyć sobie, aby było inaczej.
Przeszkody są w nas.
A zatem, czy nie możemy ich puścić?
I czy czas na szczęście nie może być właśnie teraz?