ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Co tak naprawdę motywuje nas, aby trzymać się projektu?

Często dostaję pytania na temat Najlepszy cel to brak celu.

To nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę, jak głęboko cele są w nas zakorzenione. I chociaż obecnie balansuję między posiadaniem celów a ich brakiem (to nie jest wyraźna granica), wiele się dowiedziałem o sobie, pozwalając sobie odpuścić kurczowe trzymanie się swoich celów.

Niedawno czytelnik John zapytał:

„Wciąż bawię się pomysłem braku celów i zastanawiałem się: ile projektów przestałeś robić, ponieważ przestały Cię interesować? Czy możesz podać kilka przykładów oraz opisać swój proces? Jak często Ci się to zdarza? Myślę, że może mi to pomóc w moich własnych zmaganiach, gdy usłyszę o tym trochę więcej.

Moim zmartwieniem przy braku celów jest to, że zacznę kilka projektów, a potem ich nie skończę, ponieważ będę się rozpraszać kolejną błyskotką. A potem spojrzę wstecz na swoje życie i poczuję, że tak naprawdę niczego nie osiągnąłem.”

Świetne pytanie.

To, czego się nauczyłem, to fakt, że cele otrzymują zbyt wiele zasług za to, że trzymamy się projektów, ale ukrywają to, co naprawdę nas motywuje do pozostania przy czymś:

  1. Zaangażowanie. Jeśli zobowiążę się do zrobienia czegoś przed innymi ludźmi (powiedzmy partnerem biznesowym, partnerem do ćwiczeń lub moimi czytelnikami bloga), jestem znacznie bardziej skłonny się tego trzymać. To prawda, niezależnie od tego, czy wyznaczyłem sobie cel w związku z tym zobowiązaniem, czy nie.

  2. Posiadanie silnego „dlaczego”. Jeśli naprawdę zależy mi na projekcie, to dlatego, że mam bardzo silny powód, by go zrealizować. Na przykład myślę, że pomoże wielu ludziom w istotny sposób. Albo przyniesie korzyści osobom, na których bardzo mi zależy. Albo zmieni moje życie w znaczący sposób. Jeśli czuję, że chcę zrezygnować z projektu, sprawdzam swoje „dlaczego” i rzadko rezygnuję, jeśli ten powód jest wystarczająco silny.

Tak, czasami rezygnuję z projektów, ale zazwyczaj dlatego, że nie jestem w nie bardzo zaangażowany lub nie miałem od początku wystarczająco silnego „dlaczego”. Nie zdarza się to zbyt często, ponieważ obecnie zazwyczaj nie podejmuję się projektów, jeśli nie mam obu tych czynników na miejscu.

Dowiedziałem się, że cele są świetne, ale myślimy, że to one nas motywują, co nie jest prawdą. Kiedy odrzucamy cele, możemy lepiej poznać siebie i to, jak działamy.