ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Haiku Produktywność: Sztuka Ograniczania Się do Rzeczy Najważniejszych

Chciałem napisać ten post już od jakiegoś czasu, dotyczący eksperymentu, który prowadzę. Przez kilka miesięcy celowo się ograniczałem.

Nie po to, by sobie przeszkadzać, ale jako sposób na skoncentrowanie się na mniejszej liczbie, ale ważniejszych rzeczach. Jako sposób, by móc zrobić więcej w krótszym czasie.

Na pewno słyszałeś o Pareto principle, znanej również jako zasada 80/20. Chociaż nie sądzę, że odsetki w tej zasadzie są dokładne, jej zasada jest prawdziwa: powinieneś skupić się na kilku rzeczach, które przynoszą ci największe korzyści.

Ale chociaż w teorii brzmi to świetnie, w praktyce rzadko kiedy jest realizowane. Dlaczego? Ponieważ mamy za dużo na głowie naraz i jesteśmy zbyt zajęci żonglując wszystkim, co do nas trafia, aby znaleźć chwilę i ocenić, co jest najważniejsze, co przynosi największe korzyści przy najmniejszym wysiłku, i na czym naprawdę powinniśmy się skupiać.

Nie ma systematycznego sposobu, aby skupić się na rzeczach najważniejszych i wyeliminować resztę.

Do teraz. Opracowałem system, który nazywam Haiku Produktywność, oparty na dobrych pomysłach innych (i nie będę w stanie wymienić ich wszystkich, ale wiem, że jestem zadłużony). Kluczem do Haiku Produktywności jest ograniczenie się do arbitralnej, ale małej liczby rzeczy, co zmusza do skoncentrowania się na ważnych rzeczach i wyeliminowania wszystkiego innego.

Haiku: Ograniczone, ale potężne Aby zrozumieć tę prostą koncepcję, pomyśl o formie the haiku (przynajmniej tej powszechnej wersji): to poezja w 17 sylabach, z 3 wersami po 5, 7 i 5 sylab (wiem, że istnieją wariacje i jest to tylko przybliżona definicja, ale to nie jest ważne dla tego artykułu). Punkt jest taki, że forma haiku jest ogromnie ograniczona, do małej liczby wersów i sylab.

Powoduje to, że poeta musi skupić się tylko na tych słowach, które mają największe znaczenie dla wiersza. Podczas gdy inne formy poezji mogą trwać strony, haiku są krótkie i zwarte. W rezultacie, haiku mogą być jednymi z najpotężniejszych wierszy w jakimkolwiek języku.

Z tak ograniczoną formą, nie możesz po prostu użyć dowolnej liczby słów do wyrażenia koncepcji. Musisz skupić się na jednej małej, ale istotnej koncepcji, i w rezultacie osiągasz wiele przy użyciu kilku sylab. To właśnie jest Haiku Produktywność.

Ograniczone, ale Produktywne Jak to się ma do produktywności? Cóż, jeśli myślisz, że pozwoli ci to zrealizować dwa razy więcej zadań, mylisz się. Zrealizujesz mniej zadań. Ale prawdopodobnie będziesz bardziej efektywny, ponieważ będziesz musiał wybrać tylko istotne zadania — te, które przyniosą ci największe korzyści w ograniczonym czasie.

Jakie są inne korzyści Haiku Produktywności, oprócz zwiększonej skuteczności? Oprócz tego, że zmusza cię do skupienia się na istotnych zadaniach o dużej stopie zwrotu, zmusza cię do eliminowania zadań nieistotnych. Żaden inny system nie zmusza cię do tego. Zmusza cię do najlepszego wykorzystania swojego czasu. Zmusza cię do ograniczenia czasu spędzanego na rzeczach, co oznacza, że masz więcej czasu na inne rzeczy, które są dla ciebie ważne, i możesz się skupić na tym, na czym chcesz, a nie na wszystkim, co cię napada.

Sprawia, że twoje życie jest prostsze i mniej stresujące.

Haiku Produktywność: Ograniczaj Wszystko Dla tych, którzy polubili Zen To Done (ZTD), jest to rozszerzenie tych koncepcji.

Zasada Haiku Produktywności jest taka: ograniczaj wszystko, co robisz.

To wszystko. Jedna zasada. Czym są rzeczy, które robisz? Jest to różne dla każdego, ale typowe mogą być: email, kanały RSS, cele, pochłaniacze czasu, zadania.

Jakie limity powinieneś ustawić? Jest to różne dla każdego. I jest to arbitralne (nie ma logicznych ograniczeń dla niczego — jest to z konieczności arbitralne) ale oparte na własnych doświadczeniach i eksperymentach.

Oto ograniczenia, które ustaliłem dla siebie, które wydają się działać — ale pamiętaj, że będą one inne dla ciebie. I również zauważ, że chociaż jest tu ładny porządek, to jest to w większości zbieg okoliczności (uporządkowałem je w ładny sposób), i nie ma potrzeby trzymać się takiego porządku.

1 Cel: Liczba celów, które mogę mieć jednocześnie. Mogę naprawdę skupić się tylko na jednym celu na raz… więcej niż to i tracę skupienie i energię.

2 razy na przetwarzanie emaili: Jeśli pozwalam sobie na sprawdzanie emaili tylko dwa razy dziennie, nie mogę pozwolić, aby emaile kontrolowały moje życie. To czyni mnie o wiele bardziej efektywnym. Kiedy przetwarzam emaile, przetwarzam je do pustki. Teraz, są inne momenty w ciągu dnia, gdy muszę wysłać email, na przykład wysyłając post do jednego z moich redaktorów. W tym czasie mogę odpowiedzieć szybko na jedno lub dwa emaile, ale nie przetwarzam moich emaili w tym czasie.

3 MITs: Wybieram trzy Najważniejsze Zadania na każdy dzień i całkowicie się na nich skupiam. Więcej niż to i mogę nie zrealizować ich wszystkich.

4 zadania wsadowe: Oprócz MITs, przydzielam sobie 4 mniejsze zadania, które staram się wykonać naraz. Zwykle zajmuje mi to 30-60 minut pod koniec dnia.

5 zdań na email: Wziąłem ten pomysł od Mike Davidson, którego artykuł pojawił się w idealnym czasie, gdy ograniczałem inne rzeczy w moim życiu, a także starałem się zachować krótkie emaile w tym czasie. Jego zasada 5 zdań (żaden email nie może być dłuższy niż 5 zdań) idealnie pasowała do wszystkiego, co próbowałem zrobić, i zaadoptowałem ją. Zmusza cię to do pisania tylko tego, co istotne. Na początku łamałem tę zasadę, ale ostatnio jestem całkiem dobry. Ta zasada również ogranicza czas spędzany na odpowiadaniu na emaile, i czyni przetwarzanie emaile bezproblemowym.

6 postów RSS: Dostosowywałem to podczas eksperymentów, ale ustaliłem, że czytam 6 postów dziennie. Metoda: Otwieram Google Reader w widoku listy, przeglądam nagłówki i wybieram tylko 6 do przeczytania, otwierając je w nowych zakładkach. Następnie oznaczam wszystko jako przeczytane i czytam moje 6 postów bardziej szczegółowo. To uczyniło czytanie RSS super szybkim.

7 minut marnowania czasu: To jest tylko dla zabawy, ale gdy zrobiłem zadanie, nagradzam się 7 minutami, które mogę spędzić na czymkolwiek chcę. To znaczy, że mogę przejrzeć stronę z humorem, albo przeczytać komentarze na tym blogu, lub przejrzeć Delicious, Digg lub forum, lub co tylko chcę. Tylko przez 7 minut. Następnie wracam do pracy. Pozwala mi to na trochę zabawy w ciągu dnia, ale ogranicza ją. Ustawiam stoper. Działa świetnie.

10 kanałów RSS: Podczas gdy już wcześniej mówiłem o redukcji moich kanałów RSS, wpadłem na pomysł posiadania tylko 10 kanałów dzięki przyjacielowi, Ann, który przebił moje 16 kanałów (w tamtym czasie) tylko 10 swoimi. Pomyślałem, że to świetny pomysł, i teraz pozwalam sobie subskrybować tylko 10 kanałów. To znaczy, że muszę wybrać te 10, które dają mi absolutnie najlepsze informacje za czas, który spędzam na ich czytaniu.

100 rzeczy: Właściwie, jeszcze tego nie zrobiłem, ale było to jednym z inspiracji do tego posta, więc musiałem to wymienić. To także coś, co chciałbym wypróbować w niedalekiej przyszłości. Nie sądzę, by było to dla mnie trudne, bo wątpię, aby mieć więcej niż 100 rzeczy. Ale w każdym razie, sedno jest takie, że bloger Dave Bruno postanowił zrobić 100 thing challenge, gdzie posiada tylko 100 rzeczy osobistych (nie licząc książek, i nie licząc nieosobistych rzeczy, takich jak naczynia, środki czystości, itp.). Przeczytaj entire series. 100 rzeczy jest, oczywiście, arbitralnym limitem, ale znów, o to chodzi: ustal cel i spróbuj się do niego ograniczyć.

Znów, twoje limity i rzeczy, które ograniczasz, będą się różnić w zależności od twojej sytuacji. W żaden sposób nie sugeruję, abyś przyjął te limity. Ale poprzez ograniczenie się do małej liczby rzeczy, zmuszasz się do skoncentrowania się tylko na tym, co najważniejsze.

Zrobi to ogromną różnicę. Wypróbuj to i daj mi znać, co myślisz.