ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

12 Pomysłów na Ustalenie Wieczornej Rutyny

Jedną z najbardziej satysfakcjonujących zmian w moim życiu w ostatnich latach było znalezienie spokoju dzięki porannej rutynie.

Stało się moim nawykiem wstawanie przed większością świata, około 4:30 rano, by po prostu rozkoszować się ciszą i samotnością.

To zrobiło ogromną różnicę.

Siedzę cicho z filiżanką kawy i cieszę się ciszą. Biegam rano, co redukuje stres i jest doskonałą okazją do przemyśleń. Wykorzystuję czas ciszy przed przebudzeniem mojej rodziny na pisanie. Czytam, bo dobra powieść to jeden z moich ulubionych towarzyszy.

Oczywiście nie wszyscy są rannymi ptaszkami. Ale to nie znaczy, że nie możesz stworzyć własnej rutyny, takiej, która zapewni Ci samotność, ciszę lub ulgę od stresu. Chociaż poranek jest idealnym czasem na taką rutynę, inne dobre momenty to czas po pracy i przed snem — a właściwie każda pora, która Ci odpowiada, jest dobra.

Zalecam, abyś stworzył własną uspokajającą rutynę, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś. Daj jej kilka tygodni, aby stała się nawykiem, koncentrując się na codziennym jej wykonywaniu, a wkrótce nie będziesz chciał z niej zrezygnować.

Oto kilka pomysłów, które pomogą Ci zacząć:

  1. Poranna kawa. Jeśli nie jesteś kawoszem, herbata lub kakao również świetnie się sprawdzą. Usiądź i ciesz się ciszą, gdy się budzisz, a jeszcze lepiej – oglądaj wschodzące słońce. To idealny sposób na powitanie dnia.
  2. Ćwiczenia. Lubię lekki bieg. Łagodzi stres i daje mi czas na przemyślenia oraz cieszenie się naturą. Wieczorne bieganie również jest świetne, szczególnie podczas zachodu słońca. Jeśli nie przepadasz za bieganiem, sprawdzą się też spacery, jazda na rowerze, pływanie lub jakiekolwiek inne ćwiczenia. Na początku zachowaj umiar i staraj się ćwiczyć każdego dnia. Nie przesadzaj.
  3. Medytacja lub joga. Nie medytuję regularnie, ale kiedy to robię, działa to niezwykle uspokajająco i centrująco. Nie musisz robić nic formalnego — samo skupienie się na oddychaniu, na wdechu i wydechu, jest dobrą medytacją. Chociaż nigdy nie byłem fanem jogi, znam wielu ludzi, którzy przysięgają na jej skuteczność, i polecałbym spróbować, jeśli brzmi to dla Ciebie interesująco.
  4. Sesja wdzięczności. To jeden z moich ulubionych rytuałów: każdego dnia poświęć kilka minut, by pomyśleć o wszystkim i wszystkich, za co jesteś wdzięczny w swoim życiu. Może brzmieć to banalnie, ale to niesamowity rytuał. Spróbuj teraz — zajmie to tylko chwilę. Za kogo jesteś wdzięczny? Za co jesteś wdzięczny? Odkryłem, że ten mały rytuał ma taką moc, że czyni mnie szczęśliwszym i bardziej współczującym. Przy okazji, za każdym razem, gdy to robię, dziękuję ludziom, którzy wpłacili datki i pomogli mi stać się Pomóż mi zostać pełnoetatowym blogerem (to właśnie wy!).
  5. Mantra celów. To kolejny z moich absolutnych faworytów. Zaczerpnąłem pomysł od Guy Kawasaki, który twierdzi, że wizje korporacyjne są w zasadzie bezużyteczne i poleca stworzenie zamiast tego osobistej mantry złożonej z trzech lub czterech słów (maksymalnie). Zamiast tworzyć korporacyjną mantrę, stworzyłem osobistą, aby przypominać sobie, dlaczego robię wszystko, co robię w tym roku (z blogiem, całym moim pisarstwem i nowymi projektami, które są na horyzoncie, w tym e-bookiem). Oto ona: Uwolnij się. Upewniam się, że powtarzam tę mantrę przynajmniej raz dziennie (jeśli nie kilka razy). Pomaga mi to zachować skupienie. Sugeruję, abyś zrobił to samo dla swojej osobistej misji.
  6. Przegląd wieczorny. Myślę, że byłaby to szczególnie owocna rutyna dla każdego. W zasadzie to rutyna, którą stosował sam Ben Franklin: codziennie poświęcał trochę czasu pod koniec dnia, aby przemyśleć, jak poradził sobie ze swoim celem, i zastanowić się nad tym, jak minął jego dzień. Wystarczy kilka minut – przemyśl swój dzień, pomyśl o swoim celu (swojej mantrze), co zrobiłeś, aby go zrealizować, co zrobiłeś dobrze, a co źle, co możesz poprawić, co musisz zrobić w przyszłości. Jeśli chcesz to zapisywać, byłoby jeszcze lepiej!
  7. Czas kąpieli. W moim domu nie ma wanny, ale naprawdę cenię sobie długą, gorącą kąpiel. Jeśli masz na to czas, może być niezwykle relaksująca.
  8. Odpoczynek po pracy. Długi dzień w pracy? Zestresowany? Poświęć 30 minut na relaks. Świetne pomysły to: 20-30 minutowa drzemka, przytulanie się z dziećmi, głębokie oddychanie, rozciąganie, automasaż lub cokolwiek, co Cię relaksuje.
  9. Rytuał przed snem. Kolejnym idealnym czasem na uspokajającą rutynę jest pora tuż przed pójściem spać. Możesz zająć się którąkolwiek z uspokajających czynności wymienionych w innych punktach lub po prostu rozwinąć rutynę: przygotować ubrania, przygotować lunch, posprzątać, umyć zęby, zdecydować o trzech Najważniejszych Zadaniach (MIT) na jutro itp.
  10. Prowadzenie dziennika lub pisanie. Poranny rytuał pisania to dobra rzecz, ale możesz wykonywać rytuał pisania o dowolnej porze, która Ci odpowiada. Zamiast pisania możesz też spróbować prowadzenia dziennika. To może być bardzo produktywne i relaksujące.
  11. Rozmowa. Wypróbuj to: każdego wieczoru przez godzinę po prostu usiądź i porozmawiaj z małżonkiem. Podziel się najlepszymi i najgorszymi momentami dnia, porozmawiaj o swoich celach, finansach, związku, filmach, muzyce, książkach. Oczywiście można to dostosować do rozmów z dziećmi.
  12. Czas na czytanie. Ach, jeden z moich ulubionych. Poświęć codziennie czas na dobrą książkę. Lub na lekką powieść. Nie ma znaczenia. Osobiście lubię czytać zarówno rano, jak i wieczorem, ale każda dogodna dla Ciebie pora będzie odpowiednia.