ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Stać się Zwinnym w Radzeniu Sobie z Wiecznie Zmiennymi Planami

W dzisiejszych czasach, gdy świat podlega ciągłym zmianom, wielu z nas dostrzega, jak trudne może być radzenie sobie z nieustannie zmieniającymi się planami.

Zawsze było to wyzwaniem, ale jak w przypadku wielu innych rzeczy, obecnie stało się problemem niemożliwym do zignorowania.

Niektórzy naprawdę mają trudności, gdy plany ciągle się zmieniają – może to być frustrujące i sprawiać wrażenie braku stałego gruntu pod nogami. Inni zdają się uwielbiać brak stałych planów… ale ich wyzwaniem jest często to, że nie potrafią się zaangażować w coś regularnego, nie chcą być przywiązani i często mają trudności z koncentracją.

Dziś zwracam się do tych, którzy mają trudności z szybko zmieniającymi się planami.

A co, gdybyś mógł nauczyć się być zwinnym, elastycznym i odpornym, gdy plany stale się zmieniają? A co, gdybyś mógł znaleźć skupienie pośród chaosu i spokój w środku burzy? A co, gdybyś mógł nauczyć się płynąć jak surfer jadący na fali?

To jest obietnica nauki relaksu w obliczu niepewności i nawigacji w niepewnych wodach.

Porozmawiajmy o kilku kluczowych pomysłach…

Każda zmiana to trening.

Gdy ktoś zmienia nam plany, możemy (i często będziemy) odczuwać frustrację z powodu zmian w ostatniej chwili. I choć możemy z nimi o tym porozmawiać, jeśli staje się to podstawowym problemem… czasami zmiany są nieuniknione. A co jeśli zamiast tego przyjęlibyśmy zmianę jako możliwość treningu, by stać się bardziej elastycznym, zwinnym i odpornym na zmiany?

Moglibyśmy wtedy znaleźć wdzięczność za tę piękną możliwość treningu. Podziękujmy tej osobie. A następnie zwróćmy się ku własnej frustracji lub oporowi przed zmianą jako sposobowi na rozwój w tym zakresie.

Wykorzystaj zmiany, aby pozostawać obecnym.

Trening, który możemy wykonać, gdy pojawia się możliwość zmiany planów, to po prostu przypomnienie sobie, by być obecnym. Po prostu otwórzmy się na doświadczenie chwili obecnej. Gdy frustrujemy się zmianami, dzieje się tak dlatego, że jesteśmy zafiksowani na tym, czego się spodziewaliśmy, na tym, co już nie jest prawdziwe. A co, gdybyśmy skupili się na tym, co jest tuż przed nami, na rzeczywistości tu i teraz?

W ten sposób trening zmiany to po prostu trening uważności. Nauka otwierania się na chwilę, która się rozwija, nieprzewidywalną, nieplanowaną, ale wciąż zapierającą dech w piersiach.

Naucz się relaksować w obliczu niepewności.

Gdy pojawia się zmiana planów, często odczuwamy szarpnięcie niepewności w naszych sercach. To jest uczucie wyrywania dywanu spod nóg – o nie, rzeczy nie są stabilne! Odczuwamy więc chwilę strachu. To może następnie przekształcić się w ciąg myśli: „Dlaczego oni zawsze muszą zmieniać rzeczy, dlaczego nie możemy po prostu trzymać się planów, dlaczego nie mogę mieć jednego dnia spokoju?” I tak dalej, aż zmienimy chwilowe uczucie niepewności w ogromną sprawę.

A co, gdybyśmy mogli odczuwać tę niepewność w naszych ciałach, po prostu skierować na nią swoją uwagę i być z nią? Co gdybyśmy mogli ćwiczyć relaks w obliczu niepewności? Nie musi to być przekształcone w frustrującą narrację (choć może się to zdarzyć), ale może być po prostu bezpośrednim doświadczeniem zmiany.

Ćwicz płynięcie ze zmianami.

Kiedy uczymy się relaksować w obliczu niepewności i otwierać się na rozwijającą się, stale zmieniającą się chwilę… możemy nauczyć się płynąć. Jak surfer płynący z falą, która zawsze się zmienia. Może to być naprawdę zabawne! Zobaczmy, jak dobrze potrafię płynąć, zobaczmy, jak elastyczny mogę się stać w obliczu zmian, zobaczmy, jak odporny mogę być na niepewność.

To oznacza, że gdy pojawia się zmiana, możemy się zrelaksować w obliczu niepewności, a następnie podjąć bardzo prostą decyzję: co jest najlepsze w tej sytuacji? Następnie wykonajmy ten prosty krok z łatwością.

Możesz znaleźć skupienie w chaosie, dzięki praktyce.

Przy dużej ilości zmian możemy mieć trudności ze znalezieniem skupienia. Jest chaotycznie! Nie mogę się skupić! W rzeczywistości możemy znaleźć skupienie, ale wymaga to trochę praktyki.

Praktyka jest prosta: zrób przerwę, aby zastanowić się, na czym chciałbyś się skupić. Jeśli czujesz się chaotycznie, zwróć się w stronę tego odczucia i zrelaksuj się z nim. Następnie stwórz przestrzeń, aby się skupić, jeśli to możliwe – jeśli nie masz czasu, możesz to zrobić, gdy przestrzeń będzie dostępna. Ale wielu ludzi faktycznie ma czas, po prostu nie pozwala sobie na skupienie, ponieważ czuje się chaotycznie.

Nawet jeśli to tylko 10 minut skupienia, możesz to ćwiczyć. Wyczyść przestrzeń, daj sobie jedno zadanie do wykonania. Uczyń je całym swoim wszechświatem. Zanurz się w nim całkowicie. Wracaj do tego skupienia, gdy twój umysł się rozprasza. Ćwicz dalej!

Struktura jest bardzo pomocna, ale nie przywiązuj się do niej.

Bardzo polecam strukturę jako sposób na stworzenie odrobiny porządku dla tego, co musisz zrobić. Jeśli musisz regularnie wykonywać pracę wymagającą skupienia, ale także zajmować się e-mailami, wiadomościami, finansami, obowiązkami domowymi, planowaniem, ćwiczeniami… stwórz miejsca w swoim dniu lub tygodniu na wszystkie te rzeczy. Pomoże ci to rzeczywiście zrealizować ważne zobowiązania.

To powiedziawszy, kiedy zbyt mocno przywiązujemy się do naszych struktur, możemy się frustrować, gdy rzeczy się psują. Może ktoś coś na nas zrzucił. Może wydarzyło się coś niespodziewanego. Może nie trzymamy się struktury, bo jesteśmy zmęczeni i rzeczy się rozpraszają. Kiedy te rzeczy się dzieją, czujemy, że wszystko się rozpada, a następnie możemy się frustrować, zniechęcać i tracić skupienie lub motywację.

Praktyka może polegać po prostu na trzymaniu się struktur z taką dyscypliną, na jaką nas stać, ale bez przywiązania. To znaczy, że trzymamy się ich, jak tylko możemy, lecz kiedy rzeczy się zmieniają, ćwiczymy płynięcie. Co trzeba dostosować w danej chwili, gdy następuje zmiana? Co byłoby najlepsze teraz, gdy struktura nie jest możliwa w tym momencie? Następnie, gdy dokonamy dostosowania, możemy po prostu wrócić do struktury, jak tylko będzie to możliwe.

Czy możesz znaleźć radość w środku burzy?

Rzeczy mogą wydawać się bardzo burzliwe, a dla wielu ludzi może to przynieść niepokój i frustrację. Ale co, jeśli możemy nauczyć się otwierać na burzę, przyjąć ją? Znaleźć piękno w chaosie burzy?

W moim życiu zacząłem odczuwać podziw dla potężnego piękna burz, cieszyć się ich wirami i nieprzewidywalnością, dostrzegać sztukę w środku wichury. Kiedy widzę to w prawdziwej burzy, przypomina mi to, aby praktykować dostrzeganie tego w chaosie mojego codziennego życia.

Jakie piękno możesz znaleźć w chaosie swojego życia dzisiaj?