Przejście z wygodnej, ale niezdrowej diety na pełną zdrowych, pysznych potraw może być wyzwaniem, gdy mieszkasz sam – ale to zupełnie inny poziom trudności, jeśli masz rodzinę.
Problem: podczas gdy Ty możesz chcieć zmienić sposób odżywiania, wybredni domownicy (dzieci, ale także współmałżonkowie) mogą nie zgadzać się z tą zmianą.
Kto chciałby jeść jarmuż, gdy smażony kurczak i pizza są głównymi daniami? Kto chciałby jeść owsiankę i owoce, gdy Poptarty i kiełbaski stanowią typowe śniadanie?
No cóż, ja. I może Ty. Ale jak poradzić sobie z rodziną pełną wybrednych osób?
Kobieta z mojej Sea Change Program zapytała mnie:
„Mam dwójkę wybrednych dzieci i męża, który generalnie nie lubi warzyw i bardzo nie znosi jeść tego samego posiłku dwie noce z rzędu. Wiem, że masz dużą rodzinę i jestem pewna, że ktoś w twoim domu jest wybredny. 😉 Jak to wpłynęło na sposób planowania posiłków przez ciebie lub twoją żonę? Naprawdę chcę uprościć swoją listę zakupów i sprawić, by wszyscy zdrowiej się odżywiali.”
Więc… nie twierdzę, że znam wszystkie odpowiedzi. Odnieśliśmy pewne sukcesy (w naszej ośmioosobowej rodzinie), ale trochę to trwało i prawda jest taka, że nadal mamy w rodzinie wielu wybrednych.
A oto, co się u nas sprawdziło:
-
Staramy się znaleźć zdrowe i smaczne dania, które lubi cała rodzina. Mogą to być na przykład tacos z warzywami, spaghetti warzywne (z pełnoziarnistym makaronem, jeśli się da), miski sushi – cokolwiek, co wszyscy mogliby polubić.
-
Czasami gotujemy coś mniej zdrowego, co im smakuje, i albo do nich dołączamy, albo przygotowujemy własne posiłki (które możemy przyrządzić na kilka dni).
-
Często przygotowujemy dużo jedzenia na obiad rodzinny, a potem mamy resztki na lunch, ewentualnie na kolejny obiad lub dwa (jak duży garnek zupy lub chili). Jeśli twój mąż nie lubi jeść tego samego dania dwa dni z rzędu, może zgodzi się na nie za kilka dni.
-
Rozmawiamy z dziećmi i zachęcamy je do próbowania potraw, które nie zawsze im odpowiadają. To nie zawsze działa, ale warto prowadzić takie rozmowy. Możesz spróbować tego również z mężem. Pomaga przyrządzanie warzyw na różne sposoby, które czynią je smaczniejszymi, choćby po to, by zachęcić do spróbowania. Na przykład, jeśli nie lubią jarmużu, mogą polubić chipsy z jarmużu (pieczone na chrupko z oliwą z oliwek i przyprawami).
-
Czasami przygotowujemy danie, które zawiera coś, czego jedno z dzieci nie lubi (np. grzyby), ale gotujemy te składniki osobno i pozwalamy je pominąć. To może się komplikować, ale czasem nie jest zbyt trudne.
-
Jeśli ktoś nie lubi obiadu, może zjeść tylko trochę i przygotować sobie kanapkę z masłem orzechowym i dżemem lub tosty z serem. Nasze dzieci potrafią samodzielnie przygotować proste potrawy.
-
Ostatecznie angażujemy wszystkich w planowanie posiłków. Wszyscy szukają pomysłów na dania w internecie. Głosujemy nad tym, co będziemy jeść. Co tydzień ktoś inny przygotowuje posiłek. Jeśli sami coś przyrządzą, prawdopodobnie to zjedzą!
Nie musisz wprowadzać wszystkich zmian naraz, ale może znajdziesz tu pomysły, które się sprawdzą.
Na koniec przyjmij filozofię Zen Habits małych, stopniowych zmian. Nie musisz robić wszystkiego od razu. Pamiętaj też o filozofii Zen Habits opartej na miłości do wprowadzanej zmiany – jak możesz pokazać bliskim, że ta zmiana to radosna droga do pysznego zdrowia?