Ostatnio prokrastynowałem trochę więcej niż zwykle, i oczywiście nie jest to przyjemne uczucie.
Prawda jest taka, że istnieje wiele dobrych powodów mojej prokrastynacji:
-
Miałem poważne problemy z jet lagiem i snem, co oznacza, że mój umysł jest zmęczony i potrzebuje odpoczynku. Więc staram się być cierpliwy i zadbać o siebie.
-
Mam na głowie dużo rzeczy, co bywa przytłaczające. Nie tylko sprawy związane z pracą (choć jest ich sporo), ale także sprawy rodzinne. Dlatego zamiast stawiać sobie nierealne wymagania, muszę być wyrozumiały i pozwolić sobie na stworzenie przestrzeni, uproszczenie oraz znalezienie ścieżki, która dla mnie działa.
-
W tym roku zmuszam się do eksploracji wielu niepewnych terenów. Wywołuje to lęki. Czasami uciekałem od tych lęków przez prokrastynację. Jest to naturalne, i nie powinienem się za to karać. Zamiast tego mogę być współczujący, uważny i odnaleźć drogę naprzód.
Więc jeśli prokrastynacja nie jest czymś złym, i nie powinienem się z tego powodu bić… problem rozwiązany, prawda? A może problem w ogóle nie istnieje?
Cóż, tak… w zasadzie nie ma problemu. Nie jest to coś, z powodu czego trzeba się czuć źle. Jednak wierzę, że powinniśmy znaleźć antidotum (lub dwa) na naszą prokrastynację, ponieważ zazwyczaj oznacza to, że nie robimy znaczącej pracy, którą chcemy wykonywać na świecie. Warto się nad tym zastanowić.
W tym artykule chcę zaproponować kilka antidotów na prokrastynację, abyśmy wszyscy mogli znaleźć drogę do wykonywania znaczącej pracy, którą chcemy robić, i abyśmy mogli w pełni ofiarować nasze talenty światu.
Antidotum 1: Troska o siebie
Pierwsze pytanie, które należy sobie zadać, jeśli prokrastynujesz, to: „Czy jestem zmęczony? Czy muszę o siebie zadbać?”
Często moja prokrastynacja wynika po prostu z faktu, że nie odpocząłem dobrze, lub robiłem tak dużo, że męczę siebie. Może rano przeszedłem ostry trening i wieczorem nie czuję się energiczny. Może pracowałem nad projektem przez cały tydzień bez przerwy na odpoczynek umysłowy.
W takim przypadku odpowiedzią jest odpoczynek. Utnij sobie drzemkę. Wysypiaj się. Odcinaj się od pracy i czytaj papierową książkę. Idź na powolny spacer, nie dla ćwiczeń, lecz aby dać sobie mentalny oddech. Medytuj. Wykonuj jogę.
Główne idee to: spać, odciąć się, odejść od wszystkiego i być może medytować. Refleksja, kontemplacja, odnajdywanie spokoju i ciszy.
Kiedy będziesz wypoczęty (a może to oznaczać tylko 20-minutową drzemkę i krótką medytację), możesz znowu odnaleźć uważne skupienie.
Antidotum 2: Zrób (małe) zobowiązanie
Co mi pomogło w pewnym momencie mojej prokrastynacji, to złożenie przyjacielowi zobowiązania, że wykonam dużo pracy o określonym czasie. Jeśli tego nie zrobiłem, miałem ponieść konsekwencje, na które obaj się zgodziliśmy.
Nie trzeba dodawać, że trzymałem się mojego zobowiązania. Wykonałem pracę, bez względu na to, co to wymagało.
Jutro zamierzam złożyć mojej żonie zobowiązanie, że przez dwa dni będę nagrywał serię filmów. Jeśli tego nie zrobię… bez kawy przez tydzień!
Kiedy złożysz święte zobowiązanie komuś, kogo szanujesz, podniesiesz działanie z czegoś, od czego chcesz się oddalić, do obietnicy, którą chcesz wypełnić. Wtedy wykonywanie pracy będzie czymś, co chcesz robić!
Profesjonalna wskazówka: Spraw, by działanie, do którego się zobowiązujesz, było dość małe. Ułatwi to rozpoczęcie i będziesz mógł wystartować w swoje zobowiązanie bez większych problemów.
Antidotum 3: Stwórz przestrzeń
Duża część problemu z ciągłą prokrastynacją polega na tym, że znajdujemy się w środowisku sprzyjającym rozpraszaniu uwagi, wykonywaniu małych zadań (jak sprawdzanie wiadomości, odpowiadanie na e-maile, sprawdzanie, ile lajków masz na Facebooku itp.).
Możesz zacząć pracę, a potem zdecydować się na szybkie sprawdzenie jednej rzeczy. A to prowadzi do sprawdzenia kolejnej. I zanim się obejrzysz, minął cały dzień. Trudno się skupić, gdy jesteś w takim środowisku.
Więc najmniejszym pierwszym krokiem, który musisz zrobić, jest stworzenie przestrzeni. Wyłącz wifi, uruchom bloker Internetu, odłącz router lub znajdź się tam, gdzie nie ma Internetu. W takim środowisku będziesz w stanie skupić się dużo lepiej.
Dlatego moje najlepsze pisanie często odbywa się w samolotach lub pociągach. Albo gdy używam narzędzia do pisania bez rozpraszania uwagi lub blokera Internetu. Nie ma wtedy niczego innego do zrobienia poza pracą, do której się zobowiązałem.
Dla innych osób oznacza to znalezienie przestrzeni, gdzie nie będziesz robić nic poza pracą, którą zamierzasz wykonać – przestrzeń do ćwiczeń sztuk walki lub grania na instrumencie, na przykład, przestrzeń do czytania bez elektronicznych urządzeń, albo studio malarskie w twoim garażu.
Stwórz przestrzeń, oczyść wszystko wokół, a potem przystąp do działania.
Antidotum 4: Znajdź radość w tym
Kiedy postrzegamy naszą pracę jako coś ogromnego i trudnego, stresującego i przytłaczającego, pełnego lęku… trudno nie prokrastynować.
Więc zmiana myślenia byłaby ogromnie korzystna. Jeśli kochasz to robienie, nie będziesz prokrastynować!
Sztuczka polega na odnalezieniu radości w tej czynności. Nie rób tego tylko jako obowiązek do załatwienia, czy jakieś wyzwanie, przez które musisz przejść. Zamiast tego, traktuj to jako cenioną aktywność, którą możesz wykonywać. Coś, co jest przywilejem, ponieważ nie każdy ma szansę robić tego rodzaju pracę.
Jakie to niesamowite, być żywym, wykonując tę czynność tu i teraz, w cudzie istnienia i tego momentu! Jakie to oszałamiające, jeśli tylko nie weźmiemy tego za pewnik i w pełni doceniamy przelotne piękno tego radosnego momentu.
Więc w każdej chwili, doceniaj ogromną moc tego, co robisz, bądź w pełni zanurzony w tym, w pełni świadomy doznań doświadczenia i zobacz, czy nie ma radości do odkrycia w każdym ruchu, każdym oddechu.
Twój mózg zacznie programować się do zanurzenia się w tej radosnej czynności, i obudzisz się na świat.
Forever Nomad: Ostateczny przewodnik po podróżach po świecie
Na marginesie… mój przyjaciel Tynan ma nową książkę: Forever Nomad.
Jest pełna naprawdę niesamowitych wskazówek podróżniczych i zawiera rozdział ode mnie na temat podróżowania z dziećmi. Najlepszy rozdział w książce, oczywiście. Ale cała książka jest warta zakupu. Polecam! Get it today on Kindle.