ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Zen Produktywności

Dziś rano miałem masę pracy do wykonania i poczułem narastający niepokój w momencie, gdy tylko się obudziłem i zacząłem myśleć o całej tej pracy.

Zamiast zająć się działaniem, obserwowałem swój niepokój. To interesujące uczucie narastającej paniki, adrenalina rozprzestrzeniająca się od klatki piersiowej na zewnątrz. Moje myśli pędziły, serce biło szybko.

Czasami tak się czuję — mam wrażenie, że mam mnóstwo do zrobienia i zaczynam się martwić. Nauczyłem się z tym radzić, więc choć uczucie to nadal się pojawia, teraz mam zaufanie, że wszystko będzie w porządku. To z kolei pomaga, by ten niepokój szybciej zniknął.

Co więc zrobić, gdy czujesz się przytłoczony i masz na głowie mnóstwo pracy?

Oto praktyki, które działają dla mnie. Proponuję je Tobie z nadzieją, że również Ci pomogą.

1. Zaufaj chwili obecnej. Niepokój to zwykle lęk (lub wiele lęków) dotyczący przyszłości, co jest całkiem normalne. Ale tak naprawdę to brak zaufania do przyszłości. Nie ufamy, że wszystko się ułoży. Co odkryłem na przestrzeni czasu, to że tak naprawdę jest to brak zaufania do teraźniejszości. Jeśli teraźniejszość nie jest wystarczająco dobra, jeśli my nie jesteśmy wystarczająco dobrzy tu i teraz, to przyszłość może się nie udać. Lecz nauczyłem się, że w rzeczywistości nic naprawdę złego nie stanie się w przyszłości, jeśli działam zgodnie z moimi zasadami tu i teraz. Więc ufam teraźniejszości i wierzę, że wszystko się ułoży. Spróbuj tego: przyjrzyj się chwili, w której się znajdujesz. Zobacz, co jest wokół ciebie, spójrz do wewnątrz siebie. W zasadzie ta chwila jest w porządku. Gdyby tak nie było, prawdopodobnie siedziałbyś w karetce, a nie czytał posta na Zen Habits. Skoro ta chwila jest w porządku, to zapewne kolejna też będzie. I ta po niej także. Mamy tendencję do wyobrażania sobie strasznych przyszłych chwil, mimo że tak naprawdę się nie zdarzają.

2. Medytuj przez kilka minut. Paradoksalnie, gdy mamy dużo pracy do zrobienia, najlepszym rozwiązaniem nie jest od razu się za nią rzucać. Zauważyłem, że kilka minut medytacji naprawdę pomaga mi wrócić do chwili obecnej, która okazuje się być doskonała. Zamiast ciągle patrzeć w przyszłość, mogę sprawdzić, co dzieje się teraz, skupić się na sobie i swoim oddechu, co pozwala mi się uspokoić w związku z zadaniami. Usiądź spokojnie na 3 minuty i zwróć uwagę na oddech, swoje ciało, dźwięki wokół ciebie. Wracaj do tych rzeczy w teraźniejszości, kiedy myśli zaczynają błądzić.

3. Zrób krótką listę. Z wieloma zadaniami do wykonania można się łatwo przytłoczyć. Ale szczerze mówiąc, zauważyłem, że nie mogę robić wszystkiego naraz. Nie potrafię nawet robić dwóch rzeczy jednocześnie. Mogę jedynie skupić się na jednej rzeczy naraz (chociaż mogę nieefektywnie przełączać się między 2 lub więcej zadaniami). Więc powinienem skupić się na najważniejszych. Najlepszym sposobem na to jest zrobienie krótkiej listy najważniejszych rzeczy do wykonania. Co przyniesie największą różnicę dzisiaj? Nie tylko te półpilne maile, lecz zadania, które mają największe znaczenie dla mojego życia i kariery. Zwykle są to około 3 rzeczy dziennie, choć można spisać 5 rzeczy, jeśli nie da się ograniczyć do 3. To na tej liście skupiam się w pierwszej kolejności. Mniejsze rzeczy można zrobić później.

4. Jedno zadanie na raz. Pracuję najskuteczniej, gdy wybieram jedno ważne zadanie i naprawdę się na nim skupiam. Kiedy ciągle przełączam się między różnymi zadaniami, nie robię dużych postępów. A te ważne zadania są odkładane na później, ponieważ wymagają więcej skupienia niż pozwala na to ciągłe przełączanie się. A to ciągłe przełączanie się wydaje się produktywne, nawet jeśli oznacza, że robisz tylko drobne rzeczy, a nie te duże. Więc zamiast tego koncentruję się na jednym dużym zadaniu i daję mu pełną uwagę. Czasami inne rzeczy przerwą moją uwagę i to jest w porządku, jeśli nie da się tego uniknąć. Nie możesz kontrolować każdej chwili (lub żadnej chwili w zasadzie). Ale w najlepszym możliwym stopniu pozostaję przy obecnym zadaniu, zamiast pozwalać sobie na ciągłe przełączanie.

5. Ustal intencje. Kiedy zaczynam nowe zadanie, zanim zacznę się na nim w pełni skupiać, zatrzymuję się. Pytam siebie: „Czy to jest najważniejsze zadanie, które mogę teraz zrobić?” Następnie pytam: „Jakie jest moje zamierzenie związane z tym zadaniem?” Oznacza to po prostu: dlaczego to robię? Co mam nadzieję osiągnąć? Jaka jest moja motywacja? To pomaga mi zrozumieć sens zadania i utrzymuje motywację, gdy robi się trudno. Często sens jest czymś w rodzaju: „Aby pomóc moim czytelnikom z problemem”, co sprawia, że dobrze się czuję, gdy robię zadanie. To o wiele lepsza przyczyna niż „Bo jest na liście” lub „Bo dostałem e-mail z prośbą o to”. Mogę wykonywać zadanie w każdy sposób, ale mając solidną intencję, jestem bardziej skupiony, bardziej zmotywowany.

6. Uświadom sobie, że już tam jesteś. Często pędzimy, aby gdzieś dotrzeć, próbując robić postępy w kierunku celu, ruszając się, ruszając. Ale gdzie zmierzamy? Czy będziemy szczęśliwsi, gdy tam dotrzemy? Czy to miejsce jest lepsze niż to, w którym już się znajdujemy? Zauważyłem, że nie, nie jest lepiej. Tam, gdzie już jesteśmy, też jest świetnie. Ta chwila jest równie dobra jak gdziekolwiek biegniemy. Już dotarliśmy. Więc się uśmiecham i doceniam tę chwilę, co sprawia, że obecne zadanie nie jest już tylko krokiem do czegoś lepszego, ale czymś wspaniałym samym w sobie.

7. Utrzymuj wolny stan umysłu. Kiedy pędzimy przez wiele zadań, mają one tendencję do gromadzenia się w naszych głowach, gdy pracujemy nad listą zadań. Te rzeczy krążące w naszych głowach kosztują nas wiele stresu i zarządzania myślami. Więc puszczając zadania przeszłe i przyszłe i skupiając się tylko na bieżącym zadaniu, możemy być mniej zestresowani i obciążeni w ciągu dnia. Bezustanny Stan Umysłu.

8. Odpuść sobie ukończenie listy zadań czy skrzynki odbiorczej. To jest coś, co ciągle mnie stresuje. Próbowanie zakończenia listy zadań. Próbowanie opróżnienia skrzynki odbiorczej. Są to cele bez większego znaczenia. W Twojej skrzynce odbiorczej znajduje się arbitralna liczba e-maili, podobnie jak na liście zadań. Co za różnica, czy zakończysz dzień z zerem czy trzema nieodczytanymi? To nie zmienia Twojego życia. Odpuść sobie te arbitralne cele, które tak naprawdę Ci nie pomagają, co oznacza, że pozbędziesz się stresu. Więc ćwiczę odpuszczanie i pozwalam, aby niektóre e-maile pozostały w mojej skrzynce, a niektóre zadania zostały na jutro.

To są rzeczy, które staram się praktykować. Nie zawsze wykonuję je dobrze i ciągle się gubię. Ale gdy pamiętam, żeby stosować te praktyki, mój dzień jest znacznie lepszy, jestem bardziej skoncentrowany, a moje poziomy stresu spadają dramatycznie.