ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Strach przed zdemaskowaniem jako oszust

Wczoraj mój przyjaciel Brian zapytał mnie, czego boję się najbardziej, a pierwszym strachem, który wypłynął z moich ust, był: „Strach, że ludzie odkryją, że jestem oszustem.”

Prawda jest taka, że ten strach nie zajmuje moich myśli na co dzień, ale często jest obecny w tle mojego umysłu, niezauważony, lecz wykonujący swoją mroczną magię. Wiele lęków działa w ten sposób i dopóki ich nie wypowiemy na głos, mają nad nami władzę. Gdy je jednak ujawnimy, naprawdę wystawimy na światło dzienne i poświęcimy im uwagę, odbieramy im tę moc.

Jak mogę zostać zdemaskowany jako oszust? Na wiele sposobów:

  • Ponieważ piszę blogi o nawykach, uważności, prostocie i minimalizmie, ludzie mają pewne wyobrażenia o tym, kim jestem. Ten obraz w ich głowach nie jest prawdziwy, oczywiście, ponieważ rzeczywistość nigdy nie jest taka jak fantazja. Co, jeśli odkryjecie, że nie jestem tym, za kogo mnie uważacie?

  • Ludzie mogą myśleć, że jestem niezwykły w kształtowaniu nawyków, i choć prawdą jest, że odniosłem pewne sukcesy na przestrzeni lat, często nadal się zmagam, a Zawiodłem. Nawyki nie są umiejętnością, której się uczysz, by potem móc od razu włączać dowolny nawyk. Musisz constantly remotivate yourself, nieustannie sprawdzać swoje pragnienia, by się nie poddać, stale analizować, co działa i jak pokonywać napotkane przeszkody. Każdy nawyk jest inny, choć wszystkie są pod tym względem podobne.

  • Przedstawiam się jako minimalist, ale nie jestem nawet w połowie tak radykalny w minimalizmie jak inni. I jest to dla mnie w porządku, ponieważ minimalizm to dla mnie filozofia, nie rywalizacja. To kontrola nad pragnieniem i konsumpcyjnymi tendencjami naszego nowoczesnego życia. Więc tak, mogę mieć mniej niż przeciętny człowiek, ale wciąż regularnie kupuję rzeczy i martwię się, że ludzie mnie za to ocenią.

  • Jestem dość udanym blogerem według większości standardów, więc ludzie mogą myśleć, że wszystko mam poukładane. Ale nie mam. Nadal staram się wszystko zrozumieć. Nadal denerwuję się przy każdym poście, że zostanę oceniony i uznany za głupiego. Jest to coraz mniej prawdziwe, odkąd poznałem swoją publiczność i zacząłem ufać, że jesteście bardzo pozytywną, wspierającą grupą, ale szczerze mówiąc, nadal to się zdarza. Na przykład, ktoś zaatakował mnie na Twitterze kilka dni temu za mój post na temat Zdrowa Dieta Wegańska. Najwyraźniej nic nie wiem! I przyjmuję to za prawdę.

  • Jestem mężem i ojcem sześciorga dzieci i staram się jak mogę, ale chociaż inni mogą widzieć moje życie rodzinne i uważać, że jestem niesamowitym tatą i mężem, prawda jest taka, że nie zawsze wiem, co robię, wściekam się na moje dzieci, kłócę się z żoną regularnie, często zawodzę. Staram się jak mogę, ale ciągle mi się nie udaje.

To wszystko sprowadza się do jednej rzeczy: moich wyobrażeń o oczekiwaniach, jakie mogą mieć wobec mnie inni, oraz mojego strachu, że ich nie spełnię.

A prawda jest taka, że nie spełnię tych oczekiwań.

Więc oto, co robię.

Uświadamiam sobie, że nie mogę spełnić fantazji innych ludzi.

Staram się być szczery i nie przedstawiać tylko fasady. Ten post jest próbą zrobienia tego, podobnie jak Zawiodłem. Jeśli inni mają o mnie wyobrażenie, być może mogę sprawić, by ta fantazja była bliższa rzeczywistości.

Staram się być sobą, co jest naprawdę najlepsze, co mogę zrobić. Jeśli jestem autentyczny, nie mogę być oszustem, ponieważ po prostu jestem sobą. Oczywiście, ciągle próbuję odkryć, kim jestem, a ja ciągle się zmieniam, więc to interesujące przedsięwzięcie.

Uświadamiam sobie, że ciągle się uczę, nigdy nie jestem „doskonały” i zawsze będę się uczyć. To wszystko, na co mogę liczyć.

Zadaję sobie pytanie: „Co by się stało, gdyby strach stał się rzeczywistością?” Prawda jest taka, że nawet gdybym został zdemaskowany jako oszust przez wszystkich, których znam, i wielu, których nie znam, byłbym OK. Moje życie toczyłoby się dalej. Może musiałbym znaleźć inną pracę, ale myślę, że byłbym zadowolony z zamiatania podłóg lub krojenia warzyw (obie czynności lubię, nawiasem mówiąc).

Uśmiecham się i dziękuję, że miałem możliwość pisać, dzielić się, łączyć się, pomagać w jakiś mały sposób. To niesamowity dar i nie pozwolę, by strachliwy mały dzieciak we mnie zrujnował go swoimi skargami.

Dziękuję więc, moi przyjaciele. Cieszę się, że tu jestem.