ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Dlaczego strach przed dyskomfortem może rujnować Ci życie

Pomyśl o głównych problemach w swoim życiu — od lęku, przez brak regularnych ćwiczeń, złą dietę, po prokrastynację i inne.

Praktycznie każdy z tych problemów jest spowodowany strachem przed dyskomfortem.

Dyskomfort nie jest intensywnym bólem, lecz uczuciem, które odczuwasz, gdy znajdujesz się poza swoją strefą komfortu. Dla wielu osób jedzenie warzyw na przykład powoduje dyskomfort. Tak samo jak medytacja, siedzenie z trudnym zadaniem przed sobą, mówienie „nie” ludziom czy ćwiczenia. (Oczywiście różne osoby odczuwają dyskomfort w różnych sytuacjach, ale rozumiesz, o co chodzi.)

A większość ludzi nie lubi dyskomfortu. Uciekają od niego. To nie jest przyjemne, więc po co to robić?

Problem polega na tym, że gdy cały czas uciekasz od dyskomfortu, ograniczasz się do małej strefy komfortu, przez co omija cię większość życia. Właściwie nawet większość najlepszych rzeczy w życiu. Stajesz się niezdrowy, bo jeśli jedzenie zdrowego jedzenia i ćwiczenia są niewygodne, wtedy sięgasz po komfortowe jedzenie i mało się ruszasz. Bycie niezdrowym, niestety, również jest niewygodne, więc szukasz ucieczki od tego (i od faktu, że masz długi i za dużo bałaganu itd.) w jedzeniu, rozrywce i zakupach (jakby wydawanie pieniędzy miało rozwiązać nasze problemy!), a to z kolei pogarsza sytuację.

Niesamowite, ale prosty akt akceptacji dyskomfortu może rozwiązać wszystkie te problemy.

To odkrycie, którego dokonałem kilka lat temu, kiedy próbowałem zmienić swoje życie.

Zacząłem od rzucania palenia, ale nienawidziłem uczucia chęci zapalenia i faktycznego niepalenia. Odporność na silne pragnienie była niewygodna. Mój umysł się opierał, próbował wymyślać wszelkiego rodzaju racjonalizacje dla palenia. Mój umysł próbował uciec od tego dyskomfortu, szukał dystrakcji.

Nauczyłem się siedzieć i obserwować dyskomfort. I kiedy to zrobiłem, okazało się, że nie było to takie złe. Mój świat się nie skończył, a mój umysł nie zapadł się. Byłem po prostu niewygodnie przez chwilę, a potem życie toczyło się dalej.

Następnie obserwowałem ten sam proces podczas biegania. Nie chciałem biegać, bo było to zbyt trudne. Mój umysł wymyślał racjonalizacje itd. Znajdowałem sposoby na unikanie biegania. Potem poddałem się dyskomfortowi i nie było to trudne. Biegałem i nauczyłem się to kochać.

Powtórzyłem ten proces, zmieniając swoją dietę (wielokrotnie właściwie, ponieważ moja dieta stopniowo stawała się zdrowsza), wychodząc z długów i nie wydając zbyt wiele, pokonując prokrastynację, medytując i tak dalej.

Akceptacja dyskomfortu była jednym z największych odkryć w moim nowym życiu.

Jak stać się dobrym w dyskomforcie

Jeśli nauczysz się dobrze radzić sobie z dyskomfortem, twoje życie nie będzie miało prawie żadnych ograniczeń. Nie ma lepszej umiejętności do nauczenia się.

Oto kilka wskazówek, które poznałem:

  1. Spróbuj w małych dawkach. Siedź przez 30 sekund w dyskomforcie. Jeśli nie znosisz warzyw, spróbuj jednego zielonego warzywa. Włóż je do ust, zostaw tam na 30 sekund. Prawdopodobnie nie będzie ci się to podobało, ale to OK. Nie musisz mieć orgazmu smakowego z każdym kęsem. Nauczyłem się kochać warzywa.

  2. Zanurz się w dyskomforcie. Jesteś smutny, zły, zestresowany lub sfrustrowany? Zamiast unikać tych emocji, zanurz się w nich. Zanurz się w nich, zaakceptuj je, bądź w nich. To samo dotyczy prokrastynacji – usiądź z zadaniem, od którego uciekasz, i nie przełączaj się na coś innego. Po prostu bądź tam z tym niewygodnym uczuciem. Jak się czujesz? Czy jesteś w głębokim bólu? Czy jesteś OK?

  3. Szukaj dyskomfortu. Rzucaj sobie wyzwanie codziennie. Znajdź niewygodne rzeczy i rób je. Przedstawiaj się nieznajomym. Przytulaj przyjaciół. Wyznawaj swoje uczucia. Konfrontuj się z kimś (z uśmiechem). Mów ludziom „nie”. Idź pobiegać. Spróbuj nowej, zdrowej potrawy.

  4. Obserwuj, jak uciekasz od rzeczy. Czego unikałeś z powodu dyskomfortu? Jakie uczucia odrzucałeś? Jakie problemy masz, które wynikają z dyskomfortu? Co pozwoliłeś swojemu umysłowi racjonalizować? Stań się świadomy tego procesu i zobacz, czy możesz przestać unikać rzeczy, jedna po drugiej.

  5. Naucz się, że dyskomfort jest twoim przyjacielem. To nie jest wróg, którego należy się bać. To właściwie coś dobrego – kiedy jesteś niewygodny, próbujesz czegoś nowego, uczysz się, rozwijasz się, stajesz się kimś więcej niż wcześniej. Dyskomfort jest znakiem, że się rozwijasz.

Dyskomfort jest powodem, dla którego zdecydowałem się podjąć swoją Rok życia bez — staję w obliczu rzeczy, które mnie niepokoją (i jak dotąd odkrywam, że to wcale nie jest trudne).

Podczas gdy inni zostają w swojej strefie komfortu, ja eksploruję nieznane. I cenię sobie to doświadczenie.