Kiedy po raz pierwszy zacząłem upraszczać swoje życie, około 8 lat temu, pamiętam, że było ono dużo bardziej intensywne.
Mówiłem „tak” na wszystko, brałem udział w wielu wydarzeniach towarzyskich, jeździłem wszędzie, wykonując mnóstwo rzeczy i spiesząc się, gdziekolwiek bym się udał. Przez „mnóstwo” mam na myśli taką ilość, która może człowieka wykończyć.
Obecnie znam wiele osób, które spędzają zdumiewającą ilość czasu na kontaktach towarzyskich online zamiast osobiście – rozmawiają, wysyłają wiadomości, publikują zdjęcia i aktualizacje statusu. O ile rozumiem potrzebę kontaktów społecznych, dostrzegam również uzależniający charakter tego wszystkiego, do tego stopnia, że brakuje nam ciszy.
Cisza jest dla mnie obecnie niezwykle ważna. Lubię moje spokojne poranki, kiedy mogę napić się dobrej herbaty, medytować, pisać, gdy dzień się rozjaśnia, a dzieci śpią. Lubię ciszę podczas moich biegów i długich spacerów, aby móc przetwarzać pomysły, dawać myślom przestrzeń, zastanawiać się nad życiem.
Ta cisza, na którą sobie pozwalam, umożliwiła nie tylko moje pisanie, ale też wszystkie ulepszenia, jakie wprowadziłem w swoim życiu: zdrowsze jedzenie, nawyk ćwiczeń, medytację, odgracanie, mniej prokrastynacji itd. Przestrzeń ciszy pozwala mi być bardziej świadomym moich działań i daje czas na zastanowienie się, czy to, co robię, jest sposobem, w jaki chcę spędzać swoje życie.
I tak, chociaż nadal utrzymuję kontakty towarzyskie, teraz żyję spokojniej. Mam swoje ciche poranki z medytacją, herbatą i pisaniem, ale także przyjemne biegi, czas na herbatę lub trening z przyjacielem, czas tylko dla siebie z żoną, czytanie z dziećmi i czas samotny z dobrą powieścią.
Czy każda minuta jest przepełniona ciszą? Nie, dzieci dbają o to, bym miał trochę hałasu w życiu, i jestem za to wdzięczny, ale cisza przejawia się również w tym, jak reaguję na hałas. Odpowiedź w ciszy to taka, która pochłania siłę hałasu z empatią i nie odbija go z równą siłą.
Dziś życzę wam życia w spokoju.
Kilka pomysłów:
-
Stwórz trochę przestrzeni ciszy rano.
-
Medytuj 2 minuty dziennie (na początek). Po prostu usiądź i skup swoją uwagę na oddechu, wracając do niego, gdy twoje myśli cię rozpraszają.
-
Kiedy poczujesz chęć nawiązania kontaktu online, zrób pauzę. Daj sobie trochę ciszy zamiast tego.
-
Kiedy poczujesz automatyczną chęć powiedzenia „tak” na zaproszenie, zastanów się nad powiedzeniem „nie”, chyba że jest to coś, co prawdziwie wzbogaci twoje życie.
-
Nie zabieraj muzyki na bieganie czy spacer. Zamiast tego daj sobie przestrzeń ze swoimi myślami.
-
Kiedy ktoś do ciebie mówi, zamiast wtrącać się z czymś o sobie, po prostu słuchaj. Wchłaniaj. Odbijaj ich myśli. Doceniaj ich piękno.
-
Poświęć czas najbliższym. Najlepiej w relacji jeden na jeden. Naprawdę zwróć na nich uwagę.
-
Poświęć czas na tworzenie, bez rozpraszaczy.
-
Spędź trochę czasu na odgracaniu i tworzeniu spokojnej przestrzeni.
-
Stwórz przestrzeń między automatyczną reakcją a swoimi działaniami (lub słowami). Nawet sekunda wystarczy. W tej przestrzeni zastanów się, czy twoja reakcja jest odpowiednia.
-
Zamiast się spieszyć, weź oddech i zwolnij.
-
Zwracaj uwagę na odczucia związane z tym, co jesz, pijesz, robisz.
-
Miej codzienny czas na refleksję.
Nie musisz robić tego wszystkiego, a na pewno nie naraz. Najlepsza jest powolna, szczęśliwa progresja.
W przestrzeni ciszy, którą tworzysz, w tym świecie pełnym hałasu, pośpiechu i rozproszenia, znajduje się nowy świat refleksji, spokoju i piękna. To twój własny świat, w którym warto żyć.