Jednym z największych powodów The Little Book of Contentment jest to, że porównujemy się z innymi ludźmi.
Wyobraź sobie: widzisz na Facebooku zdjęcia pokazujące, co robią inni i myślisz, że twoje życie nie jest wystarczająco ekscytujące. Widzisz kogoś, kto ma świetną pracę i czujesz, że nie radzisz sobie tak dobrze w swojej karierze. Widzisz osobę o lepszej sylwetce i źle się czujesz ze swoim ciałem. Widzisz kogoś, kto założył niesamowity biznes i myślisz, że nie robisz wystarczająco dużo. Czytasz o ludziach podróżujących po świecie, uczących się języków, odwiedzających egzotyczne kurorty i restauracje, i zastanawiasz się, dlaczego ty tego nie robisz.
Oczywiście porównujesz swoją rzeczywistość do ideału, fantazji.
To porównanie nie ma sensu. Nie można porównywać jabłek z jabłkami, gdy zestawiamy się z kimkolwiek innym. To bezsensowne porównanie – dlaczego miałbyś porównywać kwaśność pomarańczy do plaży? To nieporównywalne rzeczy.
Weźmy przykład: Biegnę w parku i widzę kogoś, kto mnie wyprzedza. Jest oczywiście szybszym i lepszym biegaczem niż ja! Och, to sprawia, że czuję się okropnie jako biegacz!
Nie mogę się jednak porównywać z tym szybszym biegaczem, bo nie mam wszystkich informacji. Nie wiem:
-
ile oni biegną (może ja biegnę 12 mil, a oni 2)
-
na jakim etapie planu treningowego są (może ja dopiero zaczynam, a oni są w tygodniu 20.)
-
w którym momencie swojego biegu są (może ja się rozgrzewam, a oni są w najintensywniejszej części treningu)
-
od jak dawna biegają (może ja dopiero zaczynam, a oni biegają od 15 lat)
-
jaki jest ich stan zdrowia (może niedawno skręciłem kostkę, a oni są w pełni sprawni)
-
do jakiego wydarzenia trenują (może oni przygotowują się do biegu na milę, a ja do wyścigu na 50 mil)
-
co jeszcze dzieje się w ich życiu (może oni nie mają innych zajęć, a ja ciężko pracuję, jestem aktywny towarzysko, przeprowadzam się do nowego domu i mało śpię)
-
co ich motywuje (może ja po prostu lubię spokojny bieg ze skupieniem, a oni chcą być najszybsi na trasie)
Biorąc pod uwagę te i wiele innych nieznanych mi czynników, dlaczego miałbym porównywać swoją prędkość z prędkością innego biegacza? Są one nieistotne względem siebie. Po prostu przypadkowo biegniemy tą samą ścieżką w tym samym czasie, ale to zbieg okoliczności i nic więcej się nie pokrywa.
Nawet gdyby wszystko inne było dokładnie takie samo (co nigdy się nie zdarzy), jak takie porównanie miałoby być użyteczne? I wtedy byłoby bez znaczenia.
Jedyna rzecz, na której powinienem się skupić jako biegacz, to ja sam. Ciesz się biegiem. Poznawaj siebie podczas biegu. Idź do przodu, a dzięki temu się rozwiniesz – w porównaniu do samego siebie.
I to jest jedyna rzecz, na której powinniśmy się skupiać w życiu – cieszyć się drogą, poznawać siebie, stawiać kolejne kroki i przestać się porównywać. Dzięki temu jeszcze bardziej pokochasz tę podróż.