Wiele osób szuka sposobów na odnalezienie szczęścia, ale dla mnie ważniejsza jest idea satysfakcji niż samego szczęścia.
Dlaczego satysfakcja zamiast szczęścia? Jest kilka ważnych powodów:
-
Szczęście może wzrastać lub opadać każdego dnia (czy nawet w każdej chwili), ale satysfakcja jest czymś bardziej stabilnym.
-
Mamy tendencję do zwiększania szczęścia poprzez dodawanie rzeczy (jedzenie, ekscytacja, ciepła kąpiel, czas spędzony z ukochaną osobą), ale satysfakcja to umiejętność, która pozwala odejmować rzeczy i nadal być zadowolonym.
-
Satysfakcja może być dobrym punktem wyjścia do wprowadzania zmian (dla niektórych zmiany i satysfakcja mogą wydawać się paradoksalne, ale posłuchajcie mnie).
Czym jest satysfakcja? Dla mnie to przede wszystkim bycie szczęśliwym z tego, kim się jest. Przez wiele lat tak nie było i myślę, że większość ludzi nie jest.
W moim życiu nauczyłem się lepiej posługiwać umiejętnością odczuwania satysfakcji (nie że jestem doskonały, ale się nauczyłem). Jestem szczęśliwy ze swojego życia. Jestem szczęśliwy z tego, kim jestem. Jestem zadowolony z tego, gdzie jestem zawodowo, i nie staram się zdobywać więcej czytelników, wyświetleń stron ani dochodów. Jestem szczęśliwy gdziekolwiek jestem.
I chociaż wielu może powiedzieć: „Pewnie, możesz to mówić teraz, gdy osiągnąłeś pewien poziom sukcesu”, myślę, że to błędne. Wiele osób, które osiągnęły sukces, nie odnajduje satysfakcji i zawsze chce więcej, czując się nieszczęśliwymi z samymi sobą. Wiele osób, które są biedne lub nie mają „udanej” kariery, także znalazło satysfakcję. Co więcej, myślę, że odnalezienie satysfakcji faktycznie pchnęło mnie do osiągnięcia sukcesu — pomogło mi wyjść z długów, zmienić moje nawyki, stać się lepszym mężem, ojcem, przyjacielem i współpracownikiem, a może nawet lepszym pisarzem.
Najgorsze jest to, że z postawą „możesz być zadowolony, ponieważ odnosisz sukces”, osoby, które to mówią, odrzucają drogę do satysfakcji… podczas gdy mogą zacząć ją realizować już teraz. Nie później, kiedy osiągną pewne cele lub poziom sukcesu finansowego. Teraz.
Przyjrzyjmy się drodze do satysfakcji, dlaczego jest ona dobrym miejscem do zmiany nawyków i jak zacząć nią kroczyć.
Ścieżka Satysfakcji
Zaczynamy życie myśląc, że jesteśmy wspaniali. Możemy tańczyć publicznie jako pięciolatki i nie przejmować się tym, co inni o nas myślą. Kiedy jesteśmy dorośli, zostaje nam to wybite z głowy przez rówieśników, rodziców, media i żenujące sytuacje.
Jako dorośli wątpimy w siebie. Źle siebie oceniamy. Krytykujemy swoje ciała, siebie jako ludzi, nasz brak dyscypliny, wszystkie nasze wady. Nie lubimy swojego życia.
W konsekwencji próbujemy poprawić tę brakującą część nas samych, próbujemy być lepsi, bo czujemy się bezwartościowi. Albo wątpimy w naszą zdolność do poprawy i jesteśmy bardzo nieszczęśliwi. Albo sabotujemy nasze próby zmiany, ponieważ nie wierzymy tak naprawdę, że możemy to zrobić.
Ta niechęć do siebie prowadzi do gorszych relacji, stagnacji zawodowej, niezadowolenia z życia, narzekania na wszystko, a często także do niezdrowych nawyków, takich jak jedzenie złej jakości jedzenia, picie zbyt dużej ilości alkoholu, brak ćwiczeń, nadmierne zakupy, uzależnienie od gier wideo lub internetu.
Jak więc wygląda ścieżka do bycia zadowolonym z siebie i swojego życia?
Pierwszym problemem jest brak zaufania do siebie. To ważny obszar do pracy.
Twoja relacja z samym sobą jest jak każda inna relacja. Jeśli masz przyjaciela, który ciągle się spóźnia i łamie swoje słowo, nie zjawia się, kiedy mówi, że się pojawi, w końcu przestaniesz ufać temu przyjacielowi. Podobnie jest z samym sobą. Trudno lubić kogoś, komu się nie ufa, i trudno lubić siebie, jeśli się sobie nie ufa.
Pracuj nad tym zaufaniem do siebie (podaję kilka praktycznych kroków w sekcji poniżej). Zwiększaj je powoli, a w końcu zaufasz sobie na zawsze.
Drugim problemem jest surowa ocena samego siebie. Porównujesz się do nierealnego ideału we wszystkich obszarach. Chcesz mieć ciało pięknej modelki. Chcesz osiągnąć pewne cele, osobiste i zawodowe. Chcesz podróżować po świecie, uczyć się języków, grać na instrumencie muzycznym, być niesamowitym szefem kuchni, mieć niesamowite życie towarzyskie, idealnego małżonka, dzieci, niezwykłe osiągnięcia i być najsprawniejszą fizycznie osobą na świecie. Oczywiście, to są całkowicie realistyczne ideały, prawda?
A kiedy mamy te ideały, porównujemy się z nimi i zawsze wypadamy źle na ich tle.
Ścieżka do satysfakcji polega więc na tym, by przestać się porównywać do tych ideałów. Przestać się oceniać. Odpuścić ideały. I stopniowo nauczyć się ufać sobie.
Czytaj dalej, by poznać praktyczne kroki.
Zmiana Nawyków i Satysfakcja
Zanim przejdziemy do praktycznych kroków, porozmawiajmy o satysfakcji i zmianie. Wiele osób myśli, że jeśli jesteś zadowolony, będziesz po prostu leżeć na plaży nic nie robiąc. Po co coś robić, jeśli jesteś zadowolony ze stanu rzeczy?
Ale właściwie satysfakcja to lepsze miejsce do rozpoczęcia wprowadzania zmian niż niezadowolenie z siebie.
Większość z nas jest prowadzona przez potrzebę lub pragnienie doskonalenia siebie, naprawiania pewnych rzeczy, które nam się w sobie nie podobają. Chociaż to może być na pewno miejscem wpływającym na pewne zmiany, to nie jest dobre miejsce do rozpoczęcia tych rodzajów zmian.
Jeśli czujesz, że coś jest z tobą nie tak, co trzeba poprawić, będziesz zmotywowany do poprawiania siebie, ale możesz osiągnąć sukces lub nie. Powiedzmy, że nie uda ci się zmienić swoich nawyków. Wtedy zaczynasz czuć się gorzej z samym sobą i jesteś na drodze w dół, gdzie za każdym razem, gdy próbujesz się poprawić, odnosisz porażkę i czujesz się coraz gorzej, i wtedy jesteś na tej ścieżce w dół. Zaczynasz sabotować swoje zmiany, ponieważ naprawdę nie wierzysz, że możesz je wprowadzić. Na podstawie wcześniejszych doświadczeń nie ufasz sobie, że to zrobisz. I to sprawia, że czujesz się jeszcze gorzej.
To jeśli poniesiesz porażkę. Ale powiedzmy, że ci się uda i jesteś naprawdę dobry w osiąganiu sukcesów. Więc masz sukces — może schudniesz, więc może nie czujesz się teraz tak źle z powodu swojego ciała.
Ale co się dzieje, jeśli zaczynasz od tego miejsca poprawiania tego, co z tobą nie tak, ciągle szukasz tego, co jeszcze jest z tobą nie tak, co jeszcze musisz poprawić. Może teraz czujesz, że nie masz wystarczającej muskulatury lub sześciopaku, lub myślisz, że twoje łydki nie wyglądają dobrze, lub jeśli nie chodzi o twoje ciało, znajdziesz coś innego.
Tak więc to niekończący się cykl na całe życie. Nigdy tego nie osiągasz. Jeśli zaczynasz od miejsca, w którym chcesz poprawić siebie i czujesz się zablokowany, nawet jeśli jesteś ciągle skuteczny i się poprawiasz, ciągle szukasz szczęścia z zewnętrznych źródeł. Nie znajdujesz szczęścia w sobie, więc szukasz innych rzeczy.
Jeśli szukasz szczęścia na zewnątrz, łatwo jest się zatracić w jedzeniu, zakupach, imprezowaniu czy przepracowaniu, próbując być szczęśliwym.
Jeśli zamiast tego możesz znaleźć satysfakcję w sobie i nie potrzebujesz zewnętrznych źródeł szczęścia, wtedy będziesz mieć niezawodne źródło szczęścia. Uważam, że to zdecydowanie lepsze miejsce do bycia niż poleganie na zewnętrznych źródłach szczęścia.
Wiele osób zastanawia się: „Jeśli odnajdziesz satysfakcję, czy nie będziesz tylko leżeć na plaży, nie poprawiając świata, nie robiąc niczego?” Ale myślę, że to jest nieporozumienie dotyczące tego, czym jest satysfakcja.
Możesz być zadowolony i leżeć na plaży, ale możesz także być zadowolony i chcieć pomagać innym. Możesz być zadowolony i współczujący innym, i chcieć im pomóc. Możesz być szczęśliwy z tego, kim jesteś, ale jednocześnie chcieć pomagać innym ludziom i łagodzić ich cierpienia. Dzięki temu możesz zaoferować siebie światu i robić wielkie rzeczy w świecie, ale niekoniecznie musisz to robić, żeby być szczęśliwym.
Nawet jeśli z jakiegoś powodu twoją pracę by ci zabrano, wciąż będziesz mieć wewnętrzną satysfakcję.
Praktyczne Kroki do Satysfakcji
Pytanie brzmi, jak się tam dostać. Jak przejść od bycia niezadowolonym z siebie do bycia zadowolonym?
Ścieżka polega na nauce kilku kluczowych umiejętności:
- Budowanie zaufania do siebie. Jedynym sposobem na naprawę braku zaufania jest postępowanie małymi kroczkami. Jeśli niewiarygodny przyjaciel chce zbudować zaufanie do ciebie, nie powinien mówić: „Teraz ufaj mi z całym swoim życiem” — zamiast tego należy zacząć budować zaufanie małymi krokami. Robić małe rzeczy i sprawdzać, czy zaufanie się utrzymuje. Z czasem otwierasz się coraz bardziej.
To, co zazwyczaj robię, aby budować zaufanie, to zaczynanie od małych rzeczy, które jestem całkowicie pewien, że mogę zrobić — picie szklanki wody każdego dnia to prosty przykład. Chcę pić więcej wody, więc ustawiam wiele przypomnień, aby wypić szklankę wody kiedy chcę się obudzić. Jeśli uda ci się to przez tydzień lub dwa, to pomaga ci zaufać sobie. Większość ludzi próbuje zmieniać trudne rzeczy, ponosi porażkę, a wtedy zaufanie znika. Więc zacznij od małych rzeczy.
- Zauważaj swoje ideały. Innym problemem w znalezieniu satysfakcji jest to, że ciągle czujemy się źle z samymi sobą, ponieważ rzeczywistość nas nie odpowiada jakimś ideałom, które w sobie nosimy. Ten ideał może pochodzić z masowych mediów, z oglądania czasopism i gwiazd filmowych. Albo może po prostu wynikać z jakiegoś wyobrażenia o tym, jak doskonali powinniśmy być. Kiedy chodzi o produktywność lub o to, jak nasze ciało powinno wyglądać.
Prawda jest taka, że rzeczywistość nas samych nie jest zła, jest zła tylko w odniesieniu do ideału, który mamy o sobie. Kiedy odpuścimy ideał, zostajemy z rzeczywistością, którą można ocenić jako doskonale wspaniałą. To wyjątkowa istota ludzka, która jest piękna na swój własny sposób.
Więc zadaj sobie pytanie, czy czujesz się źle z tym, kim jesteś i jak sobie radzisz. Jeśli tak, to z powodu ideału. Aby to rozpoznać, potrzebna jest najpierw świadomość. Zauważaj swoje ideały.
- Porzuć ideały. Kiedy zauważymy ideały, musimy przestać się do nich porównywać. Porzuć ideały. Jedynym sposobem, aby porzucić ideał, jest zauważenie bólu, który on w tobie powoduje i świadomość, że chcesz zakończyć ten ból, a porzucenie ideału, który cię rani, to przejaw współczucia dla samego siebie. Obserwuj ból. Bądź współczujący dla siebie samego i przestań powodować ból w sobie poprzez ten proces porównywania się do ideałów.