Wyobraź sobie, że jesteś na wakacjach: możesz leniuchować, popijać margarity, nie martwiąc się o to, co musisz dzisiaj zrobić, nie martwiąc się o czas, po prostu być bez tego całego niepokoju.
Teraz wyobraź sobie, że jesteś zajęty w pracy: wykonujesz jedno zadanie, martwiąc się o inne, martwiąc się, że nie robisz właściwej rzeczy, myśląc o wszystkich innych sprawach w harmonogramie i na liście zadań, przerywaną przez innych, wypełnioną niepokojem.
Umysł wakacyjny, umysł pracy.
To dwa różne stany, a jednak, co by było, gdybyśmy mogli mieć umysł wakacyjny podczas pracy? Musielibyśmy odłożyć na bok leniuchowanie i margarity, ale sposób myślenia mógłby być taki sam. Rezultatem byłby bardziej rozsądny sposób życia, w którym nie pracujemy „dla weekendu” ani nie czekamy na te kilka dni urlopu, ale jesteśmy szczęśliwsi przez cały tydzień.
Jak to można osiągnąć? To kilka drobnych nawyków umysłowych, które można praktykować i udoskonalać z czasem.
Jak wygląda umysł wakacyjny w pracy
Umysł pracy często jest pełen niepokoju: niepokoju związanego z tym, co musimy zrobić, z terminami, z irytującymi lub zdenerwowanymi współpracownikami/szefami, z napływającą informacją, z tym, czy teraz robimy właściwą rzecz, czy nie przegapiamy czegoś ważnego.
Umysł wakacyjny pozwala porzucić ten niepokój i być obecnym w bieżącej chwili. Czas jest mniej ważny, priorytetem jest cieszenie się.
Jak więc wygląda zastosowanie umysłu wakacyjnego w pracy? Pozwalasz sobie na porzucenie niepokoju. Nie martwisz się o zrobienie wszystkiego, czy wykonanie właściwej rzeczy teraz, czy wszystkie rzeczy, które musisz zrobić później. Jesteś zanurzony w cieszeniu się tym, co wybrałeś do zrobienia właśnie teraz.
Powiedzmy, że decydujesz się teraz coś napisać — masz długą listę rzeczy do zrobienia, ale decydujesz, że to właśnie jest to, nad czym chcesz pracować w tej chwili. Czy mogą być inne rzeczy, które powinieneś teraz robić? Oczywiście — zawsze tak jest. Nie ma sposobu, aby wiedzieć, co jest idealną rzeczą do zrobienia — więc po prostu wybierz coś i zrób to.
Masz inne rzeczy do zrobienia, ale zamiast się martwić o te rzeczy, zanurzasz się w bieżącym zadaniu. Nie martwisz się o szybkie jego wykonanie, ale bardziej koncentrujesz się na cieszeniu się tym, co robisz.
Od czasu do czasu mentalnie cofasz się, oglądasz szerszą perspektywę, a następnie wracasz do zanurzenia się w zadaniu.
I możesz to zrobić, kiedy rozmawiasz z współpracownikiem lub klientem. Możesz to zrobić z ważnym e-mailem, przy przetwarzaniu dokumentów/drobnych zadań, projektowaniu, programowaniu, tworzeniu sztuki, pomocy pacjentom lub uczniom.
Wybierz coś do zrobienia, zanurz się, porzuć martwienie się o inne rzeczy i po prostu rób. Ciesz się. Od czasu do czasu wynurz się na powierzchnię i spójrz na większy obraz.
Praktyki umysłu wakacyjnego
Możesz zauważyć kluczowe elementy w opisie powyżej — to praktyki, które należy rozwijać, jeśli chcesz mieć umysł wakacyjny w pracy.
Zauważ, że nie możesz po prostu nagle zacząć być w tych rzeczach dobry … to wymaga praktyki, jak każda inna umiejętność. Mogę powiedzieć, że warto je praktykować, nawet jeśli nigdy ich nie opanujesz, ponieważ mogą one zmienić twoją relację z pracą.
Oto te praktyki — polecam praktykować je codziennie trochę:
-
Wybierz coś, zanurz się. Na wakacjach możesz zdecydować się na pływanie. Więc idziesz i w pełni cieszysz się uczuciem chłodnej wody na skórze, wysiłkiem pływania, smakiem wody w ustach. Możesz to zrobić również w pracy: wybierz coś do zrobienia, zapomnij, czy jest to właściwa rzecz do zrobienia w tej chwili (nie ma czegoś takiego), i po prostu zrób to. Bądź w pełni w tym. Ciesz się doświadczeniem robienia tego. Zauważaj uczucie, wysiłek, smak.
-
Porzuć niepokoje. To wymaga praktyki. To zauważanie, kiedy pojawia się niepokój, a następnie źródła tego niepokoju, które jest jakimś wynikiem, na którym ci zależy (dobrze wyglądać w oczach innych, być doskonale produktywnym, nie popełniać błędów, kontrolować sytuację itp.). Uświadom sobie, że ten rezultat to tylko fantazja, a inne wyniki też są w porządku. Uświadom sobie, że trzymanie się tej fantazji wyniku ci szkodzi (powoduje niepokój). Bądź dla siebie współczujący i porzuć niepotrzebną fantazję, która cię rani.
-
Co jakiś czas cofnij się i zobacz większy obraz. Zanurzanie się jest świetne, ale równie przydatne jest odrywanie się od tej immersji i ocena sytuacji, która ma miejsce wokół ciebie. To może oznaczać to, co dzieje się fizycznie wokół ciebie — osoby, które są w pobliżu, sposób, w jaki siedzisz (i czy siedzisz zbyt długo) itp. Ale może to oznaczać również spojrzenie na swoją sytuację pracy taką, jaka jest w tej chwili (coś, co zawsze się zmienia) — czy jest spotkanie, na które powinieneś iść, inne zadanie, w które powinieneś się zaangażować, ktoś, kto potrzebuje twojej uwagi, jakiś niepokój, który się pojawił? Zobacz większy obraz, a następnie wróć do immersji.
-
Bądź mniej zmartwiony czasem. Są chwile, kiedy czas ma znaczenie — pojawienie się na czas na spotkaniu, by okazać szacunek drugiej osobie/osobom, z którymi się spotykasz, dotrzymywanie terminu, konieczność rozliczania się z czasu, który spędzasz. Ale często martwimy się czasem bez jakiegokolwiek realnego powodu. To niezdrowe. Zanurz się w zadaniu, co jakiś czas cofnij się, aby zobaczyć większy obraz, a potem znowu zanurz się (w tym samym zadaniu lub innym). Czas dnia nie ma znaczenia dla tego procesu.
Czy możliwe jest być na stałych wakacjach, tak, że wykonujesz swoją pracę, a jednocześnie jesteś w zrelaksowanym, przyjemnym stanie umysłu, który przynoszą margarity na plaży? Myślę, że tak, ale jest tylko jeden sposób, aby się tego dowiedzieć. Praktykuj.
Kurs Zenu w pracy
Jeśli jesteś zainteresowany odrobiną zen w swoim życiu zawodowym, współpracuję z San Francisco Zen Center, aby stworzyć drugą edycję Zen of Work online course.
Kurs jest prowadzony przeze mnie i kapłana zen Roberta Thomasa, z innymi nauczycielami zen, którzy wnoszą lekcje.
Kurs potrwa cztery tygodnie, zaczynając od 5 maja 2013 roku.