ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

5 lekcji zadowolenia od miliarderów Warrena Buffetta i Charliego Mungera

Około 10 dni temu siedziałem w tłumie 45 000 ludzi, obserwując wybitnych miliarderów-inwestorów Warrena Buffetta i Charliego Mungera. Wymieniali się dowcipnymi uwagami i życiową mądrością na temat finansów i życia podczas słynnego dorocznego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Berkshire Hathaway w Omaha.

Słuchając tych tytanów świata inwestycji, uderzyło mnie, jak bardzo są zadowoleni z życia.

Nie tylko dlatego, że mają wszystkie bogactwa świata i zaspokojone wszystkie potrzeby (co oczywiście mają), ale ponieważ rozumieją podstawy zadowolenia z życia, które, jak wierzę, jest supermocą.

Było niesamowite słuchać, jak ci dwaj mistrzowie mówią o inwestowaniu, a przy tym uczyć się lekcji na temat zadowolenia z życia w ramach porad inwestycyjnych.

Dziś, aby uzupełnić mój nowy, darmowy ebook, The Little Book of Contentment, chciałbym podzielić się tym, czego nauczyłem się od Warrena i Charliego.

Chciałbym podziękować moim przyjaciołom Jake’owi i Lonniemu z Farnham Street Investments (oraz Mike’owi i Scottowi z Cumbre Capital) za tę wyjątkową wyprawę.

Lekcje zadowolenia od Warrena i Charliego

Kluczowe lekcje:

  1. „Znajdź to, co cię napędza.” Warren powiedział to w odpowiedzi na pytanie, jakie rady dałby swojemu młodszemu sobie sprzed 50 lat. Nie mówił o seksie, ale o tym, co robisz zawodowo. I choć wszyscy słyszeliśmy „Rób to, co kochasz”, to znamienne, że jest to jedyna rzecz, którą powiedziałby swojemu młodszemu sobie — jest aż tak ważna dla szczęścia. Jeśli robisz to, co cię napędza, będziesz znacznie dalej na drodze do zadowolenia.

  2. Nie martw się tym, co robią wszyscy inni. Charlie, który jest imponująco inteligentny, powiedział, że jedną z dużych zalet Berkshire Hathaway jest to, że Warren i Charlie nie muszą się martwić tym, co robią wszyscy inni (w świecie inwestycji). Zbyt wiele osób wpada w pułapkę obserwowania innych i pozwala, aby to na nich wpływało, przez co tracą wewnętrzny kompas. Zamiast tego zastanów się, jakie są twoje najważniejsze zasady przewodnie, i porzuć potrzebę sprawdzania, co robią wszyscy inni, oraz porównywania się z nimi.

  3. Poznaj swoje mocne strony. Ci dwaj panowie doskonale zdają sobie sprawę ze swoich ograniczeń — prawie nigdy nie inwestują na przykład w firmy technologiczne, ponieważ nie rozumieją ich dobrze — i zamiast czuć potrzebę wchodzenia w swoje słabe obszary, pozostają przy swoich mocnych stronach. Wiedzą, w czym są dobrzy, i skupiają się na tym. Rezygnacja z potrzeby robienia wszystkiego i zadowolenie się skupieniem na mniejszej liczbie rzeczy to ważna lekcja zadowolenia.

  4. Mniej znaczy lepiej. Warren i Charlie mają filozofię inwestycyjną „mniej znaczy lepiej”, gdzie nie są tak aktywni jak typowy inwestor z Wall Street… ale skupiają się na garstce naprawdę silnych inwestycji. Warren sugeruje, aby inwestorzy wyobrazili sobie, że mają kartę perforowaną z 20 otworami… kiedy dokonasz 20 inwestycji w swoim życiu, twoja karta zostaje zużyta. Gdybyś tak zrobił, naprawdę by się one liczyły. To jest zresztą zasada przewodnia w mojej książce The Power of Less. Nie potrzebujesz więcej — zamiast tego bądź bardziej wybiórczy i zadowolony z mniejszej ilości.

  5. Wiedz, co lubisz, i zapomnij o reszcie. Warren Buffett, jeden z najbogatszych ludzi świata, ma ładny, ale skromny dom i zaskakująco skromnego Cadillaca (który sam prowadzi), i jada w swoich ulubionych (ale dość zwyczajnych) restauracjach… mógłby sobie pozwolić na dużo więcej ekstrawagancji, ale jej unika, ponieważ wie, jakie są proste rzeczy, które lubi w życiu. Mógłby mieć dużo, dużo więcej, ale wie, że tego nie potrzebuje. Ilu z nas tak robi? Po prostu ciesz się tym, co lubisz, i nie martw się tym, czym jeszcze mógłbyś się cieszyć, ani tym, czym cieszą się inni.

Niektórzy powiedzą: „Pewnie, łatwo jest być zadowolonym, gdy jesteś bogaty i odnosisz sukcesy”, ale myślę, że to nieporozumienie. Sukces osiągnęli dzięki tym lekcjom.

Zrozumiałem, że inspirację do zadowolenia można znaleźć w zaskakujących miejscach, w tym w Omaha, gdzie wszyscy, których spotkałem, mieli dla mnie miłe słowo i uśmiech na twarzy. Ja sam wyjechałem z uśmiechem.