Studiuję, jak się uczyć, próbując nabyć nowe umiejętności i absolutnie uwielbiam poznawać nowe rzeczy. Jednak stale napotykam kilka kluczowych problemów:
-
Przytłoczenie. Im więcej się uczysz, tym bardziej dostrzegasz, ile jest jeszcze do nauki. Początkujący nie wie, ile jest do opanowania, ale gdy zaczynasz odkrywać, napotykasz nowe jaskinie, które są ogromne. Potem, kiedy eksplorujesz te jaskinie, znajdujesz jeszcze większe. To może stać się przytłaczające i wiele osób w końcu rezygnuje z powodu tego uczucia.
-
Niepowodzenia są złe. Chcąc nauczyć się grać w szachy, początkowo wiele razy przegrasz. Potem się poprawisz, ale nadal będziesz często przegrywać. W rzeczywistości, niezależnie od tego, jak dobry się staniesz, prawdopodobnie wciąż będziesz wiele razy przegrywać. To nie dotyczy tylko gier, ale również nauki języków, umiejętności fizycznych, przedmiotów akademickich – będziesz popełniać wiele błędów. Istnieją sposoby, by zorganizować to tak, by rzadko ponosić porażki, ale wtedy niewiele się uczysz.
-
Może się wydawać, że stoisz w miejscu. W fantastycznym świecie uczyłbyś się w zastraszającym tempie, pobierając nowe umiejętności i wiedzę bezpośrednio do mózgu like they do in the Matrix. Niestety, tak to nie działa. Czytasz i czytasz, albo ćwiczysz i ćwiczysz, a często nie widzisz poprawy. Inni ludzie wydają się uczyć dwa razy szybciej! Czasami wydaje się, że niczego się nie uczysz. To może być naprawdę zniechęcające.
-
Zawsze istnieje silne poczucie niepewności. Ludzie generalnie nie lubią uczucia niepewności. Unikamy go, boimy się go, złościmy się lub denerwujemy. Ale kiedy próbujesz nauczyć się nowej umiejętności, to prawie sama niepewność. Stale zapominasz rzeczy, niczego nie rozumiesz albo gdy wydaje ci się, że rozumiesz, próbujesz i okazuje się, że nie rozumiałeś wcale. To uczucie niepewności powoduje, że wiele osób rezygnuje.
Dobrze, więc wszyscy chcemy nauczyć się nowych umiejętności – nowych języków, umiejętności programistycznych, umiejętności fizycznych, historii, matematyki, pisania, gier i wielu innych. Ale te cztery problemy stoją nam na drodze.
Zmierzymy się z nimi. Odkryjemy cztery klucze do pokonania tych problemów, aby móc zająć się wszystkim, czego chcemy się nauczyć.
Pierwszy Klucz: Małe Skupienia
Tak, to prawda: jest ogrom rzeczy, których trzeba się nauczyć, i może to być przytłaczające. Ale to prawda o samym życiu – jest tak wiele do zobaczenia i zrobienia, a nikt nie jest w stanie zrobić wszystkiego. Wszystko, co możemy zrobić, to jeden krok na raz.
Musimy więc nie skupiać się na wszystkich niezliczonych wielkich jaskiniach, które jeszcze pozostają do zbadania, ale na ziemi tuż przed nami.
Jaki mały obszar możemy teraz zbadać?
Jaki mały temat możemy zamknąć? Jaką małą przestrzeń możemy poznać?
Na razie zignoruj wszystkie ogromne nieznane terytoria, wyłącz resztę świata i bądź tylko w tym jednym miejscu. Ucz się tylko tej jednej rzeczy. Jeden mały krok na raz, kilka małych kroków każdego dnia, i w dłuższej perspektywie możemy wiele odkryć.
Drugi Klucz: Odwróć Porażkę Do Góry Nogami
Czy wszyscy widzieliście Tajna Zasada Zmiany Czegokolwiek po nauce chodzenia? Niesamowite jest to, że zrobił to wszystko poprzez próby i błędy. Każdy pojedynczy błąd był lekcją.
W rzeczywistości tak właśnie się uczymy. Nie wiemy, że nasza wiedza jest błędna, dopóki jej nie przetestujemy i nie zobaczymy, czy działa. Nie możemy naprawdę nauczyć się czegoś nowego, dopóki nie spróbujemy i nie poniesiemy porażki wiele razy.
Wszyscy nauczyliśmy się chodzić w ten sposób… chwiejnie, upadając, aż złapaliśmy to w rękę. To samo dotyczy nauki mówienia, jedzenia łyżką itd. Oczywiście mieliśmy przewagę dzięki obserwowaniu przykładów, jak robić to poprawnie, ale musieliśmy spróbować i nie powiodło się nam wiele razy, zanim to opanowaliśmy.
Niestety, w pewnym momencie zaczynamy bać się porażki, ale ten strach nas powstrzymuje. Porażka to tak naprawdę proces nauki. Każda porażka w szachach, każdy upadek podczas nauki salta… to są lekcje.
Zamiast patrzeć na porażkę jako na „złą”, musimy odwrócić ją do góry nogami. Porażka to lekcja, okazja do poprawy, mądry stary nauczyciel wskazujący nam, na czym powinniśmy się skupić w nauce.
Kiedy ponosimy porażkę, uśmiechajmy się i dziękujmy za lekcję.
Trzeci Klucz: Znajdź Przyjemność w Procesie
Trudno jest, gdy czujemy, że nie robimy postępów, że rzeczy idą zbyt wolno. Chcemy jak najszybciej osiągnąć poziom eksperta (lub przynajmniej „zaawansowanego początkującego”), a gdy trwa to pięć razy dłużej, możemy się sfrustrować.
Odpowiedzią jest zapomnieć o tempie naszych postępów i skupić się na czerpaniu przyjemności z procesu uczenia się.
To jak podczas wędrówki, gdy skupiasz się na dotarciu do pięknego celu… ale to długa podróż i denerwujesz się, jak długo to trwa. Zamiast tego, skupienie się na samej podróży jest lepszym sposobem podróżowania. Cieszenie się widokiem, wysiłkiem, pięknem każdego kroku.
Podczas nauki, zamiast skupiać się na tym, gdzie chcemy być, możemy czerpać radość z danego zadania, które teraz studiujemy. Możemy okazać wdzięczność za to, gdzie jesteśmy, za możliwość uczenia się w ogóle. Możemy cieszyć się upadkami i każdym postępem, jaki do tej pory zrobiliśmy.
Za każdym razem, gdy odkryjemy, że chcielibyśmy, aby rzeczy szły szybciej, to znak, że czas zmienić fokus na to, gdzie teraz jesteśmy.
Czwarty Klucz: Naucz się Cieszyć Niepewnością
Uważam, że niepewność związana z nauką czegoś nowego, z byciem w tak obcym miejscu, jest prawdopodobnie najtrudniejsza. Nie lubimy tej niepewności i zazwyczaj jej unikamy.
Z praktyką możemy zmienić nasze odczucia dotyczące niepewności. Możemy zacząć znajdować radość w tym miejscu niewiedzy, bycia poza kontrolą, nieposiadania solidnego gruntu pod nogami. To może brzmieć dziwnie, ale jest możliwe.
Przyjrzyjmy się kilku przykładom:
-
Uczysz się play Go i grasz swoje pierwsze partie. Ciągle przegrywasz, nie masz pojęcia, gdzie powinieneś grać, martwisz się, że każdy kamień, który umieszczasz, to wielki błąd. To jest miejsce niepewności. Czy możesz cieszyć się tym procesem próbowania czegoś i niewiedzenia, jak to się skończy? Bądź ciekawy tego, co może się wydarzyć, gdy wykonasz swoje ruchy. Postrzegaj to jako ekscytującą okazję do eksperymentowania, odkrywania, zabawy i cieszenia się!
-
Ucząc się języka, możesz bać się mówić, ponieważ nie wiesz, co robisz (niepewność). Ale jeśli nie będziesz mówić, nigdy się nie nauczysz. Zamiast bać się tej niepewności, zanurz się w niej i zrób z siebie głupka. Lepiej być głupkiem, który się uczy, niż tchórzem, który niczego nowego się nie nauczy. To jak dzika zabawa z przypadkowymi ruchami na środku tłumu… po prostu baw się, będąc śmiesznym! Możesz robić to samo, ucząc się nowego języka – spróbuj, wyglądaj śmiesznie, ciesz się tym miejscem dzikiej zabawy.
-
Ucząc się gry na instrumencie muzycznym, można utknąć na nauce utworów z nut, ponieważ łatwo jest po prostu podążać za wcześniej napisanymi instrukcjami. Ale naprawdę nie nauczysz się, dopóki nie odłożysz nut na bok i nie spróbujesz zagrać utworu samodzielnie. I naprawdę uczysz się, gdy próbujesz grać bez śledzenia czyjejś wcześniej napisanej muzyki – po prostu grając swoją własną melodię, improwizując i wymyślając na bieżąco. Oczywiście to dużo bardziej niepewne i prawdopodobnie się nie uda. Ale co z tego? Po prostu ciesz się i twórz. Rozkoszuj się tym miejscem tworzenia i niepewności.
Niepewność może być przyjemna, jeśli potraktujemy ją jako zabawę. Jeśli myślimy o niej jako o tworzeniu, nauce, odkrywaniu, ciekawości, poznawaniu, eksperymentowaniu, otwartości i nowości. To jest odwaga.
Bądź odważny dziś i postaw się w miejscu niepewności. A potem wypełnij swoje serce wolnością niewiedzy i leć bez planu.