Mam znajomego, który jest samozatrudniony, prowadzi własny biznes i świetnie mu to wychodzi… z wyjątkiem tego, że zdarza mu się odkładać ważne zadania na później, na przykład pisanie.
Nie, nie mówię o sobie! Chociaż, szczerze mówiąc, mnie też się to zdarza.
Wszyscy tak robimy: wiemy, że jest coś, co powinniśmy robić, co jest naprawdę ważne dla naszej kariery, życia osobistego, biznesu… ale zajmujemy się innymi, mniej istotnymi rzeczami. Sprawdzamy e-maile, odpowiadamy na wiadomości, czytamy newsy, znajdujemy ciekawe artykuły w sieci.
Nasz problem nie polega na tym, że te ważne zadania są trudne… tylko na tym, że brakuje nam motywacji. Więc odkładamy je na później.
Trudno jest się zmotywować, gdy jest się samozatrudnionym lub gdy nikt nie stoi nad tobą i nie pilnuje terminów. Szczególnie gdy istnieje świat fascynujących rzeczy online lub milion drobnych zadań, które możesz wykonać zamiast tego.
Co możemy zrobić?
Oto, co sugeruję:
-
Ponownie połącz się ze znaczeniem zadania. Jeśli chcesz na przykład coś napisać… dlaczego jest to dla ciebie ważne? Co kochasz w pisaniu? Mój przyjaciel na przykład kocha uczyć innych tego, czego sam się nauczył, i cieszy go widok komentarzy osób, którym pomógł. To dla niego wspaniałe uczucie. Łatwo zapomnieć o tym głębszym znaczeniu, gdy jest się pochłoniętym codziennym zgiełkiem.
-
Przypomnij sobie, jak bardzo to kochasz. Czasem faktycznie znajdujemy przyjemność w tych ważnych zadaniach. Jest w nich coś, na co nie czekamy z utęsknieniem… może wymagają większej koncentracji albo dłuższego czasu skupienia… ale mają też swoją piękną stronę. Może pisanie to miła przerwa od chaotycznego dnia, może to sposób na ponowne połączenie się z tym, co jest dla ciebie ważne, może to istotna forma wyrażania siebie, którą rzadko masz okazję praktykować.
-
Porozmawiaj z kimś na ten temat. Kiedy mój przyjaciel skontaktował się ze mną z tym problemem i musiał odpowiedzieć na kilka moich pytań, nagle znalazł motywację, by znów zacząć pisać. To nie było nic, co zrobiłem, ale myślę, że zmuszając się do rozmowy z kimś innym, problem wychodzi na światło dzienne, a małe dziecięce lęki i impulsy, które normalnie nami rządzą, tracą swoją moc w tym świetle.
-
Zadaj sobie pytanie, co cię powstrzymuje. Kiedy zauważysz, że odkładasz coś na później, zatrzymaj się. Zadaj sobie proste pytanie: „Co mnie powstrzymuje przed pisaniem?” (lub czymkolwiek innym, co chcesz zrobić)… i bądź szczery. Czasami to myśl, że teraz nie masz czasu, ale prawda jest taka, że prawdopodobnie go masz. Czasami chodzi o to, że nie wiesz, jak się do tego zabrać – w takim przypadku możesz poprosić kogoś o pomoc albo poszukać w sieci informacji, jak to zrobić. Innym razem po prostu wydaje się to trudne lub niewygodne – w takim przypadku sugeruję wypróbowanie trzech powyższych sugestii. Ale zazwyczaj nic naprawdę nie powstrzymuje cię przed pisaniem. Nic nie stoi na przeszkodzie, byś wykonywał ważną, radosną, znaczącą pracę. Więc do dzieła!