Bieganie to moja zazen. To moja medytacja, mój spokojny rytuał, moja wewnętrzna świątynia.
W buddyzmie zen, zazen (co dosłownie oznacza „medytację siedzącą”) jest centralnym punktem praktyki. W zależności od szkoły zen, zazen jest używane do koncentracji na koanach lub po prostu do siedzenia i bycia obecnym, doświadczając rzeczy w danej chwili.
Oczywiście, nie jestem buddystą zen i nie praktykuję dużo rzeczywistej medytacji siedzącej (czasami, ale nie często), ale używam biegania jako mojej formy medytacji, próbując być obecnym.
W rzeczywistości używam biegania do dwóch celów:
- Koncentracja. W tym czasie staram się skupić na swoim oddechu, na swoich stopach uderzających o ziemię, na tym, jak czuje się moje ciało, na widokach, dźwiękach i zapachach natury wokół mnie oraz na moich myślach, gdy się pojawiają. Staram się nie myśleć o przeszłości i przyszłości, ale pozostawać w chwili. To jest trudne i wymaga dużo koncentracji i energii.
- Kontemplacja. To jest w rzeczywistości dużo łatwiejsze — po prostu używam biegania jako spokojnego czasu na myślenie o swoim życiu, o pisaniu (w tym o tym poście, który powstał w mojej głowie podczas biegania), o tym, co jest dla mnie ważne.
Obie formy medytacji są dla mnie bardzo relaksujące i bardzo znaczące, i są głównymi powodami, dlaczego uwielbiam biegać. To sposób, aby pozostać skoncentrowanym, pozbyć się stresu z otaczającego mnie świata i po prostu być obecnym.
Polecam to wszystkim, zwłaszcza jeśli szukasz sposobu na znalezienie spokoju i skupienia w swoim życiu. Nie musisz faktycznie biegać — możesz chodzić, jeździć na rowerze, pływać, wiosłować czy cokolwiek innego — kluczowe jest znalezienie samotności i czasu każdego dnia na praktykowanie własnego zazen.
Jak Sprawić, By Zen Biegania Działało Dla Ciebie Jeśli jesteś zainteresowany znalezieniem Zen Biegania (lub innej formy ćwiczeń), oto kilka wskazówek:
- Koncentracja. Na początku ważne jest, abyś praktykował koncentrację. To nie jest coś, co przychodzi nam naturalnie. Staraj się to robić tak długo, jak potrafisz, wracając do chwili za każdym razem, gdy zauważysz, że odchodzisz. Monitoruj swoje myśli, a gdy zauważysz myśl, która nie dotyczy tej chwili (na przykład myślenie o czymś, co musisz zrobić później), nie staraj się jej zatrzymać. Po prostu bądź jej świadom, uznaj ją i pozwól jej delikatnie odejść. Następnie wróć do chwili.
- Oddychanie. Dobrym miejscem na początek, gdy praktykujesz koncentrację, jest oddychanie. To prawda w tradycyjnym zazen, ale jest również bardzo prawdziwe w bieganiu czy innych ćwiczeniach, ponieważ oddychanie to istotna część ćwiczeń. Koncentrując się na swoim oddechu, możesz monitorować, jak intensywnie ćwiczysz i dostosowywać bieganie odpowiednio w górę lub w dół. Lubię upewniać się, że nie oddycham zbyt ciężko.
- Pulsacje. Ponownie, koncentracja jest trudna na początku. Może być ciężko się skoncentrować przez dłuższy czas. Nie bij się za to. Spróbuj praktykować koncentrację w małych pulsach, początkowo tylko po 10 sekund na raz. Połóż się i potem znowu skoncentruj się przez kolejne 10 sekund i powtórz. Później możesz wydłużyć to do 20 lub 30 sekund, a nawet minuty lub dwóch z praktyką.
- Czas każdego dnia. To nie jest obowiązkowe, ale sugeruję znalezienie czasu każdego dnia na praktykowanie tej formy medytacji. Czy to oznacza, że powinieneś biegać codziennie? Niekoniecznie — możesz biegać i jeździć na rowerze i chodzić na przemian, na przykład. Możesz zrobić to, co ja zrobiłem, i stopniowo rozbudować się do punktu, w którym możesz biegać prawie codziennie, zmieniając dni trudne z naprawdę łatwymi dniami (tylko wolnym kilometrem lub mniej). Ustalenie tego jako nieprzesuwalne spotkanie o tej samej porze każdego dnia to dobry pomysł.
- Kontemplacja. Gdy zmęczysz się próbą koncentrowania, pozwól sobie na kontemplację. Myśl o swoim dniu, o swoim życiu ogólnie, o tym, co jest dla ciebie ważne, o swoich celach, o ludziach w swoim życiu. Taka kontemplacja powinna być częścią życia każdej osoby.
- Interwały. Lubię przeplatać koncentrację i kontemplację. Jednym z treningów, które zrobiłem właśnie wczoraj, były interwały na wzgórzu. Biegam bardzo pagórkowatą trasą, a zazwyczaj biegnę łagodnie pod górkę, ale wczoraj zdecydowałem się biec ostro pod górę i łagodnie zbiegać. Zdecydowałem się skoncentrować się na chwili, gdy biegłem pod górę, a potem pozwolić sobie na kontemplację, gdy łagodnie zbiegałem. To był świetny trening! Bonus: gdy zbiegałem, miałem piękny widok na ocean i zachód słońca nad zatoką poniżej wzgórz, gdzie mieszkam. To było niesamowite!
- Stres. Jeśli czujesz się zestresowany w ciągu dnia (a kto z nas nie?), to może być bardzo terapeutyczne bieganie pod koniec dnia, wczesnym wieczorem przed zmrokiem. Ponownie, skoncentruj się na koncentracji i kontemplacji, przeplatając obie, a zauważysz, jak stres topnieje. Ćwiczenia są naturalnie wspaniałym reduktorem stresu (to główny powód, dla którego zacząłem biegać), ale wraz z tymi dwiema metodami, to jeden z najlepszych, jakie kiedykolwiek używałem.
- Pomysły. Czas kontemplacji to także świetny moment na wymyślanie pomysłów. Używam go do wymyślania pomysłów na wpisy na tym blogu, czy pomysłów na fikcję, którą chcę napisać, czy projektów, które chcę zrealizować, czy rzeczy, które chcę zrobić z Evą i dziećmi. Kluczowe jest zapisanie pomysłów, gdy wrócę do domu, ponieważ niechętnie noszę ze sobą swój notatnik Moleskine podczas biegania.
- Dziennik. W związku z tym, uważam, że jest także przydatne prowadzenie dziennika i zapisywanie niektórych myśli, które masz podczas kontemplacji, oraz niektórych notatek o swoich czasach koncentracji. Podczas kontemplacji, jeśli przeglądasz swój dzień i myślisz o tym, co jest ważne w życiu, często masz myśli, które chcesz zapamiętać później. Dziennik to doskonały sposób na zanotowanie tych myśli i maksymalne wykorzystanie swojej kontemplacji.
- Bądź w chwili. Gdy staniesz się lepszy w koncentracji (i nie mogę twierdzić, że jestem w tym jeszcze całkiem dobry), możesz skupić się na więcej niż tylko na oddychaniu. Choć oddychanie jest dobrym punktem początkowym, istnieją inne rzeczy dziejące się w danej chwili, na których możesz się skoncentrować. Użyteczną metodą jest otwarcie umysłu na swoje otoczenie, zarówno na zewnątrz siebie, jak i wewnątrz. Bądź świadomy tego, co cię otacza, widoków i dźwięków, i bądź świadomy swojego oddychania, bóli i dolegliwości twoich mięśni i stawów, twoich mięśni podczas pracy podczas biegu, stóp uderzających o ziemię, wiatru uderzającego o skórę, włosów szumiących na tym wietrze, myśli podczas biegu. Bycie w chwili to bardzo potężna rzecz do nauki, i choć nie jest łatwo nauczyć się tego od razu, z praktyką staniesz się w tym coraz lepszy.