ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Zasada „Czystość na bieżąco”

Nie mam obsesji na punkcie porządku, ale nauczyłem się sposobów utrzymania mojego domu w czystości i porządku w prosty i bezstresowy sposób.

Nazywam to „Zasadą Czystości na Bieżąco”.

Jest to dość oczywiste, ale oczywiście nie mogę się powstrzymać przed szczegółowym wyjaśnieniem. Zauważyłem również, że ta zasada świetnie sprawdza się w innych obszarach mojego życia: finansach, e-mailach, zadaniach w pracy itd.

Podstawowy pomysł polega na tym, że zamiast czekać, aż dom stanie się naprawdę brudny i trzeba będzie poświęcić mnóstwo czasu na sprzątanie, sprząta się stopniowo, po trochu.

Oto kilka sposobów, jak to stosuję (większość czasu, nie zawsze idealnie):

  1. Gdy kończę jeść, zazwyczaj od razu zmywam naczynia, zamiast zostawiać je w zlewie. Często też chowam resztki jedzenia, myję naczynia do gotowania, takie jak patelnia, nóż i deska do krojenia, oraz przecieram blaty. To zajmuje dosłownie parę minut.

  2. Po umyciu zębów przecieram umywalkę i blat w łazience, aby utrzymać je w czystości. Posiadanie ściereczki pod ręką bardzo to ułatwia.

  3. Gdy korzystam z toalety, używam szczotki do czyszczenia, jeśli zaczyna być zabrudzona. Dzięki temu moja toaleta jest zazwyczaj dość czysta.

  4. Jeśli widzę bałagan, przechodząc przez dom, zazwyczaj odkładam kilka rzeczy. Zajmuje to tylko minutę i nie ma więcej bałaganu!

  5. Często zamiatam kuchnię, jeśli widzę okruchy na podłodze. Nie codziennie, może co drugi dzień.

  6. Jeśli zauważę kurz na podłodze, zetrę go lub użyję miotły, aby go zamieść.

  7. Gdy podnoszę ciężary w garażu, podczas przerw na odpoczynek sprzątam garaż, po trochu.

  8. Kiedy gotuję, jeśli coś musi się chwilę dusić, sprzątam moje stanowisko kuchenne w czasie oczekiwania, pomiędzy mieszaniem potrawy. Dzięki temu, kiedy skończę gotować, nie ma dużego bałaganu.

Rozumiesz, o co chodzi. Żadna z tych czynności nie zajmuje więcej niż minutę czy trzy, ale robiąc to na bieżąco, wymaga to bardzo mało wysiłku i nigdy nie mam naprawdę zabałaganionego domu.

Oczywiście czasem wymagane jest głębsze sprzątanie, ale nie tak często i nie jest to takie trudne. Ogólnie jest to prosty system, który bardzo dobrze się u mnie sprawdza. (Uwaga: Moje dzieci nie zawsze go przestrzegają, ale albo sprzątam po nich, albo proszę je, żeby posprzątały swoje bałagany, kiedy je zauważę.)

Zastosowanie zasady w innych obszarach życia

Ok, więc czysty dom — wielka sprawa, Leo! Daj mi coś ważniejszego do wypróbowania.

W porządku, lubię twoje podejście!

Zastosujmy to zatem do innych obszarów naszego życia:

  1. E-maile: Za każdym razem, gdy wchodzisz do swojej skrzynki odbiorczej, usuń partię wiadomości. Na przykład, archiwizuj/usuwaj te, których nie potrzebujesz (lub, co lepsze, wypisz się z subskrypcji), a potem szybko odpowiadaj na niektóre. Te, które wymagają więcej pracy, przenieś do folderu i dodaj zadania do swojej listy rzeczy do zrobienia. Możesz to wszystko zrobić w 5 minut. Potem wyjdź ze skrzynki. Powtórz później.

  2. Zadania w pracy: Przechodząc przez dzień, między ważnymi zadaniami jak sprawdzanie mediów społecznościowych, oglądanie filmów i granie w gry… czemu nie zrobić mini-zadań związanych z pracą? Po prostu zajmuj się nimi po trochu. Rozbij większe zadania na takie, które można zrobić w kilka minut (napisz sam zarys wpisu na bloga!). Podziel rzeczy na mniejsze części, a nie będą wymagały ogromnych nakładów. Oczywiście są rzeczy, które wymagają dłuższego skupienia, ale czystość na bieżąco może być bardzo pomocna w utrzymaniu porządku.

  3. Finanse: Lubię mieć rachunki, oszczędności i inwestycje na automatycznych płatnościach, ale często je sprawdzam (korzystając z oprogramowania online, jak Mint.com, aby mieć wszystkie informacje w jednym miejscu) i wprowadzam płatności lub korekty, jeśli to konieczne. Zasadniczo, jeśli widzę coś, co trzeba naprawić, (zwykle) poświęcam kilka minut, by się tym zająć, zamiast odkładać to na później.

  4. Zdrowie i fitness: Nie przygotowuję się obecnie do maratonu ani nic podobnego, więc nie poświęcam dużo czasu na fitness. Po prostu robię trochę każdego dnia. Robię pompki i podciąganie dziś, jutro przysiady ze sztangą, następnego dnia biegnę lub jadę na rowerze, następnego dnia praktykuję jogę przez około 20 minut, potem gram w koszykówkę lub spaceruję z dziećmi itd. Chodzi o to, że jeśli codziennie zrobię trochę, nie muszę później borykać się z problemami zdrowotnymi.

Nie jestem w tym wszystkim doskonały w żadnym wypadku. Ale odkryłem, że ta zasada może mi pomóc na wiele sposobów, sprawiając, że wiele obszarów mojego życia jest o wiele mniej stresujących, mniej zabałaganionych i o wiele łatwiejszych.