ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Więc Rzuciłem Pracę – Rozpocząłem Nowe Życie

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałować rzeczy, których nie zrobiłeś niż tych, które zrobiłeś. Więc rzucaj cumy. Odpłyń z bezpiecznego portu. Złap pasaty w swoje żagle. Odkrywaj. Marz. Odkrywaj. – Mark Twain

Oficjalnie jestem teraz samozatrudnionym blogerem.

Wczoraj rano złożyłem rezygnację z mojej dziennej pracy (pracuję z weteranami wojskowymi USA w legislaturze Guam). OK, to nie wejdzie w życie aż do końca przyszłego tygodnia, ale jednak.

Woo hoo!

To dość wyzwalające. I bardzo, bardzo, bardzo przerażające.

Moje Spełnione Marzenie Szczerze mówiąc, to nie było marzenie mojego życia. Nie wiedziałem, że chcę być blogerem na pełen etat, aż do zeszłego roku (2007), kiedy Zen Habits zaczęło przynosić naprawdę dobre wyniki (marzec, kwiecień, maj). Zaczęło do mnie docierać: to szalone, ale mogę być w tym na pełen etat!

Blogowanie na Zen Habits było wtedy i nadal jest tak przyjemne, że nie mogłem uwierzyć, że może stać się pełnoetatowym zajęciem. Ale stało się to moim marzeniem, i pomyślałem: może o tej porze roku będę mógł rzucić moją dzienną pracę!

Stworzyłem więc dla siebie mantrę. To było jedno słowo: Uwolnienie.

Tę mantrę powtarzałem każdego dnia. Wszystko, co robiłem, było skierowane w kierunku tej mantry — blogowanie stało się sposobem na uwolnienie siebie. Nowe projekty były krokami na tej ścieżce. I była to ekscytująca i satysfakcjonująca ścieżka.

Więc teraz to marzenie się spełniło. Kilka miesięcy wcześniej nawet.

Jak To Zrobiłem Pewnie ciekawi was, jak poszedłem tą ścieżką, aby urzeczywistnić to marzenie. To powinno być oczywiste, ale podkreślę to tutaj: to zadziałało dla mnie. To niekoniecznie zadziała dla żadnej innej osoby na tej planecie. Dzielę się tym tylko dlatego, że wiem, że lubię czytać historie sukcesu innych — czasami są pouczające, a innym razem po prostu inspirujące.

Po tej uwadze, oto kilka kamieni milowych na mojej ścieżce do uwolnienia:

1. Bloguj z serca. Wkrótce zdecydowałem, że chociaż będę czerpał inspirację z wielu innych blogów, od Lifehacker do Get Rich Slowly po Lifehack.org do The Happiness Project do 43 Folders do Dumb Little Man do ProBlogger i wielu innych … ta inspiracja będzie po prostu inspiracją, a nie naśladownictwem. Chciałem, aby moje pisanie było moje własne, prawdziwe dla mnie samego i płynące z serca. W efekcie wiele osób komentowało, że lubią moje pisanie, co jest satysfakcjonujące … a jeszcze lepiej, ja sam czerpałem z tego ogromną przyjemność. Pisanie tego posta na przykład … to czysta radość.

2. Bądź szalenie użyteczny. Moim celem przy każdym poście jest być jak najbardziej przydatnym dla moich czytelników. Oczywiście, nie zawsze mi się to udaje, ale to wartościowy cel. I myślę, że właśnie użyteczność wielu moich postów przyciąga czytelników, a przyciąganie czytelników było kluczem do wzrostu Zen Habits.

3. Skoncentruj swoje wysiłki i pisanie. To nie będzie zaskoczeniem dla was, jeśli mnie znacie, ale prostota była centralnym punktem wielu moich działań. Moim celem jest zawsze utrzymać rzeczy proste, skoncentrować wysiłki na tych rzeczach, które kocham najbardziej i które przynoszą największe korzyści, aby móc skupić się na moim pisaniu zamiast na pieniądzach czy statystykach czy czymkolwiek innym. Czas z rodziną jest bardzo ważny, więc musiałem upewnić się, że eliminuję niepotrzebne zadania i projekty, aby moja praca nie przytłaczała czasu z rodziną.

4. Proś o datki. Kilka miesięcy temu opowiedziałem wam o Pomóż mi zostać pełnoetatowym blogerem, i poprosiłem o pomoc. Wywiązaliście się, i to na poważnie. W rzeczywistości, nadal otrzymuję datki, a każdy z tych datków pomógł przybliżyć mnie do mojego marzenia. Nie mógłbym tego zrobić bez was. Serio. Dziękuję. (A tak przy okazji, Pomóż mi zostać pełnoetatowym blogerem wciąż są mile widziane!)

5. Napisz i sprzedaj ebooka. Aby zapewnić sobie wiele źródeł dochodu, oprócz reklam i datków, napisałem i sprzedałem mojego Zen To Done ebook. Okazał się być niesamowicie udany. Ponownie, wasze zakupy pomogły mi spełnić moje marzenie. Dzięki sukcesowi ebooka, udało mi się w końcu wyeliminować moje zadłużenie — zobaczcie poniżej, dlaczego to ważne. Jeszcze raz dziękuję!

6. Skup reklamy. Przez cały rok eksperymentowałem z różnymi formami reklamy. Nadal to robię. Zasadniczo, stale eliminowałem reklamy, które nie przynosiły mi dobrych rezultatów. Moim celem jest mieć tylko jeden zestaw reklam, aby utrzymać to tak proste, jak to możliwe.

7. Interakcja z czytelnikami. Czytelnicy powinni być w centrum każdego dobrego bloga. Wasze zainteresowania, wasze potrzeby, wasze komentarze, wasze emaile. Staram się znaleźć czas, aby odpowiadać na komentarze i emaile, chociaż muszę przyznać, że nie zawsze jestem w stanie sprostać objętości komentarzy, pytań, próśb i emaili. To jest dla mnie bardzo ważne i robię, co mogę.

8. Przejście z pracy dziennej. Zdecydowałem od początku, że przeprowadzę stopniowe przejście z mojej pracy dziennej na pełnoetatowe blogowanie. Powoli zwiększałem moje dochody z blogowania, jednocześnie zmniejszając znaczenie pracy dziennej. Zredukowałem swoją pracę w pracy dziennej, aby móc skupić się na moim pisaniu. Dziś to przejście jest zakończone.

9. Wyjdź z długów, oszczędź na fundusz awaryjny. Te dwa kroki finansowe były dla mnie niezbędne. Nie zamierzałem rzucać pracy dziennej bez wyjścia z długów i bez odpowiedniego funduszu awaryjnego. Dlatego nie rzuciłem pracy kilka miesięcy temu, gdy moje dochody z blogowania były wystarczające. Mam rodzinę, o którą muszę się troszczyć. Od tego czasu wyeliminowałem dług i oszczędziłem przyzwoity fundusz awaryjny, chociaż nie jest on tak duży, jak bym chciał. Planuję continue adding to the emergency fund throughout the year.

10. Jeszcze jedna duża rzecz, której nie mogę jeszcze ogłosić. Coś wielkiego wydarzyło się w zeszłym miesiącu, co przypieczętowało sprawę dla mnie finansowo. Ogłoszę to w ciągu najbliższego tygodnia. To duże, przynajmniej dla mnie. I chociaż mógłbym rzucić codzienną pracę, nawet gdyby się nie wydarzyło, to uczyniło to znacznie pewniejszym dla mnie. Już nie mogę się doczekać, żeby wam o tym opowiedzieć.

Co Dalej Więc teraz co? Co się teraz stanie?

Cóż, niewiele się zmieni, przynajmniej dla Zen Habits. Planuję nadal koncentrować się na dostarczaniu jak najlepszych treści. Planuję nadal wchodzić w interakcje z wami. Nie zwiększę częstotliwości publikacji, głównie dlatego, że nie chcę was przytłoczyć, ale także dlatego, że mam inne projekty zaplanowane.

Ogłaszam dwa z tych projektów w nadchodzącym tygodniu. Ale moje skupienie, jak zawsze, pozostanie na pisaniu. Nie chcę przytłoczyć się sam.

Finansowo, jeśli nic się nie zmieni, będę dobrze. Jeśli coś się zmieni, przewiduję, że zmieni się na lepsze, a jeśli tak się stanie, będę dokonywał inwestycji w tym roku. Ale jeśli zmieni się na gorsze … zawsze będę mógł znaleźć inną pracę dzienną. Ta sieć bezpieczeństwa zawsze tam jest … znam rynek tutaj na Guam wystarczająco dobrze, aby wiedzieć, że mogę łatwo znaleźć pracę w pół tuzina miejsc … i wiem, że istnieją możliwości online, które moja tutaj sukces na Zen Habits otworzyły, więc to też jest możliwość, jeśli zajdzie taka potrzeba.

To przerażające, być samozatrudnionym. Po raz pierwszy w moim życiu nie mam szefa, nie mam redaktora, któremu muszę odpowiadać. Jestem swoim własnym szefem i własnym redaktorem, i mogę robić, co chcę. Niepowodzenia i sukcesy są w pełni zależne ode mnie.

Przerażające, tak … ale niesamowicie, niesamowicie wyzwalające!

Aby osiągnąć wielkie rzeczy, musimy nie tylko działać, ale także marzyć; nie tylko planować, ale także wierzyć. – Anatole France