Istnieje tendencja, którą zauważyłem u siebie (i u wielu innych), którą zacząłem nazywać „W pośpiechu do zakończenia”. Kiedy zaczynam się czegoś uczyć, buduję nowy nawyk lub rozpoczynam projekt w pracy… duża część mnie chce być już na końcu, kiedy już czerpię korzyści z nawyku, nauki lub projektu.
Na przykład, jeśli zaczynam podnosić ciężary, chcę już być w przyszłości, kiedy jestem silny i mam ładne mięśnie (co zajmie co najmniej rok). Jeśli uczę się szachów, chcę już być silnym graczem (co może zająć lata). Jeśli tworzę kanał na YouTube, chcę mieć już 10 tys. subskrybentów, co z pewnością zajmie trochę czasu.
Kiedy zaczynam proces, chcę już być w miejscu, gdzie czerpię korzyści z procesu.
To właśnie jest idea tendencji „W pośpiechu do zakończenia”.
Co ciekawe, to także źródło przytłoczenia, które większość z nas odczuwa, kiedy stajemy przed dużą listą zadań, przepełnioną skrzynką e-mailową lub dużym domem pełnym rupieci, które chcemy uprościć. To przytłaczające, ponieważ chcemy, aby wszystko było już zrobione, zamiast stawić czoło stosowi rzeczy jedna po drugiej.
Oto, co zauważyłem na temat tej tendencji:
- Blokuje nas przed cieszeniem się procesem — jesteśmy tak skoncentrowani na zakończeniu, że nie jest przyjemnie utknąć w środku
- Często się frustrujemy i zniechęcamy, ponieważ nie postępujemy wystarczająco szybko, zamiast po prostu zaakceptować, że będziemy rozwijać się w tempie, które jest konieczne
- Z powodu tego zniechęcenia często rezygnujemy, zanim osiągniemy na tyle daleko, by doświadczyć jakichkolwiek korzyści — czasami, jeśli po prostu wytrzymamy jeszcze miesiąc lub dwa, zaczniemy dostrzegać pewne korzyści (nieco silniejsze mięśnie itp.) i poczujemy się zachęceni
- Często wpadamy w pułapkę porównywania się, ponieważ obawiamy się, że nie postępujemy wystarczająco szybko, więc patrzymy, jak szybko zwykle postępują inni, próbując porównać się do standardowych miar (jeśli istnieją) lub innych ludzi online, pozbawiając nas radości z miejsca, w którym jesteśmy w procesie
- Czasami nawet nie zaczynamy, ponieważ to wszystko może być tak zniechęcające, pozbawiając nas czerpania przyjemności z nauki i wzrostu, które mogą być osiągnięte w procesie
Możesz zauważyć, że możemy przeciwstawić się tej tendencji, po prostu oddając się procesowi. Po prostu zanurz się w nauce języka, w stosie zadań w projekcie, w pisaniu książki, którą robisz teraz, w tej chwili.
Zanurz się w procesie i znajdź w nim radość. Zabawa, sztuka, cud każdego momentu procesu.
Jeśli to zrobisz, to korzyści w końcu przyjdą, ale już teraz będziesz doświadczać korzyści z procesu.
Zmiana nawyków staje się znacznie przyjemniejsza. Projekty zawodowe, projekty domowe, działania związane ze zdrowiem i kondycją… wszystko staje się miejscem do praktykowania czerpania radości z procesu. Dotrzemy tam, kiedy tam dotrzemy. Albo… już tam jesteśmy. Odwieczna mądrość, odnaleziona pośród naszej codziennej niecierpliwości, frustracji i przytłoczenia.