Wczoraj trochę posprzątałem w domu – uporządkowałem, wyczyściłem łazienkę i kuchnię, ogólnie sprawiłem, że miejsce wygląda schludnie.
Jest po prostu pięknie. Odczuwam ogromną przyjemność, mogąc się zrelaksować w czystym domu.
Oczywiście z szóstką dzieci taki stan nigdy nie trwa długo, ale są rzeczy, które mogę zrobić, żeby utrzymać ogólną czystość i porządek.
Oto nawyki, które będę starał się utrzymać, aby dom pozostał bezstresowy:
-
Nigdy nie zostawiać naczyń w zlewie ani na blacie. Sprzątać bałagan w kuchni po skończeniu. Przetrzeć blaty, utrzymywać zlew w czystości.
-
Sprzątać łazienkę na bieżąco. Po skorzystaniu z niej wyczyścić umywalkę, toaletę, szybko spryskać prysznic. To zajmuje tylko kilka minut, a radość z czystej łazienki jest bezkonkurencyjna.
-
Sprzątać w trakcie przemieszczania się. Dzieci zostawiają różne drobiazgi w całym domu. Będę je po prostu zbierał w ciągu dnia albo trzymał kosz na ich rzeczy, żeby mogły je później schować.
-
Nigdy nie zostawiać ubrań na wierzchu. Mam tendencję do nieodkładania lekko używanych, ale wciąż czystych ubrań w mojej sypialni, co powoduje bałagan. Koniec z tym. Trafią albo do prania, albo zostaną powieszone w szafie.
-
Wynosić śmieci codziennie. Jest wtedy czyściej, a nawet jeśli kosz nie jest całkiem pełny, to dobry nawyk.
-
Sprzątać przed wyjściem z domu. Wspaniale jest wracać do czystego domu. Wystarczy trochę posprzątać przed wyjściem.
-
Ścielić łóżko rano. Zrobię to albo przed, albo po prysznicu. Uwielbiam pościelone łóżko.
-
Sprzątać przed snem. Obudzenie się w brudnym domu jest stresujące. Obudzenie się w czystym domu to niesamowity sposób na rozpoczęcie dnia.
-
Nie pozwalać, aby bałagan się nagromadzał. Jest miejsce w kuchni, gdzie gromadzimy książki i papiery. To musi zniknąć. Stosy są stresujące. Będę codziennie oczyszczać ten blat wraz z miejscem, gdzie trzymamy wszystkie przychodzące dokumenty.
-
Pozbyć się papierów z lodówki. Praktycznie wszystkie te informacje mogę umieścić w naszym kalendarzu. Nadają one bardzo zabałaganiony wygląd.
-
Nauczyć dzieci odkładać swoje rzeczy na miejsce. To zdecydowanie największe źródło stresu i bałaganu. To także będzie najtrudniejsze zadanie i nie wiem, czy kiedykolwiek uda się to osiągnąć. Ale warto spróbować.