ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Przypadek Przeciwko Optymalizacji Życia

Wielu znanych mi ludzi dąży do optymalizacji swojego życia – niektórzy z moich ulubionych ludzi na świecie spędzą dni próbując dopracować system produktywności, zautomatyzować rzeczy lub znaleźć idealne oprogramowanie do wszystkiego, co robią. Są w ciągłym poszukiwaniu idealnej diety, idealnej rutyny pracy, idealnego zestawu podróżnego.

Optymalizacja może zająć sporo czasu i energii.

Co by się stało, gdybyśmy przestali dążyć do optymalizacji? Kim bylibyśmy bez myśli, że powinniśmy optymalizować wszystko?

Jedna z idei mówi, że gdybyśmy postanowili nie optymalizować wszystkiego, przestalibyśmy się przejmować, przestalibyśmy starać się, aby rzeczy były lepsze, i żylibyśmy suboptymalnym życiem. Ale znam siebie dość dobrze – zawsze będę się przejmować, nawet jeśli nie próbuję optymalizować. Zawsze zrobię co w mojej mocy, co jest czymś innym niż optymalizacja – to troska i miłość, nawet jeśli rzeczy nie są zoptymalizowane. Wierzę, że większość z Was działa tak samo, wkładając serce w coś z czystą miłością, bez potrzeby robienia wszystkiego perfekt.

Dlaczego więc nie powinniśmy optymalizować? I jak mogłoby to wyglądać, gdybyśmy tego nie robili?

Dajcie mi chwilę, aby przedstawić argumenty przeciwko optymalizacji i zaprezentować alternatywną drogę.

Przypadek Przeciwko Optymalizacji

Nie uważam, że ludzie, którzy optymalizują, są idiotami (robi to wiele z najmądrzejszych osób), ani że optymalizacja jest czymś niszczycielskim dla życia. Sam robiłem to wiele razy.

Jednak rozważcie:

  1. Oszczędności nigdy się nie urzeczywistniają. Kiedy próbujesz optymalizować, poświęcasz część swojego cennego życia na znalezienie idealnego ustawienia. Oczywiście, kiedy już skończysz, wszystko teoretycznie będzie idealnie ustawione od tego momentu, więc w dłuższej perspektywie powinieneś zaoszczędzić mnóstwo czasu i wysiłku, prawda? Po pierwsze, przyznajmy, że optymalizacja na początku wiąże się z dużymi kosztami. Oszczędności byłyby realizowane jedynie po wdrożeniu optymalnego systemu czy metody przez dłuższy czas. Niestety, większość ludzi, którzy optymalizują, nie zostawia tego po ustawieniu – kontynuują próbę optymalizacji na nowo. To nigdy niekończąca się wyprawa, więc koszty narastają, a oszczędności nigdy nie mogą za nimi nadążyć.

  2. Optymalizacja to pułapka niezadowolenia. Optymalizacja to dążenie do czegoś tak bliskiego perfekcji, jak tylko można. Ale to nierealistyczny ideał. Tak naprawdę nie istnieje. Nigdy nie osiągniemy optymalnego stanu – gdy się zbliżymy, będziemy kontynuować nawyk bycia niezadowolonymi z tego, jak rzeczy są. Włożymy dużo pracy, ale potem nie będziemy zadowoleni. Ponieważ dążenie do perfekcji to pułapka, w której wzmacniasz nawyk niezadowolenia umysłowego.

  3. Optymalizacja to skupienie się na tym, co nie jest ważne. Opracowywanie idealnego systemu produktywności, idealnego oprogramowania do listy zadań – to nie jest ważne. To prokrastynacja od rzeczy, które są naprawdę ważne. Zadania na szczycie listy zadań, którą już masz, które nie są wykonywane, ponieważ próbujesz optymalizować. Opracowywanie idealnego systemu diety nie jest ważne – jedzenie warzyw jest ważne. Jedzenie orzechów, nasion i owoców jest ważne. Zapomnij o reszcie, po prostu to rób. Tworzenie idealnych wakacji nie jest ważne – przegapiasz to, co jest tuż przed Tobą, w domu, próbując optymalizować kolejną podróż.

  4. Nawet jeśli mogłabyś optymalizować, takie perfekcyjne życie byłoby okropne. Wyobraźmy sobie na chwilę, że możesz spędzić tydzień optymalizując każdą rzecz w swoim życiu. Wszystko jest teraz perfekcyjne, większość rzeczy jest zautomatyzowana, życie stało się absurdalnie łatwe. (Podpowiedź: to niemożliwe.) Nawet gdyby było możliwe, aby życie było tak perfekcyjne, życie byłoby absolutnie okropne. Gdyby wszystko przebiegało łatwo, nigdy nie docenialibyśmy żadnych osiągnięć, ponieważ, przychodziłyby zbyt łatwo. Nic nie byłoby zdobyte, nic nie wydawałoby się niesamowite. Ludzie biegają ultramaratony nie dlatego, że są perfekcyjne, idealne i łatwe, ale dlatego, że są taką walką. Walka nadaje sens. Jasne, zdobądź kilka dobrych narzędzi, naucz się robić rzeczy dobrze… ale nie martw się trochę dodatkowej pracy. Nie martw się o robienie czegoś zbyt wiele razy. Trochę powtarzania pomaga naprawdę się czegoś nauczyć. Trochę trudności pomaga naprawdę się czegoś nauczyć. Trochę irytacji pomaga znaleźć cierpliwość, odpuścić ideały i pokochać rzeczy takimi, jakie są.

  5. Optymalizacja jest dobrym sposobem na zniszczenie rzeczy. Wyobraź sobie, że zoptymalizowałaś serię narzędzi programowych, aby wszystkie działały perfekcyjnie razem, ogromną skomplikowaną strukturę połączonych maszyn… niesamowita praca, dobrze zaprojektowana, dobrze przemyślana. Ale kiedy rzeczy są tak zoptymalizowane, są kruche. Jeśli coś się zepsuje, inne też się zepsują. Jeśli Twoje życie jest zoptymalizowane, łatwo je złamać. Dla kolejnego przykładu… powiedzmy, że masz zoptymalizowaną rutynę snu. Jest niesamowita i dzięki niej świetnie śpisz! Ale potem musisz przeprowadzić fumigację w domu, więc musisz spać u krewnego. Twoja cała zoptymalizowana rutyna jest rozchwiana, więc masz beznadziejny sen przez kilka dni. Potem próbujesz zoptymalizować swój sen na podróże, dostając perfekcyjny układ do spania w samolotach i pociągach. Potem twoja ulubiona maseczka do snu, zatyczki do uszu (lub słuchawki redukujące hałas) i poduszka podróżna zostają skradzione. Brak snu! Najbardziej zoptymalizowaną rzeczą do zrobienia, wtedy, jest nie optymalizować – nauczyć się radzić sobie z wszystkim, od spania w pociągach bez żadnego ustawienia do spania na ziemi. Nie optymalizować życia, ucząc się radzić sobie z sytuacjami suboptymalnymi. Wrzuć do swojego życia zrandomizowaną szalonść. Zapomnij o optymalizacji i naucz się elastyczności, naucz się przetrwania, naucz się odpuszczania, ucz się adaptować.

  6. Optymalizacja jest rozproszeniem. To jak sprzątanie pokładów, gdy Titanic tonie. Nie jest ważne, że optymalizujesz. Ważne jest, że jesteś obecny, że uczysz się być uważnym, być współczującym, pracować z miejsca miłości, puścić swoje przywiązania, zobaczyć swoje powiązanie z innymi. Być czystą miłością i dawać swój dar światu. Nie jaki program zadań używasz, nie jaka kuloodporna kawa pijesz, nie jaki perfekcyjny plecak nosisz. Nie daj się zwieść rozpraszaczom – skoncentruj się na tym, co jest naprawdę ważne.

Więc jaka jest alternatywna droga? Oczywiście, nie ma jednej drogi, ale podzielę się kilkoma pomysłami.

Alternatywna Droga

Rozważ inny sposób bycia:

  1. Zamiast optymalizować swój harmonogram, wybierz jedną rzecz do zrobienia i skup się na niej w pełni. Zrób to całym swoim sercem, z miłości. Kiedy skończysz, złóż ukłon wdzięczności. Zrób sobie chwilę przerwy i nie pędź do następnej rzeczy. Powtórz.

  2. Zamiast próbować znaleźć idealne oprogramowanie, idealne narzędzie, idealne ubranie podróżne… skup się na byciu zadowolonym tam, gdzie jesteś, kim jesteś, z tym, co masz, z tym, co jest przed Tobą teraz. Zadowolenie jest znacznie ważniejsze niż osiągnięcie perfekcji.

  3. Zamiast budować kruchą, zoptymalizowaną rutynę, system lub układ… daj sobie mniej optymalne sytuacje, losowość, rzeczy, do których musisz się dostosować. Rozwijaj elastyczność, zwinność, zdolność adaptacji, odporność, antykruchość.

  4. Bądź obecny. Doceniaj tę chwilę, ponieważ nie będzie wiele więcej, zanim umrzesz. Bądź w pełni zanurzony w chwili, czerpiąc piękno z tego życia.

  5. Gdy poczujesz chęć optymalizacji i szukania idealnego układu, rozpoznaj, że pozwalasz sobie się rozpraszać od tego, co jest ważne. Następnie zapytaj siebie: „Co jest najważniejsze teraz?” Skup się na tym, nawet jeśli daje ci to dyskomfort i sprawia, że chcesz uciec. Naucz się być dobrym w tym, zamiast być dobrym w optymalizacji.

  6. Niech Twoja droga będzie mniej kontrolowana, bardziej przypadkowa. Niech będzie wypełniona nieporządkiem, ponieważ to właśnie wtedy uczysz się dostosowywać do nieporządku. Niech będzie wypełniona chaosem, ponieważ wtedy możesz znaleźć spokój w środku chaosu. Niech będzie wypełniona radością życia dokładnie takim, jakie jest, ponieważ to jest optymalne. To, co jest. Nie to, czego pragniesz, aby było.

I rób to z uśmiechem i radością w sercu. Jakie życie zostało nam dane!