Ilość czasu, którą spędzamy na rozważaniu, którą drogę wybrać, gdy czujemy się niepewni, bywa czasem ogromna.
Wkraczamy na nieznany teren i nie wiemy, jak postąpić. Dzieje się to cały czas dla wielu z nas: zaczynamy nową pracę, uruchamiamy nowy projekt, zmieniamy kariery, musimy radzić sobie z niezwykłymi zmianami, decydujemy się napisać książkę lub stworzyć coś online, stawiamy się w nowej sytuacji społecznej.
Niektóre z naszych reakcji na tę niepewność to:
-
Rozległe badania, często do punktu bardzo malejących korzyści, czasem do punktu przytłoczenia ilością zebranych informacji.
-
Kupowanie książek, kursów, programów, innych materiałów, które, jak sądzimy, nas poprowadzą – to niekoniecznie zły pomysł, ale prawda jest taka, że żadne z tego nie da nam pewności.
-
Szukanie nauczycieli lub innych osób, które nas poprowadzą, które tam były wcześniej – ponownie mając nadzieję, że dadzą nam pewność, ale często to też nie jest magiczna pigułka.
-
Odkładanie decyzji, przesuwanie jej w nieskończoność, ponieważ zbyt trudno jest się zdecydować. Omijanie, unikanie. To może być najczęstsza opcja, prawdę mówiąc.
-
Poddawanie się, bo nie wiesz, czy dasz radę, nie wiesz, co robić, nie wiesz, co właściwie robisz. To również jest dość powszechne – w rzeczywistości większość ludzi poddaje się, zanim jeszcze zacznie.
To są bardzo powszechne reakcje na wkraczanie w niepewność, ale zazwyczaj niezbyt pomocne. Przeszkadzają nam w wykonaniu pracy i życiu, jakiego byśmy pragnęli.
Jak więc radzić sobie z niepewną ścieżką, na którą chcielibyśmy wyruszyć?
To nie zawsze jest łatwe, ale odkryłem, że istnieje zestaw praktyk, które mogą być ogromnie pomocne.
Zmiana nastawienia
Pierwszą zmianą nastawienia, którą warto rozważyć, jest to, że niepewność nie jest zła ani czymś, czego należy unikać. Jest naturalną częścią robienia czegoś znaczącego. W rzeczywistości, odczuwanie niepewności to świetny znak, że robisz coś wyzywającego i znaczącego.
Niepewność można przyjąć, otworzyć się na nią, a nawet pokochać. Możemy nauczyć się cenić niepewność w naszym życiu, jeśli zmienimy nasze nastawienie i będziemy z nią praktykować.
Drugą zmianą nastawienia jest postrzeganie niepewnej drogi jako okazji do praktyki. To nie coś, od czego należy uciekać, ale miejsce, w którym można pozostać, żeby się rozwijać, uczyć i tworzyć.
Za każdym razem, gdy odczuwamy niepewność, można to postrzegać jako wezwanie do otwarcia się i praktyki. Do zwrócenia się w stronę nowego sposobu robienia rzeczy, zamiast oddawania się starym, niepomocnym wzorom zachowania.
Praktyki związane z niepewnością
Załóżmy, że jesteś o krok od wyruszenia na niepewną drogę – zaczynasz nową pracę, wkraczasz w nową fazę życia, piszesz książkę, uruchamiasz biznes lub produkt…
Jak otworzyć się na niepewność i praktykować z nią?
Oto, co znalazłem za użyteczne, pisząc książki i uruchamiając programy, a także radząc sobie z ogromnymi zmianami w życiu:
-
Pozostań w niepewności jako praktyce, z oddaniem. Przebywasz w tej niepewności, aby z nią praktykować, ale także aby służyć tym, na których ci naprawdę zależy. Oni są tego warci. Przypomnij sobie o nich i że robienie tego dla nich jest ważniejsze niż twój dyskomfort związany z niepewnością. Pozwól sobie odczuwać niepewność w swoim ciele, przebywając w chwilowych odczuciach – i naucz się, że nie jest wielką sprawą odczuwać tę niepewność. Z praktyką staje się to coraz łatwiejsze.
-
Podążaj za instynktem (lub sercem). Jeśli nie jesteś pewien, jaką drogę wybrać (potrzebujesz podjąć jakieś decyzje), łatwo jest utknąć w niezdecydowaniu, ponieważ nie ma jasnej odpowiedzi. Możesz zapytać setkę osób i nie uzyskać jasnego sposobu na podjęcie decyzji. Możesz przeczytać milion artykułów i książek, porozmawiać z ekspertami, ale nie ma dobrej odpowiedzi. I tak musisz nauczyć się ufać swojemu instynktowi. Albo sercu. Kiedy jestem na rozdrożu, staram się siedzieć chwilę spokojnie, rozważając pytanie. Czuję w sercu i decyduję, co wydaje się słuszne. Nie mam pewności, ponieważ nie ma dobrej odpowiedzi. Zamiast tego, muszę zaufać swojemu instynktowi lub sercu i po prostu iść z tym … prawdziwe zaufanie polega na tym, że nawet jeśli to zła odpowiedź, będę całkowicie w porządku. Więcej na ten temat poniżej.
-
Pokochaj niewiedzę. Więc użyłeś serca, by podjąć niepewną decyzję … ale nie wiesz dokładnie, jak to pójdzie. To OK. W rzeczywistości, możesz objąć tę niewiedzę … to jak czytanie książki lub oglądanie filmu, nie wiedząc, jak się potoczy. To część zabawy! Niewiedza to piękna rzecz, mimo że większość czasu naprawdę chcemy wiedzieć. Czy możesz podjąć kolejny krok, nie wiedząc, będąc całkowicie otwartym na to, jak rzeczy mogą się potoczyć? Będąc ciekawym, żeby dowiedzieć się więcej, bez sztywnego wyobrażenia o tym, jak powinno być? Pozwolić, by rzeczy były płynne i świeże? Wypróbuj to i zobacz!
-
Pozwól, żeby rzeczy rozwijały się w miarę postępów. W miarę jak posuwasz się naprzód tą niepewną drogą, zobacz, jak rzeczy się rozwijają. Zauważ, co możesz zauważyć, ucz się na podstawie tych nowych informacji. Na przykład, jeśli zamierzam uruchomić nowy produkt, nie wiem, jak ludzie na niego zareagują. Mogę go uruchomić bez wiedzy i zobaczyć, jak reagują, słuchać ich reakcji, rozmawiać z nimi i dowiedzieć się więcej. Jeśli zmagam się z problemem zdrowotnym, mogę spróbować różnych rozwiązań, zauważając, jak wpływają one na sytuację. Nie wiem, jak się rzeczy rozwiną, ale mogę iść tą ścieżką i przekonać się.
-
Zdobądź informacje, dostosuj ścieżkę. Jak pozwalasz rzeczom się rozwijać, zbierasz nowe informacje. Dowiesz się, czy rzeczy potoczyły się zgodnie z oczekiwaniami, czy nie. Będziesz na to otwarty, ale może się okazać, że musisz dokonać korekt. Na przykład, kiedy uruchomiłem mój Program Szkoleń Bez Strachu, nie wiedziałem dokładnie, czego ludzie będą potrzebować w programie, ani jak zareagują na szkolenie. Słuchanie ich pomogło mi lepiej zrozumieć, i przez ostatnie 18 miesięcy wiele razy dostosowywałem program. W kółko słucham, uczę się i dostosowuję. Warto uwzględnić regularne przeglądy, aby móc dokonywać korekt podczas wrażliwej ścieżki – cotygodniowe przeglądy są świetne.
-
Naucz się ufać, że wszystko będzie dobrze. Możesz się potknąć – ale co jest najgorszym scenariuszem (spośród wszelkich prawdopodobnych)? Prawdopodobnie nic zbyt złego. Nie umrzesz, w większości przypadków. Nauczyłem się ufać, że rzeczy potoczą się dobrze. Nie tak, jak się spodziewałem, ale dobrze. Mogę zawieść, ale uczę się radzić z porażką. Porażka to tylko sposób na rozwój, naukę, polepszenie. To nie koniec świata. Krocząc niepewną ścieżką, pozwól sobie rozwinąć zaufanie do siebie, aby reagować odpornie na to, co się wydarzy. Z tym zaufaniem, nauczysz się, że nie musisz unikać niepewności.
-
Stwórz rytuały wspierające niepewność. Wszystko to jest wspaniałe w idealnym świecie – ale w rzeczywistości prawdopodobnie wrócisz do swoich starych wzorców. Sposobem na pracę z tym jest stosowanie rytuałów zaprojektowanych, aby wspierać te praktyki. Na przykład, możesz zaczynać dzień medytacją, pozwalając sobie poczuć niepewność w ciele. Możesz ustawić sesję skupienia na pierwszy punkt dnia pracy, gdzie codziennie pozwolisz sobie na nieuwikłanie się w niepewność, przynajmniej raz dziennie. Możesz zorganizować cotygodniowy przegląd, gdzie dokonujesz korekt na podstawie tego, jak rzeczy się rozwijają. W tym przeglądzie możesz zauważyć, jak rzeczy idą dobrze i pozwolić, by to rozwijało zaufanie do procesu i siebie, aby sobie z nim poradzić. Możesz zebrać grupę doradców i spotykać się z nimi raz w miesiącu, rozmawiając o swojej niepewności. Zastanów się, jakie rytuały są ci potrzebne, aby wspierać swoją praktykę z niepewnością, i wprowadź je.
Ta ścieżka niepewności nie jest niczym, czego nie możesz okiełznać. Wielu ludzi przeszło podobne niepewne drogi w przeszłości i robi to teraz. Możesz zrobić to równie dobrze jak ktokolwiek inny.
Nasze ścieżki muszą zawierać niepewność, ponieważ nikt nie wie, co właściwie robi. Tworzymy to wszystko na bieżąco, ucząc się w trakcie, a jeśli jesteśmy świadomi tego, możemy tańczyć z niepewnością z uśmiechem na twarzy.