ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Podróżując Lekko i Będąc Ugruntowanym w Środku Chaosu

  • Dziś razem z Evą zdecydowaliśmy w ostatniej chwili, aby przesunąć naszą podróż dookoła świata o dwa dni wcześniej, aby uniknąć silnego tajfunu, który zmierzał w naszą stronę.

    Na szczęście podróżujemy lekko i jesteśmy na tyle elastyczni, że zmiana planów nie była zbyt trudna.

    Zainstalowaliśmy okiennice tajfunowe, kupiliśmy naszym dzieciom jedzenie, aby mogły przeczekać burzę u babci, i spakowaliśmy nasze torby.

    W tym wszystkim odczuwaliśmy ogromną niepewność , zostawiając nasze dzieci podczas zbliżającej się burzy (choć wiemy, że będą bezpieczne), wyjeżdżając do Afryki uzbrojeni w szczepionki na dur brzuszny i żółtą febrę oraz garść tabletek na malarię, pozostawiając mnóstwo niedokończonej pracy, gdy wyruszaliśmy na lotnisko.

    Co pomaga nam w tym czasie chaosu i niepewności, w tym czasie niepewności … to dwie rzeczy:

    1. Posiadanie elastyczności podróżowania lekko; oraz

    2. Ugruntowywanie się w środku burzy naszego życia.

    Chciałbym podzielić się trochę na ten temat, ponieważ wierzę, że mają one większe lekcje dla naszego codziennego życia i niepewności, którą odczuwamy cały czas.

    Jeśli możemy praktykować w środku 3-tygodniowej podróży, która zaczyna się na Guam i obejmuje Azję i Europę, skupia się na safari w Kenii, a następnie wraca przez Europę i Amerykę Północną do Kalifornii, a na koniec znów przez Azję (Tokio) i kończy się na Guam… jeśli możemy praktykować w trakcie takiej pysznie szalonej i męczącej podróży… możemy praktykować przez praktycznie wszystko.

    Zacznijmy od elastyczności i podróżowania lekko.

    Elastyczność i Podróżowanie Lekko

    Jeśli czytasz tego bloga od jakiegoś czasu, wiesz, że jestem ogromnym zwolennikiem podróżowania lekko (zobacz mój Ultralight: Przewodnik Zen Habits do Lekarstwiej Podróży i Życia). Eva i ja podróżujemy tygodniami z małym plecakiem (20L) na plecach.

    Może to zabrzmieć jak chwalenie się, ale to ważne podejście, które pozwala nam być bardziej elastycznymi w takiej podróży. I odnosi się do podejścia do życia w ogóle.

    Elastyczność i lekkość pozwalają nam:

    • Łatwo zmieniać plany, jeśli to konieczne, szybko się pakować, szybko przemieszczać się przez lotniska i dworce

    • Nie męczyć się ciągnąc bagaż, co pozwala nam być bardziej otwartym na doświadczenia

    • Nie martwić się o dodatkowy dzień gdzieś, ponieważ nie mamy bagażu do ciągnięcia – możemy chodzić cały dzień z naszymi plecakami

    • Obrać niespodziewany szlak (pieszo, autobusem, taksówką, pociągiem, samolotem), jeśli mamy na to ochotę

    • Być otwarci na zmiany i nie być zatwardziali w braku elastyczności, ani nie martwić się tak bardzo tym, że coś pójdzie nie tak

    To powiedziawszy, podróżowanie z mniejszą ilością rzeczy oznacza, że mamy mniej możliwości radzenia sobie z tym, co możemy napotkać. Ludzie, którzy pakują się na każdą ewentualność, mogą czuć się bardziej przygotowani niż my, nawet jeśli płacą za to ciężarem. Nauczyłem się być w porządku z posiadaniem mniejszej ilości opcji, ufając, że poradzę sobie w praktycznie każdej sytuacji, z którą mogę się spotkać, ponieważ robiłem to wiele razy wcześniej.

    Pomyśl o tym pomyśle, jak może odnosić się do naszego codziennego życia – bycie lekko i elastycznym może oznaczać, że jesteśmy mniej zakotwiczeni w naszych sposobach, nie tylko mamy mniej do noszenia na plecach, ale mniej do noszenia w naszych umysłach.

    Z elastycznym umysłem, możemy być w porządku, gdy plany się zmieniają (co dzieje się codziennie), możemy być otwarci na możliwości, które się pojawiają i doświadczenia, które nagle się ujawniają. Możemy płynąć z zmianami i kochać zmiany, zamiast na nie narzekać.

    Jak rozwijamy lekkość i elastyczność umysłu? Przez mniej sztywne podejście do tego, jak chcemy, aby rzeczy się potoczyły i praktykowanie miłości do tego, co faktycznie się dzieje. Widząc, że nasze umysły są zakotwiczone w określonych przekonaniach, i eksperymentując z puszczaniem tych przekonań, abyśmy mogli być wolni i w spokoju.

    Ugruntowanie w Centrum Chaosu

    Kiedy dotarliśmy na lotnisko, Eva i ja oboje odczuwaliśmy ogromne poczucie niepewności, jakbyśmy spadali przez powietrze bez niczego, czego moglibyśmy się trzymać.

    Może to przypominać bycie w środku burzy bez schronienia. Może być to bardzo przerażające, bardzo stresujące. A nasza normalna reakcja to zdobyć jakiś grunt pod naszymi stopami: przejąć kontrolę nad sprawami, znaleźć komfort lub rozproszenie, uciec od niepewnej sytuacji, narzekać lub wściekać się na innych, zwinąć się w kłębek, aby się chronić.

    To wynika z przekonania, że musimy chronić się przed niepewnością lub zrobić coś, aby się jej pozbyć.

    To po prostu nieprawda. Możemy pozostać w środku chaosu i niepewności, w środku burzy, i być zupełnie w porządku. Możemy oddychać i czuć tę niepewność. Możemy się uśmiechać i czuć radość i wolność w tym. Możemy być w pełni zakochani w burzy.

    Sposobem na to, aby zacząć, jak ja zrobiłem to na lotnisku, jest zatrzymanie się w centrum chaosu. Po prostu stań nieruchomo na chwilę i poczuj doznania w ciele. Zauważ wir emocji, stres, napięcie w głowie lub klatce piersiowej.

    Na razie po prostu zauważaj. Zostań z tym, zamiast biegać za historią o sytuacji. Bądź z tym, z delikatnością i ciekawością. Rozwijaj przyjazne nastawienie do tego.

    Napięcie może być w twojej klatce piersiowej, a tak naprawdę możesz to puścić i odprężyć się w chaosie. Oddychaj i odpuść napięcie, które jest po prostu tobą spinającym się przed burzą. Przez odpuszczenie napięcia i spętania, możemy po prostu być w spokoju w środku burzy.

    Uśmiechnij się, niech burza cię smaga. Rozkoszuj się uczuciem braku gruntu pod stopami, czując wolność z tego powodu. Niech twój umysł stanie się szeroko otwarty jak ogromne błękitne niebo.

    I to jest uczucie bycia ugruntowanym – to bycie w pokoju z brakiem potrzeby gruntu.

    To właściwie kochanie chwili pełnej chaosu i niepewności, która jest gruntem życia.

    Jest to piękne, i jestem teraz w jej środku.

    Mam nadzieję, że pozostanę ugruntowany w środku chaosu tej podróży, która będzie pełna zmian, stresu, złożoności i nieoczekiwanych sytuacji. Mam nadzieję, że utrzymam swoją elastyczność, ale ostatecznie, że nie będę potrzebować niczego poza otwartością na łamiącą serce wspaniałość burzy.

    Chaos to mój przyjaciel ~Bob Dylan