Kilka osób napisało do mnie ostatnio o powrocie do złych nawyków: nawrocie po miesiącach zdrowego odżywiania lub porzuceniu dobrych nawyków, które starali się wprowadzić, takich jak ćwiczenia czy pisanie.
To demotywujące, gdy wypadasz z diety lub dobrych nawyków, i możesz dojść do punktu, w którym nawet nie chcesz o tym myśleć.
Co zatem robić? Jak sobie poradzić z nawrotem?
Szczerze mówiąc, nie ma łatwej odpowiedzi. „Przegrywałem” i zaczynałem od nowa wiele nawyków, i teraz myślę o nawrotach jako o kolejnym etapie procesu. Nieustannie uczymy się o sobie, zmieniając nasze nawyki, co jest prawdziwym celem zmiany nawyków – to nauka o sobie, a nie samodoskonalenie czy samodyscyplina. Uczymy się o naszych umysłach, o uczuciach winy i frustracji, o radzeniu sobie z tymi uczuciami.
Nie ma łatwych odpowiedzi, ale podzielę się kilkoma rzeczami, które możesz wypróbować:
-
Zatrzymaj się, aby się zastanowić. Jeden z większych problemów polega na tym, że nawet nie chcemy przyznać się do naszego nawrotu. Unikamy myślenia o tym. Dlatego pierwszym krokiem jest zrobienie małej przerwy w ciągu dnia i zastanowienie się, gdzie jesteś. Szło ci świetnie, potem się potknąłeś. Mogło to nastąpić z wielu różnych powodów, ale wiedz, że nie jesteś sam, wszyscy się potykamy, a siły, z którymi się mierzymy, mogą czasem być zbyt wielkie dla nas w naszych najsłabszych momentach. To w porządku. Zastanów się nad tym i wiedz, że to nie koniec świata.
-
Uznaj swoje uczucia. Może być trudno wrócić na właściwy tor, a możemy czuć się jak porażki, zniechęceni, sfrustrowani sobą, rozczarowani, smutni, samotni, zmęczeni, źli… czasem odczuwamy wiele uczuć naraz. To w porządku tak się czuć. Często staramy się unikać myślenia o tych uczuciach, ale na chwilę daj sobie przestrzeń, by je poczuć, naprawdę je dostrzec wewnątrz siebie i zaakceptować jako część swojego doświadczenia.
-
Okaż sobie współczucie. Jeśli doświadczasz niektórych z tych trudnych uczuć, po ich uznaniu spróbuj obdarzyć je miłością. Wyobraź sobie, gdyby przyjaciel odczuwał ból – czyż nie pocieszyłbyś go, przytulił, wysłuchał, okazał współczucie? Zasługujemy na traktowanie siebie z tą samą miłością i współczuciem. Posłuchaj trudności swojego umysłu, życz sobie szczęścia, daj sobie wirtualny (lub prawdziwy) uścisk, obdarz siebie miłością. To w porządku czuć te rzeczy i w porządku jest chcieć końca swoich trudności.
-
Skup się na intencji. Dlaczego zacząłeś te dobre nawyki na początku? Czy było to, by troszczyć się o siebie, dać sobie dar dobrego zdrowia, pozwolić sobie na twórcze wyrażenie się przez pisanie (lub malowanie, muzykę itd.), pomóc innym? Te intencje są ważne do zapamiętania, żeby pomóc sobie wrócić na właściwy tor. Zostałeś wykolejony, ponieważ zapomniałeś o swojej intencji lub inne priorytety stały się ważniejsze. Teraz zdecyduj, czy twoja intencja wobec tego nawyku jest wystarczająco ważna, by poświęcić jej trochę czasu. Jeśli tak, trzymaj swoją intencję w głowie, gdy zaczynasz od nowa.
-
Zrób najmniejszy krok. Mając na uwadze tę dobrą intencję, jaki jest teraz krok, który możesz podjąć? Czy możesz to jeszcze bardziej uprościć? Na przykład zamiast całkowicie zmieniać swoją dietę, czy możesz zjeść jedną marchewkę? Jedno jabłko? Zamiast realizować plan treningowy na cały tydzień, czy możesz pójść na 5-minutowy spacer? Zrobić jedną pompkę? Podejmowanie najmniejszego kroku pomaga potwierdzić swoje zobowiązanie względem siebie i swojej intencji. Następnie koncentrujesz się na kolejnym małym kroku.
-
Nie ma przeszłości, jest tylko ten krok. Wszystkie nawroty, wszystkie porażki, wszystkie niepowodzenia… te istnieją teraz tylko w głowie. Zamiast rozpamiętywać je, spróbuj skupić się na następnym małym kroku. Jaki on jest? Spróbuj go w pełni doświadczyć i zobacz, że w tej chwili ten mały krok nie jest trudny. W tej małej akcji jesteś w porządku. Zapomnij o wszystkim, co się wydarzyło, i bądź tutaj ze swoją intencją i obecnym działaniem.
-
Podchodź do nauki z ciekawością. Często myślimy „Och, nie mam żadnej dyscypliny” lub „Jestem do niczego w tym” lub mamy inne podobne myśli o sobie lub o nowym nawyku, który chcielibyśmy wprowadzić. To są z góry narzucone idee o sobie lub nawykach… zamiast tego, spróbuj wejść w następny mały krok z otwartym umysłem, nie wiedząc, jak to będzie. Ten nowy nawyk (lub stary, ponownie odwiedzony) nie jest działaniem mechanicznym, które próbujesz stworzyć w sobie, ale raczej częścią procesu nauki, gdzie uczysz się więcej o sobie. W tym duchu nauki podejdź do procesu z ciekawością, otwartością, niewiedzą. Zobacz, jaki on jest! Staraj się docenić każdy mały szczegół nawyku, który możesz zauważyć.
Nie udaję, że to jest szybkie rozwiązanie, ale te elementy często mają na mnie bardzo pozytywny wpływ. Nie jestem doskonały w wykonywaniu tych kroków w żaden sposób, tak jak nie jestem doskonały w wykonywaniu swoich nawyków. Ale w procesie poznawania siebie, w porażkach i ponownych próbach oraz odkrywaniu… nawyk, który wykonuję w całym swoim chaotycznym pięknie, jest absolutnie doskonały.