ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Magiczny Sposób na Pracę z Naszymi Nawykowymi Wzorcami

„Masz w sobie więcej miłości, niż jesteś w stanie zrozumieć.” ~Rumi

Każdego dnia pracuję z ludźmi próbującymi zmienić swoje nawykowe wzorce: prokrastynację, unikanie, ucieczkę, sięganie po komfortowe jedzenie lub inne przyjemności, jak gry wideo czy oglądanie filmów, rozproszenie, narzekanie, wyładowywanie się na innych, ignorowanie problemów i wiele innych.

Te nawykowe wzorce ujawniają się zawsze, gdy czujemy niepewność – co okazuje się być większością czasu. Więc gdy jesteśmy niepewni swojego ważnego zadania, pojawia się nasz stary nawykowy wzorzec.

Zwykle radzimy sobie z tym wzorcem w sposób surowy: nie podoba nam się, że odkładamy sprawy na później, musimy się poprawić, to nasza wina, to szkodliwy wzorzec, tak bardzo wszystko psujemy.

Innymi słowy, używamy tego wzorca tak samo jak wszystkiego innego – jako kolejnego sposobu na obwinianie siebie. To kolejny dowód na to, że coś z nami nie tak. To samo w sobie jest nawykowym wzorcem, nawiasem mówiąc.

Mam inny sposób radzenia sobie z nawykowymi wzorcami i uważam go za magiczny: traktuj je, jakby były przyjaznymi, ochronnymi strażnikami.

Pozwól, że wyjaśnię… wyobraźmy sobie, że nasz nawykowy wzorzec to małe, urocze, ale zaciekłe bóstwo-strażnik. Może wyglądać jak jeden z tych strażników:

Ten nawykowy wzorzec to strażnik, którego stworzyłeś, aby się chronić, prawdopodobnie gdy byłeś młody. Może wtedy potrzebowałeś ochrony – było to konieczne i potężne. Uratowało cię przed czymś strasznym, szkodliwym. Było to pełne miłości stworzenie i wykonało swoją pracę dobrze.

Oczywiście, przez lata nadal sięgałeś po tego strażnika, raz za razem, choć już ci nie służy. W rzeczywistości teraz ci przeszkadza. Nadal jest zaciekły i ochronny, ale już go nie potrzebujesz.

Pozwól, że to powtórzę: już nie potrzebujesz jego ochrony. Jesteś dużo silniejszy, bardziej zdolny, bardziej odporny. Możesz poradzić sobie z każdym postrzeganym zagrożeniem – porażką, potknięciem, zepsuciem czegoś, nieumiejętnością wykonania zadania, odrzuceniem. Jesteś odporny i silny.

Z tą wiedzą, oto jak możesz radzić sobie ze swoim małym, uroczym bóstwem-strażnikiem:

Rozpoznaj swojego strażnika jako coś, co służyło ci z zaciekłością i miłością przez lata. Podziękuj swojemu bóstwu za jego służbę.

Powiedz mu, że go już nie potrzebujesz. Że teraz jesteś silniejszy i możesz sobie z tym poradzić. „Dam sobie radę.”

Odstaw go na bok, abyś mógł po niego sięgnąć, jeśli kiedykolwiek znów go będziesz potrzebować.

Teraz przejmij kontrolę nad światem, wyposażony we własną moc. Nie uciekaj, nie unikaj, nie chowaj się, nie narzekaj, nie wyładowuj się ani nie szukaj rozproszenia lub wygody… zamiast tego staw czoła temu, czego się boisz. Z mocą. Uzbrojony w swoje magiczne serce. Napędzany swoją miłością do tych, którym służysz.

Jeśli chcesz szkolić się w tego rodzaju nieustraszoności i celowości, sprawdź moje najnowsze dzieło:

Pakiet Szkoleniowy „Nieustraszony Cel”: System Radzenia Sobie z Niepewnością w Twojej Znaczącej Pracy