ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Delikatna sztuka prób i popełniania błędów

Podczas dzisiejszego porannego biegu zastanawiałem się, dlaczego niektórzy nienawidzą biegania, podczas gdy ja je uwielbiam. Potem sobie przypomniałem: nie lubiłem go, gdy zaczynałem, ponieważ byłem w tym kiepski.

Bieganie, jak wszystko inne, jest trudne na początku. A potem staje się lepsze, gdy zaczynasz sobie z tym radzić.

Pytanie więc brzmi: jak przetrwać etap, w którym jest się w czymś kiepskim, by móc stać się w tym dobrym?

Odpowiedzią jest ciekawość wobec tego, co sprawia problem. „Obejmij porażkę” to termin często używany w wojsku i jest w tym sporo prawdy – jeśli otworzysz ramiona i przywitasz bycie kiepskim w czymś, z ciekawością podejdziesz do tego, zbliżysz się do tego uczucia… możesz przetrwać i wiele się nauczyć.

Oto, co możesz spróbować:

Gdy zaczynasz się czegoś uczyć, zauważ, kiedy czujesz frustrację z powodu swoich niepowodzeń. Może to być naprawdę trudne, mylące, pełne porażek. Wykraczasz poza swoją strefę komfortu i chcesz do niej wrócić.

Teraz skieruj się ku temu uczuciu frustracji lub innym trudnym odczuciom: zamieszaniu, niecierpliwości, nudzie, złemu samopoczuciu czy chęci rezygnacji.

Zwróć się do tego uczucia i zamiast próbować je zatrzymać lub unikać… spróbuj z nim posiedzieć (lub pobiegać). Po prostu bądź z nim. Pozwól mu być w tobie, daj mu przestrzeń.

Następnie skieruj swoją ciekawość w stronę tego uczucia: jakie ono jest? Gdzie jest zlokalizowane w twoim ciele? Jakie wywołuje doznania? Nie oceniaj go, ale powiedz sobie, że niewiele o nim wiesz i spróbuj dowiedzieć się więcej. Bądź otwarty na to, jak się czujesz, zamiast zakładać, że już wiesz.

Po prostu obserwuj to uczucie, raz za razem, i spróbuj się z nim zaprzyjaźnić.

W tym procesie jest wiele do nauczenia się. I też będziesz w tym kiepski. To w porządku.

Dopiero gdy zaakceptujemy bycie kiepskim i pogodzimy się z tym, możemy zrobić jakikolwiek postęp. W końcu staniemy się dobrzy w tym, w czym byliśmy kiepscy, i będziemy to kochać.

A potem (to jest sekret) zdasz sobie sprawę, że bycie dobrym w czymś to tylko kolejna strefa komfortu. Kiedy tam dotrzesz, będziesz chciał zmierzyć się z tym i znaleźć nowy sposób na bycie kiepskim. Ale tym możesz się przejmować później.