Kiedy moi przyjaciele Joshua i Ryan wzięli swoją new book on minimalism na huge tour, jednym z najczęstszych komentarzy, które słyszeli, było: „Nigdy nie mógłbym być minimalistą, bo mam dzieci.”
Na co odpowiadali: „Nasz przyjaciel Leo jest minimalistą… i ma sześcioro dzieci.”
To zabawne, ponieważ zanim zacząłem upraszczać swoje życie i eksperymentować z minimalizmem, myślałem podobnie — że nie dałoby się tego zmienić z powodu dzieci lub być może z powodu preferencji mojej żony.
Ale byłem w błędzie.
Rozpocząłem podróż odkrywania minimalizmu, próbując ekstremalnych eksperymentów, podejmując zabawne wyzwania z rodziną… i ta podróż nauczyła mnie, by już nigdy nie używać mojej rodziny jako wymówki, żeby nie dokonywać zmiany, którą chcę wprowadzić. Zamiast tego, włączam ich w ten proces i świetnie się razem bawimy.
Oto czego się nauczyłem.
-
Zaczyna się ode mnie. Naprawdę nie możesz naciskać na swoją rodzinę, aby się zmieniła, chyba że oni sami tego chcą. Dlatego zmieniam siebie i jestem żywym przykładem, że istnieje odmienny sposób, może ciekawszy i lepszy. Rozmawiam z nimi o zmianach, aby wiedzieli, dlaczego to robię, co mnie do tego skłoniło, jakie kroki podejmuję, czy jest to trudne czy nie, czy podoba mi się ta zmiana. Widząc moją przemianę, mogą rozważyć próbę zmiany, albo mogą uznać, że tata jest szalony, ale w każdym przypadku widzą inną możliwość. Na przykład mogę zacząć odgracanie szafy i szuflad, albo skanowanie wszystkich dokumentów, aby przejść na cyfrowe formy, albo opróżnianie składziku. To dla nich świetna rzecz do zobaczenia, ale w tym samym czasie pozwalam im być sobą, bez oczekiwań, że dołączą.
-
Minimalizm to rozmowa. Minimalizm nie polega na pozbywaniu się wszystkich rzeczy i życiu z niczym. W rodzinie minimalizm to rozmowa o tym, co jest ważne. Co jest konieczne. Dlaczego posiadamy rzeczy i coś robimy. Często rodzina nigdy naprawdę nie prowadzi tej rozmowy – to wszystko jest po prostu założone w sposób, w jaki żyjemy. Ale minimalizm polega na wyciąganiu tych rzeczy na światło dzienne i rozmowie o nich. Wynik dyskusji będzie bardzo różny dla każdej rodziny — niektóre będą kontynuować to, co robiły, bo to lubią najbardziej, ale inne zdecydują się wypróbować różne zmiany i nie ma jednego słusznego sposobu. Ważne jest, aby rozpocząć tę rozmowę i utrzymywać ją praktycznie do końca życia.
-
Ciesz się prostymi przyjemnościami. Eva i ja zaczęliśmy robić mniej rzeczy z dziećmi, które kosztują dużo pieniędzy (choć nadal robimy trochę z tych rzeczy), a zamiast tego koncentrujemy się na wspólnej zabawie na świeżym powietrzu, graniu razem w domu, wspólnym gotowaniu. Nie mówię, że robimy te rzeczy każdego dnia (nie zawsze mamy na to czas czy energię), ale zaczęliśmy pokazywać im, że proste przyjemności są niesamowite, i nie trzeba wydawać dużo pieniędzy, aby cieszyć się życiem.
-
Zobacz porażki jako okazje do nauki. Jeśli zaczynasz odgracanie z rodziną, będziesz naprawdę zadowolony z tych zmian… ale czasami pojawiają się porażki. Twoja córka może nagle chcieć tysiąca figurek Littlest Pet Shop, bo zobaczyła jakieś fajne filmy online. Możesz nagle dostać mnóstwo rzeczy od członków rodziny. Można traktować je jako porażki i być sfrustrowanym… albo można je wykorzystać jako sposób na naukę, jak radzić sobie z tego rodzaju kwestiami, które w końcu są częścią rzeczywistości. Trzeba nauczyć się sobie z nimi radzić, inaczej będzie trudniej. Jest wiele do nauczenia się, gdy dziadkowie nie rozumieją, dlaczego nie masz tak wielu rzeczy.
-
Wyzwania są niesamowicie zabawne. Uwielbiam rodzinne wyzwania. Robiliśmy wyzwania, aby zobaczyć, czy wszyscy możemy trzymać się trudnej fizycznej rutyny jako rodzina. Ale niektóre z moich ulubionych wyzwań to sprawdzanie, czy możemy się obejść bez rzeczy. Więcej na temat wyzwań, które zrobiliśmy, poniżej. Podstawowo, wyzwanie to naprawdę zabawny sposób dla rodziny na podjęcie eksperymentu.
-
Zmień tradycje w pozytywny sposób. Jest wiele rzeczy, które robimy po prostu dlatego, że zawsze tak robiliśmy. Ale te tradycje mogą być kwestionowane — dlaczego musimy Przeciwwskazania do Kupowania Świątecznych Prezentów? Trudno jest zmienić tradycje, bo ludzie nie chcą rezygnować z tego, do czego są przyzwyczajeni. Dlatego przedstaw zmianę tradycji jako okazję do zrobienia czegoś niesamowitego. W przypadku prezentów świątecznych, zamierzaliśmy zaoszczędzić pieniądze, które wielibyśmy wydali na bezużyteczne rzeczy, których nie potrzebowali… i wykorzystać je na naprawdę fajne przeżycia. Byliśmy w parkach wodnych lub na rodzinnych wakacjach jako nasz świąteczny prezent dla dzieci, zamiast kupować zabawki. Dzieci mogą tęsknić za zabawkami, ale uwielbiają te przeżycia.
-
Rozmawiaj z innymi członkami rodziny. Kiedy zaczynasz wprowadzać jakiekolwiek duże zmiany, inni członkowie rodziny (ciocie, wujkowie, dziadkowie, rodzeństwo, przyjaciele itd.) mogą kwestionować, co robisz. Dzieje się tak, ponieważ robisz coś poza normą, a nie każdy się z tym zgadza. To jednak świetna okazja, aby porozmawiać z tymi członkami rodziny o tym, co robisz, edukować ich, poszerzać rozmowę ze swojej bezpośredniej rodziny na szerszą rodzinę. I znów dajesz tym ludziom przykład i pokazujesz im, że istnieje inny sposób — czasem nawet się zainspirują, by wprowadzić zmiany sami!
-
Znajdź nowe sposoby na zastąpienie rzeczy. Często myślimy, że nie możemy się obejść bez pewnych rzeczy, ale jeśli wykazujesz się kreatywnością, okazuje się, że tak naprawdę ich nie potrzebujesz. Na przykład, pozbyliśmy się albumów zdjęciowych, digitalizując zdjęcia i używając ich jako wygaszaczy ekranu — zamiast nigdy nie otwierać zakurzonego albumu, widzimy świetne zdjęcia na naszym komputerze każdego dnia! Digitalizuję wszystkie dokumenty, w tym prace plastyczne i szkolne (kiedy uczęszczały do szkoły) oraz małe notatki od nich dla mnie.
-
Bądź obecny z każdym krokiem. Najważniejsze nie są zmiany, które wprowadzasz — jeśli skupisz się na wynikach, będziesz sfrustrowany, ponieważ nie masz pełnej kontroli nad członkami swojej rodziny. Możesz ich inspirować i wpływać na nich, ale nie możesz zmusić do zmiany, nie możesz zmusić do innego myślenia. Zamiast tego, możesz być obecny na każdym etapie tej drogi, uczyć się z każdego kroku, cieszyć się tym krokiem i być świadomym przykładem zmiany dla swojej rodziny.
Kilka z naszych rodzinnych wyzwań
Przeprowadziliśmy kilka rodzinnych wyzwań, które były niesamowicie zabawne. Oto niektóre z nich:
-
Przeprowadzka z San Francisco do Guamu z jednym plecakiem i jednym pudełkiem. Kiedy opuściliśmy Guam i przenieśliśmy się do San Francisco w 2010 roku, postanowiliśmy zacząć z czystą kartą i sprzedać lub oddać wszystkie nasze rzeczy. Rozmawialiśmy o tym z dziećmi, były początkowo niechętne, ale poszły za wyzwaniem. Spakowaliśmy po jednym pudełku do wysłania do SF i weszliśmy na pokład samolotu z jednym plecakiem na osobę. Przeprowadzka była dużo łatwiejsza, a ja uwielbiałem przeobrażenia naszego życia z tym ruchem.
-
Życie bez samochodu. Przeprowadzka do SF pozwoliła nam lekcje z życia bez samochodu, chodzić i korzystać z transportu publicznego oraz car-sharingu. To było jedno z naszych największych doświadczeń, i uwielbiałem to. Niestety w tym miesiącu będziemy mieć samochód, gdy przeprowadzamy się z SF do Davis (spróbujemy jak najwięcej jeździć rowerami), ale to były wspaniałe cztery lata chodzenia.
-
Podróże z małym plecakiem każda osoba. Kiedy wyjeżdżamy na rodzinne wycieczki (16 Niezbędnych Wskazówek Na Podróżowanie z Rodziną, na przykład), jeździmy z jednym małym plecakiem na osobę. Początkowo byli niechętni, ale zobaczyli, jak o wiele lżejsze i łatwiejsze jest podróżowanie w ten sposób. To naprawdę ogromna różnica, móc łatwo przemieszczać się pociągami, wchodzić do metra, biegać przez lotniska i chodzić po nowym mieście bez problemu. Nawet Eva Lista Evy: Podróżowanie z lekkim bagażem dla kobiet, co początkowo myślałem, że nie zrobi, ale jest niesamowita.
-
Brak prezentów na Boże Narodzenie. Jak wspomniano powyżej, od 4-5 lat nie dajemy prezentów, chyba że doświadczenia i może kilka drobnych upominków (zwykle rzeczy, w które możemy się wspólnie bawić). Świąteczne Wyzwanie Bez Nowych Prezentów.
-
Brak telewizji kablowej. Zrezygnowaliśmy z telewizji kablowej jako środka oszczędności, ale naprawdę kocham to, że nie oglądamy reklam ani nie mamy telewizji włączonej przez cały dzień (oglądamy jakieś programy bez reklam wieczorem). Reklamy są jednym z największych wrogów minimalizmu, więc zmniejszenie lub wyeliminowanie ekspozycji na reklamy to ogromny krok.
Wszystko, co pozostaje
Jeśli interesuje Cię minimalizm, zdecydowanie polecam nową książkę Josha i Ryana, Everything That Remains. Są na masowej trasie po USA i innych krajach, więc check out the tour dates które pozostały, jeśli chciałbyś się z nimi spotkać osobiście i otrzymać darmową dawkę minimalizmu i darmowy uścisk.