ProsteNawyki

Proste sposoby na poprawę jakości życia

Kultura darmowości i siła prostoty

Kilka osób na innych stronach internetowych zwróciło uwagę na ironię sprzedawania przeze mnie książki (The Power of Less) o pracy, działaniu i życiu z mniejszą ilością rzeczy, mówiąc coś w stylu:

„Tak, zamierzam żyć z mniejszą ilością… zaczynając od niekupowania książek!”

Widzę w tym humor i ironię — w rzeczywistości to coś, nad czym debatowałem wewnętrznie od samego początku, od chwili, gdy zdecydowałem się napisać książkę. To coś, o czym chcę teraz porozmawiać, ponieważ jak niektórzy z Was wiedzą, mam silne (i czasem kontrowersyjne) uczucia odnośnie do tego, czy rzeczy powinny być darmowe. I jak żyć oszczędnie.

Jak więc pogodzić sprzedaż książki z moją filozofią pragnienia, aby rzeczy były darmowe, i promowania życia oszczędnego? Zbadajmy to.

Kultura darmowości

Jestem zwolennikiem darmowego oprogramowania, darmowej informacji (jak Wikipedia, w przeciwieństwie do informacji zastrzeżonych, jak tradycyjna encyklopedia zastrzeżona) i Culture of Free.

Nie zagłębię się zbytnio w tę filozofię, poza kilkoma krótkimi punktami.

Przede wszystkim ważny punkt: musimy odróżnić „darmowe” jako „nie musisz za to płacić” oraz „darmowe” jako masz swobodę dystrybucji i używania informacji. Ebook (taki jak Zen To Done) może być darmowy do dystrybucji i kopiowania oraz ponownego użycia (zobacz moją Blogowanie Open Source: Możesz śmiało korzystać z mojej zawartości), ale wciąż mogę go sprzedawać. Kiedy mówię o informacji jako o darmowej, odnoszę się do wolności dystrybucji i ponownego użycia w dowolny sposób.

Wierzę, że przy obecnej technologii cyfrowej jest to niemożliwe lub przynajmniej bardzo niepraktyczne, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się informacji — czy to będą książki, filmy, muzyka, blogi, fotografie, czy cokolwiek innego — w sposób, w jaki ta dystrybucja informacji była kontrolowana i pilnowana w przeszłości. Będzie to coraz bardziej niepraktyczne, gdy wszystko będzie stawać się coraz bardziej cyfrowe (np. gdy przechodzimy od płyt DVD do pobierania filmów a la iTunes i innych usług online).

Wierzę, że ludzie rzeczywiście odnoszą korzyści z darmowości informacji (znowu, nie darmowość jako w kosztach zerowych). Więcej ludzi ma dostęp do informacji niż kiedykolwiek w historii ludzkości. Jesteśmy lepiej poinformowani, bardziej zdolni do podejmowania dobrych decyzji. Prowadzimy bardziej poinformowane dyskusje. Jesteśmy lepiej przygotowani do oceniania działań naszego rządu, korporacji, czegokolwiek w społeczeństwie, mając większy dostęp do informacji.

Wierzę, że sztuka we wszystkich jej formach, i kreatywni ludzie wszelkiego rodzaju odnoszą ogromne korzyści z darmowej informacji. Gdy pisarz (na przykład) może wziąć pracę innego pisarza i użyć jej oraz zmodyfikować ją oraz zbudować na niej w swojej pracy, artysta zyskuje, podobnie jak cały świat. Gdy artysta może wziąć fotografie innego człowieka i użyć ich do stworzenia czegoś nowego i wspaniałego, to piękne. Wszyscy na tym zyskują.

Dlaczego autorzy, muzycy, fotografowie i wszyscy artyści zyskują dzięki darmowemu dostępowi

Wierzę, że artyści (wszelkiego rodzaju) mogą zarabiać na życie, nawet jeśli rozdają swoje informacje lub uwalniają je do domeny publicznej. Pomyśl o dawnych muzykach: zarabiali grając z miasta do miasta, ponieważ ludziom podobała się ich muzyka, nawet jeśli nie istniały mega kontrakty płytowe. Oczywiście, może nie byli multimilionerami, ale czy naprawdę jest w porządku, by muzyk stawał się superbogaty, po prostu dlatego, że ludzie są ograniczani w swoich wolnościach? To wydaje się, że zyskujesz na niewoli innych.

Korporacje mogą cierpieć, zwłaszcza media giganty, które zarabiały miliardy na zastrzeżonej muzyce, ale artyści wciąż będą mogli zarabiać na życie.

Zastanów się nad autorem, kimś, kto tradycyjnie zarabiał tylko część rzeczywistych dochodów ze sprzedaży swojej książki, bo jeśli nie zgodziłby się na oddanie dużej części wydawcy, nigdy nie zostałby wydany ani dystrybuowany. Dziś publikacja i dystrybucja są możliwe bez dużego wydawcy, choć promocja nadal jest trudna bez zależności od przemysłu medialnego i bez dużego wydawcy.

Ale wyobraź sobie świat, w którym autor publikuje i uwalnia swoją książkę do domeny publicznej. Pozwala na darmowe dystrybuowanie książki, cyfrowo, i jeśli to świetna książka, ludzie będą nią podekscytowani i dzielić się nią na swoim blogu, wysyłać przez e-mail do znajomych, linkować do niej z Twittera i Facebooka i MySpace. Dobre książki będą się rozprzestrzeniać, podczas gdy złe nie. To model przyszłości — w przeciwieństwie do obecnego modelu, gdzie wydawca decyduje, co zostanie wydane i co odniesie sukces, a co nie.

Jak więc autor zarabia pieniądze? Oto kilka sposobów:

  1. Może pobierać opłatę za książkę cyfrową na swojej stronie. Oczywiście, można by ją zdobyć za darmo gdzie indziej, ale zawsze będą ludzie, którzy ją kupią, choćby po to, aby okazać wdzięczność za świetną książkę. To jest to, co robię z Zen To Done i to działa.

  2. Może sprzedawać papierową wersję książki. Wielu ludzi zawsze będzie chciało przeczytać książkę w formie papierowej, więc ją kupią, nawet jeśli mogliby ją zdobyć za darmo cyfrowo. Wielu ludzi będzie chciało podarować książkę jako prezent, a kto chciałby wysłać prezent e-mailem? Kupią papierową wersję, owiną ją i podarują jako prezent.

  3. Może sprzedawać usługi. Jeśli książka odniesie sukces i się rozprzestrzeni, ludzie będą chcieli więcej od autora. Mogą chcieć, aby pomógł im wdrożyć pomysły z książki. Mogą chcieć, aby prowadził wykłady, seminaria, telekonferencje. Mogą zatrudnić go jako konsultanta. Można na tym dużo zarobić, a jeśli wydasz świetną książkę, na pewno będzie popyt.

Autor może zdobyć prawdziwą renomę, jeśli książka się uda. Jego strona internetowa (taka jak Zen Habits!) zobaczy znaczny wzrost ruchu dzięki pomyślnej książce. Może wtedy sprzedawać reklamy na stronie i zarabiać. Jego przyszłe książki będą bardziej poszukiwane. Będzie miał reputację eksperta i będzie poszukiwany przez programy radiowe i telewizyjne. Może nawet dostanie własną audycję radiową lub telewizyjną, lub jakieś inne ciekawe zajęcie, po prostu z reputacji zdobytej przez książkę.

Możesz zobaczyć, co mam na myśli: darmowa dystrybucja książki może nie przynieść bezpośrednio dużo pieniędzy, ale może prowadzić do zysków w przyszłości. To dotyczy nie tylko autorów, ale wszystkich artystów.

I co więcej: pieniądze nie są jedyną definicją sukcesu. Jeśli nie zarabiasz dużo pieniędzy, ale tysiące, a nawet miliony ludzi uczą się z twojej książki i prowadzą lepsze, szczęśliwsze życie … czy to nie jest warte czasu, który poświęcasz na napisanie i promowanie książki? Uważam, że to ważniejsze niż zarabianie pieniędzy, chociaż zarabianie na życie oczywiście jest ważne.

OK, fajnie … a co z twoją książką?

I tu nasuwa się pytanie: dlaczego sprzedaję The Power of Less? Jak to pogodzić z moją filozofią? Świetne pytanie. Kilka punktów:

  1. Zdecydowałem się na tradycyjnego wydawcę tylko dlatego, że mają znacznie lepszy kanał dystrybucji, zwłaszcza jeśli chodzi o fizyczne księgarnie, które w tej chwili są jeszcze dość popularne (to może się zmienić w przyszłości). Dlaczego? Ponieważ chciałem dotrzeć do ludzi, którzy nie czytają blogów, ludzi, którzy czytają książki papierowe. Są miliony takich osób, a bez papierowej wersji mojej książki nigdy nie zostaną wystawieni na moje pomysły. Mam nadzieję, że książka im pomoże.

  2. Robię to również jako eksperyment. Nigdy nie byłem wydanym autorem (poza znaczeniem cyfrowym) i chcę zobaczyć, jak to się potoczy i jakie mogą być korzyści. To również ekscytujące, muszę przyznać, mieć w rękach papierową wersję swojej książki i zobaczyć ją w księgarniach. 🙂

  3. Nadal chcę swobodnie rozpowszechniać te informacje. Po pierwsze, wiele pomysłów zawartych w książce znajduje się tutaj na Zen Habits (w książce zgłębiam je bardziej), ale są rozproszone po całej stronie. Więc informacje już są darmowe, jeśli nie przeszkadza ci przeszukiwanie setek artykułów, aby je znaleźć. Po drugie, rozpowszechniam wiele z tych informacji innymi sposobami, za pośrednictwem mojego free ebook, w audio podcasts, w excerpts, itd. Po trzecie, chciałbym w przyszłości udostępnić całą książkę za darmo. Więcej na ten temat poniżej.

A co z oszczędnością? Dlaczego miałbym kupować książkę, jeśli promujesz oszczędność?

Świetne pytanie. Często mówię o oszczędności, życiu z mniejszą ilością rzeczy i odchodzeniu od kultury konsumpcyjnej. Więc dlaczego kupować książkę, wtedy?

Po pierwsze, nie musisz jej kupować. Możesz ją wypożyczyć z biblioteki, od znajomego. Albo możesz ją kupić używaną. Albo w ogóle jej nie kupować i nie czytać.

Po drugie, nie zalecam wcale, żeby nigdy nic nie kupować, zwłaszcza książek. Zakup niektórych rzeczy może naprawdę pomóc. Jeśli wydasz 15 dolarów na coś i to przyniesie dużą zmianę w twoim życiu, czy to nie jest tego warte?

Po trzecie, jeśli chodzi o bałagan, nie sądzę, że powinieneś kupować wiele rzeczy i zagracać swoje życie … ale jeśli posiadasz tylko kilka dobrych rzeczy, które naprawdę mają znaczenie, to dobrze. Mam nadzieję, że moja książka będzie tym dla niektórych z was. Dla innych, przeczytajcie ją i przekażcie dalej.

Mam nadzieję, że moja książka pomoże ludziom, zrobi różnicę w ich życiu. Ludzie kupują dużo książek samopomocowych, i wiele z nich naprawdę niczego nie zmienia. Wierzę, że The Power of Less zmieni rzeczy, jeśli zastosujesz je w praktyce. Książka ma być łatwa do wdrożenia.

Moje pragnienie udostępnienia The Power of Less za darmo

Nie rozmawiałem jeszcze na ten temat z moim wydawcą (chociaż planuję to zrobić wkrótce), więc to pewnie ich przestraszy… ale chciałbym wydać The Power of Less za darmo, w domenie publicznej. Pewnego dnia, może w niedalekiej przyszłości (jak pod koniec tego roku lub w przyszłym roku).

Książkę nadal sprzedawano by jako książkę papierową, i mógłbym ją nawet sprzedawać w obniżonej cenie tutaj na Zen Habits. Ale zostałaby wydana w domenie publicznej (w moim wymarzonym scenariuszu), co oznacza, że ludzie mogliby ją rozprzestrzeniać po jej zakupieniu i ponownie używać.

Nie wiem, czy to się uda, ale myślę, że byłoby to fajne.

Wierzę, że to rzeczywiście zwiększyłoby sprzedaż książki… bo jak już mówiłem, jeśli książka jest dobra, ludzie będą ją szeroko rozpowszechniać… im szerzej będzie się rozprzestrzeniać, tym więcej fizycznych egzemplarzy zostanie sprzedanych, jeśli moja teoria się sprawdzi.

Nie wiem, czy to prawda. Wierzę w to. Tylko czas pokaże, jaki model dystrybucji zadziała w przypadku informacji, ale wierzę, że coś musi się zmienić, i nieuchronnie tak się stanie. Miejmy nadzieję, że darmowość zwycięży.

Aby dowiedzieć się więcej o The Power of Less, sprawdź the website… lub zamów teraz:


W innym miejscu: