Pisałem już wcześniej o motywacji na Zen Habits, ale im więcej się uczę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że motywacja nie jest taka skomplikowana.
Oczywiście, istnieje wiele wskazówek, które mogą pomóc, liczne taktyki i strategie, które z powodzeniem stosowałem. Ale wszystko tak naprawdę sprowadza się do dwóch rzeczy.
I te dwie rzeczy są tak zwodniczo proste, że możesz zdecydować się przestać czytać po ich nazwaniu: 1) spraw, by rzeczy były przyjemne i 2) użyj pozytywnej presji społecznej. Przeczytaj jednak dalej, aby dowiedzieć się, jak używać tych dwóch rzeczy, aby motywować się do realizacji jakiegokolwiek celu.
To Motywacja, Nie Dyscyplina
Najpierw cofnijmy się trochę. Wiele osób pisało do mnie o wytrwaniu w realizacji swoich celów — od ćwiczeń i zdrowego odżywiania, po organizację, produktywność i tworzenie nowych nawyków — mówiąc, że po prostu brakuje im dyscypliny, by trzymać się rzeczy przez dłuższy czas.
Ale czym tak naprawdę jest dyscyplina? Z mojego doświadczenia wynika, że to głównie iluzja.
Kiedy ludzie mówią, że ktoś ma „dyscyplinę”, jak pisałem wcześniej, naprawdę mają na myśli, że ta osoba ma motywację, by trzymać się czegoś.
W poprzednim artykule użyłem przykładu kogoś z wojska, typowy przypadek osoby, która mówi się, że ma dyscyplinę. Ten wojskowy może wstawać bardzo wcześnie, starannie ścielić łóżko, biegać rano, robić wiele innych ćwiczeń i ogólnie wykonywać zdyscyplinowaną pracę przez cały dzień.
Ale czy to tylko dlatego, że ma dyscyplinę? Myślę, że to głównie dlatego, że jest w sytuacji, w której jest presja społeczna (zarówno pozytywna, jak i negatywna) do wykonywania wszystkich wymienionych czynności. Jeśli ich nie zrobi, może być krzyczany lub degradowany lub wyglądać źle przed kolegami. Jeśli je wykona, jest wzorowym żołnierzem.
Poza tym, że po pewnym czasie, te rzeczy stają się dla niego przyjemne. Czuje satysfakcję z utrzymywania formy i porządku. Cieszy się porankiem. Czuje się dobrze z bycia sumiennym w pracy.
Tak więc w końcu to nie jakaś nieokreślona cecha („dyscyplina”) pozwala mu trzymać się tych nawyków, ale raczej dwa sekrety motywacji: pozytywna presja społeczna i przyjemność.
Czego Nauczyłem Się z Moich Doświadczeń
W ostatnich latach eksperymentowałem z osiąganiem różnych celów — od wczesnego wstawania do ćwiczeń, eliminacji długów i życia oszczędnie i prosto i więcej. I to, czego wielokrotnie się nauczyłem, to że te dwa kluczowe zasady motywacji są wszystkim, czego potrzebujesz.
Nauczyłem się także innych rzeczy, ale im bardziej trzymam się swoich celów, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że to właśnie te dwa tematy powracają. To niemal niepokojące. Oto kilka celów jako ilustracja:
-
Maraton. Obecnie trenuję do mojego trzeciego maratonu, w Honolulu w grudniu tego roku. Trzymając się najtrudniejszego planu maratońskiego, jaki kiedykolwiek podjąłem (w zeszłym tygodniu moje dłuższe biegi to 12 i 20 mil, a w tym tygodniu robię 2 biegi po 14 mil), zadziwiam się swoją zdolnością do wytrwania. Ale nie jest trudno zrozumieć dlaczego: publicznie zobowiązałem się do uczestniczenia w tym maratonie — na tym blogu, on Twitter, i na Train For Humanity, gdzie zbieram fundusze na cele humanitarne poprzez mój trening (sponsor me here!). Dodatkowo, naprawdę czerpię przyjemność z biegania!
-
Blogowanie. Bloguję już prawie dwa lata (zacząłem w styczniu 2007), czyniąc Zen Habits jednym z najdłużej trwających projektów, z którymi kiedykolwiek wytrwałem. Pracowałem nad wieloma projektami wcześniej, ale zazwyczaj są one zakończone w ciągu roku, jeśli nie w ciągu kilku tygodni lub miesięcy. Cokolwiek dłuższego jest zazwyczaj dla mnie zniechęcające. Ale trzymanie się blogowania nie wymagało dyscypliny, ani trochę. To coś, co naprawdę lubię, a dodatkowo pozytywna presja społeczna (to wy, czytelnicy), która motywowała mnie do wytrwania.
-
Pisanie książki. Kilka miesięcy temu ukończyłem rękopis swojej książki, „The Power of Less”, która ukaże się pod koniec tego roku. Przyznam, że miałem pewne trudności z pisaniem tej książki, z powodu wymagań związanych z prowadzeniem bloga (dwóch blogów w rzeczywistości), trenowaniem do mojego drugiego maratonu w marcu i przygotowaniami do ślubu w czerwcu. Nie zawsze przestrzegałem swoich własnych rad (choć na moją obronę nauczyłem się segregować różne cele, aby skupić się tylko na jednym na raz). Ale udało mi się skończyć książkę dzięki obu formom motywacji — presję ze strony wydawcy, by złożyć rękopis, oraz przyjemność z pisania książki, gdy już udało mi się oczyścić z rozpraszaczy i skupić na pisaniu.
Mógłbym podać wiele innych przykładów, jak używałem tych dwóch form motywacji, ale myślę, że rozumiesz. Teraz przyjrzyjmy się każdej z nich i jak możesz je wykorzystać na swoją korzyść.
Pozytywna Presja Społeczna
Chociaż presję często postrzega się jako coś złego („Mam zbyt dużo presji!”), jeśli użyta właściwie, może rzeczywiście być dobra. Ważne, aby presja była stosowana w sposób niezbyt negatywny i o umiarkowanym natężeniu. Utrzymuj rzeczy pozytywne i w kontrolowanej intensywności, a wszystko będzie szło gładko.
Oto kilka przykładów, jak używać pozytywnej presji społecznej do motywowania siebie:
-
Powiedz wszystkim swoim współpracownikom, że zamierzasz osiągnąć cel („Żadnych słodkich przekąsek w tym tygodniu!” lub „Utrzymam moją skrzynkę odbiorczą e-mail całkowicie pustą”) i regularnie raportuj im o swoich postępach.
-
Wyślij e-mail do swojej rodziny i przyjaciół i powiedz im o swoim celu, a także poproś ich, aby byli dla ciebie odpowiedzialnością. Wyślij im regularne aktualizacje i opowiedz im o swoich postępach, gdy ich zobaczysz.
-
Opublikuj swój cel na swoim blogu i regularnie publikuj aktualizacje. Ważne, by nie tylko opublikować cel, ale również być odpowiedzialnym za aktualizacje. Zachęcaj ludzi, aby pytali cię o twój cel, jeśli nie raportujesz swoich postępów.
-
Dołącz do forum internetowego związanego z twoim celem — zrobiłem to, gdy rzuciłem palenie i także, gdy zacząłem biegać. Przedstaw się, nawiąż przyjaźnie, opowiedz im o swoim celu, poproś o pomoc, gdy jej potrzebujesz, i raportuj o swoich sukcesach i porażkach.
-
Pisz regularną kolumnę w publikacji na temat swojego celu. Zrobiłem to, gdy biegałem swój pierwszy maraton, dla mojej lokalnej gazety. To stworzyło wiele pozytywnej presji społecznej — wszędzie, gdzie szedłem, ludzie mówili: „Hej, jesteś tym gościem od maratonu! Jak idzie bieganie?” Oczywiście, nie każdy może pisać kolumnę dla gazety, ale możesz to zrobić dla bloga grupowego lub newslettera lub innego rodzaju publikacji.
-
Opublikuj swój cel i wykres z postępami w swoim biurze lub innym publicznym miejscu.
-
Publikuj swoje zdjęcia codziennie. Jeden gość zrobił to i Tajna Zasada Zmiany Czegokolwiek jego postępów — było niesamowite to oglądać.
Masz pomysł. Jestem pewien, że możesz wymyślić własne pomysły.
Ciesz się Aktywnością Dla Celu
Możesz zmotywować się do robienia czegoś, czego nie lubisz, używając pozytywnej presji społecznej jako motywacji. Ale jeśli naprawdę tego nie lubisz, będziesz w stanie wytrzymać to tylko przez jakiś czas. I nawet jeśli możesz to robić miesiącami i latami … czy to coś, co chcesz robić? Jeśli tego nie lubisz, dlaczego to robić przez dłuższy czas?
Ale możesz powiedzieć, co jeśli to coś, co naprawdę chcę osiągnąć, ale nie czerpię z tego przyjemności? Istnieją sposoby, by znaleźć przyjemność w większości rzeczy — klucz tkwi w skupieniu się na przyjemnych częściach. Skup się na pozytywnych aspektach.
Oto kilka sposobów, jak wykorzystać tę zasadę motywacyjną na swoją korzyść:
-
Masz problem ze zmotywowaniem się do pisania na swojego bloga? Szukaj tematów, które Cię ekscytują. Jeśli znajdziesz rzeczy, które Cię pasjonują, pisanie staje się łatwe.
-
Masz problem z napisaniem pracy dyplomowej na studia? Może nie jesteś tak pasjonowany tematem, jak się wydawało. Przeanalizuj temat pracy dyplomowej i sprawdź, czy możesz sobie przypomnieć, co Cię w nim kiedyś ekscytowało, lub znajdź nowy temat, który Cię pochłonie.
-
Masz trudności z ćwiczeniami? Znajdź ćwiczenia, które są dla Ciebie zabawne. Jeśli nie lubisz biegania, spróbuj piłki nożnej lub koszykówki lub wioślarstwa. Jeśli nie lubisz podnoszenia ciężarów, spróbuj pierwotnych treningów, gdzie przewracasz kłody i skaczesz przez opony. Idź na wędrówkę. Spaceruj z przyjaciółmi i rozmawiaj cały czas.
-
Trudno ci jeść zdrowo? Znajdź zdrowe jedzenie, które kochasz. Eksperymentuj z nowymi przepisami i ciesz się testowaniem ich.
-
Trening do maratonu jest dla Ciebie trudny? Naucz się cieszyć ciszą poranka, kontemplacyjnym charakterem biegania lub piękną naturą, która Cię otacza. Albo odtwarzaj piosenki, które Cię motywują. Albo słuchaj interesujących audiobooków podczas biegania.
Znajdź przyjemne części każdej aktywności i skup się na nich. Z czasem naprawdę możesz nauczyć się kochać coś. Lub, przestaw się na coś, co bardziej kochasz i trzymaj się tego.
Te dwie zasady, zwłaszcza gdy są używane razem, mogą być potężnymi motywatorami. W rzeczywistości, w większości przypadków, to cała motywacja, której kiedykolwiek potrzebuję.