„Ciesz się własnym życiem, nie porównując go z życiem innych.” – Marquis de Condorcet
Gdybyś porównał swoje słabości z mocnymi stronami innych, jak myślisz, jak byś wypadł? I czy sądzisz, że to sprawiłoby, że poczułbyś się dobrze?
Zabawne jest to, że większość z nas robi to od czasu do czasu – a niektórzy z nas robią to dość często.
To pewna recepta na spadek pewności siebie i nieszczęście. I nie jest to zbyt użyteczne.
Powiedzmy, że patrzę na kogoś, kto tworzy niesamowite dzieła sztuki i świetne podcasty na swojej stronie… i patrzę na swoje umiejętności artystyczne i wideo, i zdaję sobie sprawę, że nawet nie zbliżam się do jego poziomu. W rzeczywistości wyglądam żałośnie (jestem kiepskim rysownikiem i nie mam pojęcia o wideo).
Ale chwileczkę: to nie jest uczciwe porównanie. To, że nie dorównuję, nie oznacza, że powinienem zrezygnować z branży blogowej ani że powinienem popaść w depresję, zazdrość lub urazę. Zamiast tego, jeśli spojrzę na swoje mocne strony – pisanie przydatnych i szczerych postów – mogę zobaczyć, że mam wiele do zaoferowania, wiele, z czego mogę być szczęśliwy.
I to jest tak ważne – umieć spojrzeć na własne mocne strony i zobaczyć swoją prawdziwą wartość. Jest to w rzeczywistości jeden z kluczy do sukcesu, ponieważ bez tej umiejętności nie będziesz zmotywowany i nie uwierzysz w siebie.
Chciałem poruszyć tę kwestię z powodu maila od czytelnika, który otrzymałem niedawno:
Pochodzę z mniejszego miasta w Indiach. Należę do rodziny średniej klasy. Moja praca jest taka, że nie mogę związać końca z końcem, jeśli się ożenię i założę nową rodzinę.
Problem polega na tym, że mam współpracowników, którzy pochodzą z bardzo zamożnych rodzin. Nie mogę powstrzymać się od porównywania mojego stylu życia z ich. Wiem, że nie powinienem porównywać się z nimi na podstawie tego, jakie mają fizyczne posiadłości. Muszę przyznać, że moje planowanie finansowe jest na tyle dobre, aby zadbać o moją obecną rodzinę; i mogę także zatroszczyć się o nowego członka rodziny, przynajmniej przez jakiś czas, nawet jeśli stracę obecną pracę. Ale gdy tylko widzę lub słyszę, że wydają tyle pieniędzy na posiadłość, znów zaczynam porównywać. Jak mogę przerwać ten nawyk, nie zmieniając pracy?
To doskonałe pytanie i trudne. Myślę, że naturalne jest porównywanie się z innymi, ale jak zauważył czytelnik, często powoduje to naszą nieszczęśliwość, nawet jeśli mamy wystarczająco i powinniśmy być szczęśliwi z tego, co mamy.
Moja szybka rada: spróbuj być świadomy, kiedy zaczynasz porównywać się z innymi… kiedy już rozwiniesz tę świadomość, spróbuj tej sztuczki: zatrzymaj się. Powiedz sobie: „Przestań!” A następnie zacznij myśleć o wszystkich rzeczach, które MASZ, rzeczach, które kochasz, ludziach, których masz, błogosławieństwach, jakie przynosi ci życie. Uczyń to regularną praktyką, a zaczniesz być szczęśliwszy ze swojego życia.
Efekty Porównań Społecznych
Przyjrzyjmy się na chwilę, co jest złego w porównywaniu się z innymi:
-
Jak powiedziałem, zwykle to na starcie niesprawiedliwe porównanie. W rezultacie zawsze wyjdziesz źle, jeśli spojrzysz na czyjeś mocne strony (łącznie z tym, co mają, jak domy i samochody) w porównaniu ze swoimi słabościami.
-
Nawet jeśli porównasz mocną stronę z mocną stroną, zawsze będą tacy, którzy są lepsi i tacy, którzy są gorsi. To, gdzie znajdujesz się na drabinie osiągnięć lub zakupów, nie ma nic wspólnego z tym, co chcesz zrobić.
-
Nawet jeśli dobrze sobie radzisz w porównaniu z innymi, możesz być sztucznie napompowany przez to porównanie. To krótki zastrzyk ego, jeśli wygrasz porównanie – łatwo można go podważyć.
-
Kończysz z urazą do innych za to, że dobrze sobie radzą, nie znając tak naprawdę tej osoby. Możesz to zobaczyć, jeśli kiedykolwiek czułeś urazę do kogoś przy pierwszym spotkaniu, a później zdałeś sobie sprawę, że miałeś złe pojęcie.
-
Możesz skończyć na mówieniu o swoich osiągnięciach więcej, niż to konieczne. Nikt tego nie docenia.
-
Możesz krytykować kogoś publicznie, próbując go zdeprecjonować, często niesprawiedliwie.
Te rzeczy są złe. Zobaczmy, jak zatrzymać to zjawisko.
Przełamywanie Nawyku Porównywania Się z Innymi
Jak więc przerwać ten cykl porównywania się z innymi? Oto kilka wskazówek, które uznałem za użyteczne:
-
Świadomość. Najczęściej dokonujemy tych porównań społecznych, nie zdając sobie sprawy, że to robimy. To chyba naturalne działanie i w rezultacie robimy to nieświadomie. Rozwiązaniem jest stać się świadomym – przynieść te myśli na pierwszy plan swojej świadomości, zwracając na nie uwagę. Skupienie się na tych myślach przez kilka dni, z praktyką staje się łatwiejsze, a wkrótce będzie trudno ich nie zauważyć.
-
Zatrzymaj się. Gdy zdasz sobie sprawę, że dokonujesz tych porównań, zrób sobie przerwę. Nie krytykuj się ani nie czuj się źle – po prostu uznaj myśl i delikatnie zmień swoje skupienie.
-
Licz swoje błogosławieństwa. Lepszym skupieniem jest to, co masz, czym już jesteś pobłogosławiony. Licz to, co masz, nie to, czego nie masz. Pomyśl o tym, jak jesteś szczęśliwy, mając to, co masz, mając ludzi w swoim życiu, którzy się o ciebie troszczą, będąc w ogóle żywym.
-
Skup się na swoich mocnych stronach. Zamiast patrzeć na swoje słabości, zapytaj się, jakie są twoje mocne strony. Świętuj je! Bądź z nich dumny. Nie chwal się, ale czuj się z nimi dobrze i pracuj nad tym, aby wykorzystać je w najlepszy sposób.
-
Bądź OK z niedoskonałością. Nikt nie jest doskonały – intelektualnie wszyscy o tym wiemy, ale emocjonalnie wydaje się, że czujemy się źle, gdy nie osiągamy doskonałości. Nie jesteś doskonały i nigdy nie będziesz. Na pewno nie jestem i nauczyłem się być z tym OK. Oczywiście, staraj się poprawiać, ale nie myśl, że kiedykolwiek będziesz „osobą doskonałą”. Jeśli spojrzysz na to w inny sposób, ta niedoskonałość to właśnie to, co czyni cię tym, kim jesteś, już jesteś doskonały.
-
Nie poniżaj innych. Czasami próbujemy krytykować innych, żeby wyglądać lub czuć się lepiej. Zdejmowanie kogoś innego dla własnej korzyści jest destrukcyjne. Tworzy wroga, kiedy możesz stworzyć przyjaciela. Ostatecznie to też cię krzywdzi. Zamiast tego staraj się wspierać innych w ich sukcesie – to przyniesie więcej sukcesu także tobie.
-
Skup się na podróży. Nie koncentruj się na tym, jak się plasujesz w porównaniu z innymi – życie nie jest konkursem. To podróż. Wszyscy jesteśmy w podróży, aby coś znaleźć, stać się kimś, nauczyć się, stworzyć. Ta podróż nie ma nic wspólnego z tym, jak dobrze radzą sobie inni ani co mają. Ma wszystko wspólnego z tym, co chcesz zrobić i dokąd chcesz iść. To jest wszystko, czym musisz się martwić.
-
Naucz się kochać wystarczająco. Jeśli zawsze chcesz tego, co mają inni, nigdy nie będziesz mieć wystarczająco. Zawsze będziesz chcieć więcej. To niekończący się cykl, który nigdy nie doprowadzi do szczęścia. Nieważne, ile ubrań kupisz, nieważne, ile domów posiadasz (siedem, w przypadku jednego słynnego kandydata), nieważne, ile drogich samochodów zdobędziesz… nigdy nie będziesz miał wystarczająco. Zamiast tego naucz się zauważać, że to, co masz, jest już wystarczające. Jeśli masz dach nad głową, jedzenie na stole, ubrania na grzbiecie i ludzi, którzy cię kochają, jesteś błogosławiony. Masz wystarczająco. Wszystko, co masz ponad to – i przyznajmy, że wszyscy, którzy czytają ten blog, mają więcej niż to – to więcej niż wystarczająco. Bądź zadowolony z tego, a znajdziesz zadowolenie.
„Kochać to przestać porównywać.” – Bernard Grasset
Zobacz gdzie indziej: Open Sourcing Your Creativity on LifeDev