Miejsce pracy ciągle się zmienia, a wraz z tą zmianą pojawia się zupełnie nowy zestaw zasad.
Tradycyjne środowisko pracy biurowej i narzędzia wciąż istnieją, ale w bardzo szybkim tempie są zastępowane przez nowsze i lepsze rozwiązania, nowsze i lepsze metody pracy. Stare zasady są łamane, a nowe pojawiają się na horyzoncie.
Można to nazwać Miejscem Pracy Przyszłości, ponieważ nie wszystkie firmy przyjęły te modele, a minie jeszcze kilka lat, zanim te nowe zasady staną się normą. Jednak dla wielu osób (w tym mnie), jest to Miejsce Pracy Dzisiaj — nie ma potrzeby czekać na nowe technologie czy narzędzia, bo one już są tu i teraz.
Możesz poczekać jeszcze kilka lat, opierać się nowym trendom, mówić o tym, jak wspaniale było kiedyś… lub przyjąć nowe zasady i stać się częścią zmiany.
Przechodzenie z Elektrycznych Maszyn do Pisania
Uwielbiam mojego dziadka, dziennikarza z ponad 50-letnim stażem, ale zawsze pamiętam, gdy lokalna gazeta (gdzie był redaktorem naczelnym) przeszła od maszyn do pisania do terminali komputerowych i mainframe’a. Zamiast pisać swoje kolumny na elektrycznej maszynie do pisania, co robił przez 25 lat, mój dziadek musiał nauczyć się pisania na komputerze… i zapisywania, i odnajdowania plików w katalogu.
Okazało się, że była to dla niego dość trudna zmiana, i chociaż wciąż potrafi napisać niesamowitą kolumnę jak nikt inny, technologia gazet go wyprzedziła.
Może wyprzedzić także ciebie, jeśli na to pozwolisz. Dlatego moją filozofią jest przyjmowanie zmian, bycie ich częścią, pomoc w ich kierowaniu, zamiast im się przeciwstawiać. Jeśli nowa technologia lub sposób pracy jest lepszy, zaakceptujmy go. To nie znaczy, że powinniśmy przyjmować nowości tylko dlatego, że są nowe i modne — czasem stare rzeczy są naprawdę lepsze. Ale jeśli nowe sposoby są lepsze, zaakceptujmy je.
Google, Wikipedia, Linux oraz Freelancerzy i Blogerzy… o rety!
Wiele firm i projektów ucieleśnia ducha Nowych Zasad Pracy, ale moimi ulubionymi są Google, Wikipedia i Linux. Wzrost liczby freelancerów i blogerów to kolejny trend pokazujący te Nowe Zasady.
1. Google: Podczas gdy sama firma może wydawać się albo świetna, albo przerażająca, zależnie od twojego punktu widzenia… narzędzia, które tworzy Google, nie tylko wspaniale pasują do Nowych Zasad Pracy, ale w wielu przypadkach są motorem tych zmian. Filozofia archiwizowania i wyszukiwania Gmaila, łatwa współpraca w GDocach, prostota Gcal i innych narzędzi online, innowacyjne wykorzystania chmury obliczeniowej. Narzędzia Google ucieleśniają nowe sposoby pracy.
2. Wikipedia: W ciągu kilku krótkich lat stała się jednym z najbardziej przydatnych narzędzi w historii. Jest bardziej użyteczna niż tradycyjne encyklopedie o cały rząd wielkości. I została stworzona, otwierając się na publiczność. Pomimo masowej krytyki tego otwartego procesu, działała pięknie. Współpraca działa.
3. Linux: Kolejne narzędzie, które zostało stworzone przez otwarty, współpracujący proces. Chociaż ma jeszcze przed sobą drogę, wielu uznaje, że jest już lepsze niż Windows, które stworzono za pomocą ogromnych funduszy, ale w zamkniętym systemie.
4. Freelancerzy i blogerzy: Coraz więcej ludzi wyłamuje się z tradycyjnych miejsc pracy na rzecz większej swobody i niezależności. Oznacza to, że pracują, używając mobilnych technologii, współpracują z innymi, ale nie w tradycyjnej, hierarchicznej, autorytarnej strukturze, a pracują tam, gdzie chcą, kiedy chcą, o ile dostarczają dobrej jakości pracę.
Nowe Zasady Pracy
Z nowymi narzędziami, nowymi modelami współpracy oraz nową wolnością i mobilnością w stylach pracy wyłaniają się pewne Nowe Zasady Pracy. Nie wszystkie z nich jeszcze objęły swoją dominację, a nie ma gwarancji, że kiedykolwiek całkowicie zastąpią bardziej tradycyjne zasady i sposoby pracy. Ale wyłaniają się i w moim umyśle są to wszystko pozytywne i ekscytujące zmiany.
1. Aplikacje online i chmura pokonują pulpit i twardy dysk. Chociaż większość pracowników używa aplikacji desktopowych, takich jak Microsoft Office, to szybko się zmienia. Dziś ludzie tacy jak ja używają aplikacji, które są niemal wyłącznie online, takich jak Gmail, Google Docs i Arkusze, Gcal, WordPress, Twitter, Zoho Office, High Rise, Backpack i wiele innych.
Zalety aplikacji online: można ich używać na dowolnym komputerze i nigdy nie musisz martwić się o to, gdzie zapisałeś dokumenty. Z aplikacjami desktopowymi musisz zapisać dokument na folderze i albo wysłać go sobie e-mailem, albo umieścić na USB, jeśli planujesz pracować z domu lub w drodze. A jeśli użyjesz innego komputera, musisz upewnić się, że masz potrzebną aplikację desktopową. Pracownicy mobilni tacy jak ja chcą mieć możliwość korzystania z kluczowych aplikacji z dowolnego miejsca, w dowolnym czasie.
Oczywiście, istnieją wady i ograniczenia aplikacji online, ale różnica się coraz bardziej zmniejsza. Wiele osób martwi się także o brak połączenia z Internetem. Cóż, staje się to coraz mniejszym problemem — nie pamiętam, kiedy ostatnio mój Internet nie działał, a przez ponad rok, używając prawie wyłącznie aplikacji online, nigdy nie miałem z tym problemów.
Korzystanie z chmury zamiast twardego dysku ma podobne zalety — a jedną z najlepszych jest to, że nie trzeba tworzyć kopii zapasowej swoich danych na twardym dysku. W chmurze dane są już zabezpieczone. I znów, są dostępne wszędzie — bardzo ważne w rozwijającym się mobilnym miejscu pracy.
2. Współpraca nad dokumentami, nie wysyłaj ich e-mailem. Nie będę wymieniać nazwisk, ale ostatnio musiałem pracować z grupą osób nad projektem książki. Te osoby są inteligentnymi ludźmi, ale przyzwyczajeni są do starych procesów, a jednym z nich jest używanie formatu Microsoft Word dla projektów, i wysyłanie zmian w projekcie e-mailem tam i z powrotem. W jednym przypadku, rzeczywiście wydrukowaliście materiały, zaznaczyliście wydruk i przesyłaliście je pocztą do dalszej edycji.
Ale to już przestarzałe! Z aplikacjami online, takimi jak Google Docs, współpraca w czasie rzeczywistym jest dziś tak łatwa. Możesz pracować nad tym samym dokumentem w tym samym czasie, a zmiany są automatycznie zapisywane. Możesz zobaczyć, kto dokonał jakich zmian, możesz wrócić do poprzednich wersji projektu, i nie musisz martwić się, kto wysłał najnowszą wersję. Najlepsze jest to, że jeśli jeden z współpracowników jest użytkownikiem Maca (jak ja), nie musisz martwić się, czy ma kopię Microsoft Office (której nie mam i nigdy więcej nie będę mieć).
Możesz rozmawiać podczas współpracy. Możesz zapraszać innych do współpracy i nadawać im konkretne uprawnienia.
Nie ma potrzeby wysyłania dokumentów, kiedy współpracujesz, i na litość boską, nie ma powodu, by je drukować i przesyłać do siebie!
3. Współpraca jest nową produktywnością. Kiedyś staraliśmy się pracować ciężko, aby wyprodukować, ale głównie indywidualnie. Oczywiście, były spotkania i były zespoły, ale w większości robiliśmy to indywidualnie. Wciąż tak jest w większości przypadków.
Ale spójrz na Wikipedię: gdyby każdy z tych artykułów został napisany przez jednego autora, a następnie przeszedł przez tradycyjny proces redagowania i publikacji, zajęłoby to wieczność, aby opublikować tyle artykułów. Nie wspominając o bólach głowy i kosztach koordynowania tak ogromnego projektu. Ale używając technologii współpracy (wiki), Wikipedia była w stanie zrobić to stosunkowo niskim kosztem (głównie komputery, niewiele osób), a ogromny projekt został zrealizowany dzięki współpracy. Grupy ludzi współpracujących w inteligentny sposób są o wiele bardziej produktywne niż ci ludzie mogli być w tradycyjny sposób, indywidualnie.
Mogę wymienić wiele przykładów otwartego oprogramowania, od Firefox po Linux po OpenOffice po Gaim i wiele innych — to doskonałe przykłady oprogramowania stworzonego wspólnie. Ten model można przenieść na niemal każdą branżę i jest znacznie bardziej produktywny.
To powiedziawszy, zawsze będzie potrzeba dotycząca pracy indywidualnej. Czasem najlepsze oprogramowanie jest napisane przez jednego geniusza i nie ma w tym nic złego. Ale aby osiągnąć naprawdę masowe rzeczy, używaj współpracy.
„W długiej historii ludzkości (a także zwierząt) ci, którzy nauczyli się najefektywniej współpracować i improwizować zwyciężyli.” – Charles Darwin
4. Ludzie nie muszą być w biurze. To jest coś, czego chciałbym, aby większość firm zrozumiała od razu, już teraz. To jest tak oczywiste, gdy odejdziesz od tradycyjnego myślenia. Tradycyjnie ludzie pracowali w biurach (a oczywiście większość nadal to robi). Idą do biura, wykonują swoją pracę, uczestniczą w spotkaniach, przetwarzają dokumenty, rozmawiają przy wodopoju, odbijają kartę zegarową i wracają do domu.
Dzisiaj coraz częściej nie jest to konieczne. Dzięki mobilnym technologiom obliczeniowym, chmurze, aplikacjom online i procesom współpracy, praca może być wykonywana z dowolnego miejsca i często jest. Coraz więcej ludzi pracuje zdalnie. Coraz więcej osób pracuje jako freelancerzy lub konsultanci. Coraz więcej firm pozwala ludziom pracować z dowolnego miejsca — nie tylko z domu, ale dosłownie z każdego miejsca na świecie. Ludzie zakładają małe firmy, których nigdy się nie spotkali, mieszkają na różnych kontynentach. Spotykają się przez Skype lub czat grupowy w Basecampie. Współpracują poprzez wikis i aplikacje Google.
Jeśli utkniesz w tradycyjnym myśleniu, zastanów się dobrze, jakie rzeczy naprawdę muszą być wykonane w biurze. Czasem istnieją uzasadnione powody, dla których warto pracować w biurze, ale często te bariery mają inne rozwiązania, których jeszcze nie zbadałeś.
Zalety zdecentralizowanego miejsca pracy są liczne. Pracownicy, którzy mają więcej swobody, są szczęśliwsi i często bardziej pasjonują się swoją pracą. Lubią współpracować z innymi, którzy są inteligentni i utalentowani, a praca nie jest już pracą na przeciągu. Elastyczne harmonogramy dobrze sprawdzają się w stylach życia wielu ludzi. Mobilne komputery są właściwie korzystne dla wielu typów firm, w których ludzie muszą być w ruchu. I to, co naprawdę się liczy, to nie to, że pracownik jest obecny, ale że praca jest wykonywana.
5. Archiwizuj, nie układaj. Tradycyjnie ludzie składają papierowe dokumenty w teczkach, oznaczają teczki i organizują je w szafach. Z coraz większą ilością dokumentów przechowywanych na komputerach, ten sposób organizacji przeniósł się na komputerowy pulpit, z folderami i plikami, które są organizowane (lub nieuporządkowane, jeśli nie jesteś ostrożny). Oznacza to, że albo spędzasz dużo czasu na porządkowaniu i organizowaniu, albo tracisz rzeczy.
Dziś wiele osób nadal pracuje w ten sposób, nawet jeśli nie ma to większego sensu. Co ma większy sens, z mocą komputerów i szybkością dzisiejszych aplikacji, to metoda popularyzowana przez Gmail: archiwizuj i wyszukuj. Zamiast tworzyć foldery dla wszystkiego i potem z uporem składać, możesz teraz po prostu kliknąć „archiwizuj” i użyć bardzo szybkiej wyszukiwarki Gmaila, aby znaleźć to, czego potrzebujesz. Oczywiście, możesz nadal oznaczać rzeczy, co jest prawie jak foldery, ale bardziej wszechstronne, ale nawet to jest opcjonalne.
Dlaczego to lepsze? Pomyśl, ile czasu oszczędza się, gdy nie musisz układać. To o wiele łatwiejsze, mniej kłopotliwych przypadków. Nie musisz pamiętać, żeby porządkować, a potem tracić rzeczy, jeśli jesteś nieuporządkowany. Możesz po prostu wyszukać i znaleźć.
To dotyczy nie tylko e-maili, ale wszystkiego. Zakładki są wyszukiwalne w Delicious, moje posty na blogu są wyszukiwalne w WordPress, pliki są wyszukiwalne na pulpicie (na Macu zarówno Quicksilver, jak i Spotlight działają bardzo dobrze; na PC działa także Google Desktop) lub na serwerze online. Nic nie musi być ułożone — wszystko jest wyszukiwalne, a znajdowanie rzeczy jest dużo szybsze poprzez wyszukiwanie niż przeglądanie plików czy katalogów.
Niektórzy mówią, że czasem mają trudności ze znalezieniem rzeczy poprzez wyszukiwanie. Nigdy nie miałem jeszcze tego problemu i tego dnia jest to wszystko, co robię. Myślę, że wymaga to tylko zmiany postrzegania.
6. Małe zespoły są lepsze niż duże zespoły. Wiem, że powiedziałem, że współpraca jest nową produktywnością, ale dla wielu projektów, gdzie zespół jest zdefiniowany (w przeciwieństwie do wysiłków współpracy, takich jak Wikipedia, gdzie każdy może się zaangażować), mały zespół działa o wiele lepiej. Jest szybszy, sprytniejszy, mniej biurokratyczny, bardziej kreatywny.
Pomyśl o dużej korporacji, takie jak Microsoft, próbującej rozpocząć nową działalność. Microsoft nigdy nie był w tym dobry, z powodu swojego rozmiaru. Jest lepszy w przyjmowaniu innowacji innych firm i wykorzystywaniu istniejących dominujących rynków, aby uczynić nowe oprogramowanie bądź usługę sukcesem. Lub zakup małych firm, które robią coś dobrze i łączą je z istniejącymi biznesami. Ale kiedy próbuje rozpocząć coś nowego na własną rękę, zespół, który to robi, jest dobrze finansowany, z pełną siłą gigantycznej korporacji za sobą… a jednak musi przejść przez tak wiele biurokratycznych kroków, że przypomina to stare radzieckie rządy. Nowy produkt ma końcu masę funkcji (większość których nie jest potrzebna) i trwa wieczność przed wypuszczeniem na rynek.
Nowe start-upy składające się z zaledwie kilku osób – czasem zaledwie 3-4 osób – mogą tworzyć genialne nowe produkty, trzymając rzeczy małe, smukłe i proste. Nie zawierają one nadmiernie rozbudowanego zestawu funkcji, nie muszą martwić się o pisanie specyfikacji technicznych i uzyskiwanie aprobat, nie muszą przechodzić przez biurokrację. Po prostu piszą kod i sprawiają, by działał, tak szybko, jak to możliwe, bo inaczej umierają. Małe zespoły są smukłe i głodne, z większą swobodą i kreatywnością.
7. Komunikacja to strumień. To jest coś, z czym wciąż mam problem. W tradycyjnym modelu papierkowa robota trafia do skrzynki odbiorczej, a ty przetwarzasz rzeczy sekwencyjnie, aż jesteś gotowy. Telefony przychodziły i odbierałeś je w miarę jak przychodziły i załatwiałeś każdy po kolei. Listy i faksy przychodziły i załatwiałeś je po kolei.
Więc kiedy e-mail stał się normą, ten sam model odgórnego, sekwencyjnego przetwarzania był stosowany. Getting Things Done korzysta z tej metody – zacznij od góry i pracuj do dołu, aż ukończysz. Niestety, to jest dość przytłaczające dla wielu ludzi dzisiaj, bo jest po prostu zbyt wiele, aby zająć się tym w ten sposób.
Tak więc nowy sposób pracy widzi komunikację jako strumień. Wchodzisz do strumienia i kąpiesz się, a potem wychodzisz. To nigdy się nie kończy — pomyśl, kiedy e-maile, IM-y, Tweety, kanały RSS i posty na forum i inne rodzaje rzeczy, które czytasz, przestają nadchodzić. To się nie dzieje. I ponieważ to się nie kończy, nie możesz przetwarzać od góry do dołu, sekwencyjnie.
Jak pracujesz z tym strumieniem? Wiesz, że to się nie kończy i nie próbujesz przetworzyć wszystkiego. Zgadniasz to, czego potrzebujesz, włączasz się od czasu do czasu, aby zobaczyć, co się dzieje, i nie martwisz się, że coś przegapisz. Zawsze coś przegapiasz — wszyscy to robią. Nikt nie może w pełni przetworzyć tego strumienia — jest zbyt przytłaczający. Kto może przeczytać wszystkie posty na blogach? Kto może odpowiedzieć na każdy e-mail i Twitter i post na forum? Kto może przeczytać wszystko na Digg lub Delicious albo Stumbleupon? Nikt.
Więc znajdujesz, co cię interesuje, szukasz tego, czego potrzebujesz i wybierasz i wybierasz rzeczy, które są dla ciebie najważniejsze. Czy możesz odpowiedzieć na każdy e-mail? Nie — więc odpowiadaj na te ważne, a resztę archiwizuj. Czy możesz wiedzieć wszystko, co dzieje się w twojej dziedzinie lub branży? Nie — więc monitoruj to, co cię interesuje i kiedy coś naprawdę ma znaczenie, dowiesz się od sieci przyjaciół lub blogów, które czytasz.
Nie przetwarzaj wszystkiego — skupiaj się na tym, co dla ciebie ważne.
8. Mniej zadań jest lepsze niż wiele. Z przytłaczającą ilością informacji wpływających do nas, jest też przytłaczająca ilość próśb i rzeczy do zrobienia. Podczas gdy stary sposób myślenia mówił, że powinniśmy zrobić rzeczy, to po prostu nie jest już możliwe. A nawet nie jest pożądane robienie ogromnej listy zadań — po prostu kręcisz się w kółko.
Zamiast tego skup się na kilku zadaniach, które mają największe znaczenie – dla twojej firmy, dla twojej kariery, dla twojego życia. Wyeliminuj Wszystkie Zadania Oprócz Absolutnie Niezbędnych.
9. Spotkania (zwykle) nic nie wnoszą. Tradycyjny sposób prowadzenia biznesu obejmuje spotkania firmowe w ciągu dnia, które trwają godzinę lub dłużej. Może to zjadać pół dnia lub więcej. Dodaj do tego osobiste spotkania — na lunchu, przy drinku, lub po prostu jedno na jedno w biurze — i spotykasz się więcej niż produkujesz.
Jeśli odbyłeś wielu spotkań, jak ja, wiesz, że są one prawie zawsze bezużyteczne. Oczywiście, czasem są dobre, ale najczęściej są nudne, pełne gadulstwa lub bezużytecznych informacji, i naprawdę można je załatwić przez prosty e-mail lub rozmowa telefoniczną. Są stratą czasu dla wszystkich, co gorsza, większość ludzi to wie. I nic się nie zmienia.
Zamiast tego naucz się załatwiać zadania spotkania przez e-mail, szybką rozmowę telefoniczną, szybką i skoncentrowaną rozmowę na czacie, grupowy czat online, jeśli to konieczne. Współpracuj, korzystając z narzędzi online, takich jak te wspomniane powyżej. Ogranicz spotkania do minimum. Oczywiście, nadal musisz się socjalizować z ludźmi i prowadzić rzeczywiste rozmowy, ale nużące i bezużyteczne spotkania nie są najlepszym sposobem na to. Jeśli kontrolujesz swoją firmę lub dział, zrób sobie i swojej firmie przysługę, eliminując większość swoich spotkań.
„Spotkania są niezbędne, kiedy nie chcesz nic robić.” – John Kenneth Galbraith
10. Otwarty kod jest lepszy niż zamknięty. To jest związane z Zasadą 3, gdzie współpraca jest kluczem do produktywności, ale idzie krok dalej: zamiast być zamkniętym i ochronnym, otwórz się na publiczność. Bądź odpowiedzialny, wypuść prawa autorskie, pozwól ludziom dzielić się, i pozwól innym wnosić wkład.
Tradycyjny sposób polegał na trzymaniu rzeczy w tajemnicy i nie pozwalaniu innym odkrywać twoich informacji wewnętrznych. Tylko osoby „wewnętrzne” mogły współpracować. Jeśli ludzie próbowali dzielić się bez płacenia, pozywałaś ich.
Model open-source działa znacznie lepiej w wielu przypadkach. Pozwala ludziom wnosić wkład, uznając, że nie tylko wybrana garstka ludzi ma dobre pomysły lub talent. Pozwala ludziom dzielić się, uznając, że pomysł zyskuje na wartości w miarę jak staje się bardziej rozpowszechniony, artysta zyskuje na wartości, gdy dociera do szerszej publiczności, a program staje się bardziej skuteczny, gdy staje się bardziej popularny.
Ten model można zastosować do wielu działalności, od publikacji po aplikacje online, po pracowników informacyjnych i więcej (Blogowanie Open Source: Możesz śmiało korzystać z mojej zawartości!). Może nawet być zastosowany do rządów, jeśli otworzymy spektrum idei nieco szerzej. Wyobraź sobie rząd, w którym wszystkie informacje są dostępne, czyniąc rzeczy bardziej odpowiedzialnymi. Wyobraź sobie rząd nie tylko „należący do ludzi” w słowach, ale w działaniu – ludzie rzeczywiście przyczyniają się do jego działania i sprawiania, by działał. Wyobraź sobie rząd, gdzie wszystko jest zdecentralizowane, demokratyczne i dzielone. To jest idealistyczne, ale jest to coś, co może się wydarzyć, jeśli przyjmiemy model open-source.
11. Odpoczynek jest tak samo ważny jak praca. W tradycyjnym modelu ludzie pracowali długie godziny, aby osiągnąć jak najwięcej i awansować w swojej karierze. Jednak w tym modelu jest wysoka stopa wypalenia zawodowego i niezadowolenie z pracy oraz rotacja pracowników.
Nowy model uznaje, że jesteśmy ludźmi, nie maszynami. Że mamy życie i zainteresowania poza pracą. Że czasami potrzebujemy dobrego drzemki (a nawet codziennie). Że kiedy jesteśmy dobrze wypoczęci, pracujemy lepiej i jesteśmy bardziej szczęśliwi.
Nie mówię, że musisz odpoczywać tyle samo, co pracujesz, ale że powinieneś uznać, że nie tylko nie ma nic złego w tym, że pospimy, to faktycznie jest to dobra rzecz. Praca nie musi być monotonna i wykonywana w ośmiogodzinnych zmianach – może być zabawna i wykonywana w produktywnych zrywach. Zobacz this article for more.
12. Skupiaj się, nie szalej. To jest pokrewieństwo Zasady 8: zamiast notować mnóstwa zadań i wykonywać wiele na raz, naucz się skupiać na ważnych zadaniach i robić je pojedynczo.
W ostatnich dekadach multitasking uważany był za produktywną rzecz — chociaż bardziej tradycyjny model, sięgający dekad wstecz, mówił, że robienie jednego zadania na raz jest dobrą rzeczą. Dzisiaj coraz więcej ludzi zdało sobie sprawę, że kiedy stale przełączasz się między zadaniami, robisz niewiele. Faktycznie masz tendencję do odkładania na później ważnych rzeczy, używając multitaskingu jako sposobu na odkładanie działań. Możesz szarpać się przez zadania przez cały dzień, w stylu GTD, i nie robić niczego poważnego.
Zamiast tego, simplify, identify the essential, i naucz się skupiać na Jak NIE wielozadaniować – pracuj prościej i zdrowiej.
Kilka Ost
atecznych Słów
Nie wszystkie z tych „zasad” są dziś akceptowane przez większość ludzi — w rzeczywistości większość nie jest. Ale coraz więcej ludzi pracuje w ten sposób, i sądzę, że większość ludzi będzie pracować w ten sposób w niedalekiej przyszłości.
Nie wszystkie z tych sposobów pracy będą działać dla ciebie lub twojej firmy. Niektóre firmy i ludzie lepiej pasują do tradycyjnych modeli, i to jest w porządku. Zdecyduj, co działa dla ciebie i co robisz.
Jednak przynajmniej daj tym punktom rozważenie. W niektórych przypadkach będą lepszym sposobem pracy i mogą być dobrymi zmianami. Myślę, że to ekscytujące rzeczy i mam nadzieję, że podejmiesz te zmiany tak, jak ja to zrobiłem.
„Kto odrzuca zmiany, jest architektem rozkładu. Jedyną instytucją ludzką, która odrzuca postęp, jest cmentarz.” – Harold Wilson